Spójrz w nocne niebo nad Warszawą czy Krakowem – ten najjaśniejszy punkt to nie tylko kropka światła, ale prawdziwy kosmiczny potwór. Jowisz jest tak gigantyczny, że mógłby połknąć wszystkie inne planety naszego układu jednocześnie i wciąż mieć miejsce na deser. Ale to, co dzieje się pod jego gęstymi chmurami w lutym 2026 roku, wymyka się ziemskiej logice. Bo prawda o jego „powierzchni” jest zupełnie inna, niż nas uczono w szkołach.
Jowisz: Ta czerwona plama skrywa mroczny sekret
Jeśli myślisz, że burze w Polsce bywają gwałtowne, wyobraź sobie cyklon trzy razy większy od całej Ziemi. Wielka Czerwona Plama to ikona Jowisza, ale najnowsze dane z teleskopu Hubble’a z początku 2026 roku pokazują coś niepokojącego. Chociaż ten gigantyczny huragan się kurczy, jego wiatry… drastycznie przyspieszają.
To tak, jakbyś wjechał na autostradę A1 i nagle zorientował się, że Twój samochód zamiast 140 km/h pędzi z prędkością dźwięku, a Ty nie masz hamulców. Astronomowie głowią się, dlaczego mniejsza plama staje się bardziej agresywna. Nie jest to zwykła pogoda; to czysta fizyczna furia, która trwa od co najmniej dwustu lat.
Pro-tip: Jowisz obraca się tak szybko, że jego doba trwa niecałe 10 godzin. To oznacza, że gigantyczna masa gazu wiruje z prędkością, która dosłownie spłaszcza planetę na biegunach.
Dlaczego nigdy nie postawisz stopy na Jowiszu?
Większość ludzi wyobraża sobie planety jako skały krążące w próżni. Z Jowiszem sprawa jest trudniejsza – on po prostu nie ma powierzchni. Gdybyś próbował tam wylądować, po prostu spadałbyś w nieskończoność, aż ciśnienie zamieniłoby Cię w mikroskopijny pył.
Granica między atmosferą a wnętrzem planety jest płynna. Gaz stopniowo gęstnieje, przechodząc w stan, którego nie spotkasz w żadnym sklepie Media Expert czy innym ziemskim markecie. To płynny wodór metaliczny. W głębi planety wodór zachowuje się jak prąd w kablu – przewodzi elektryczność i generuje pole magnetyczne 20 000 razy silniejsze niż ziemskie.
Oto jak Jowisz wypada w starciu z naszą planetą w lutym 2026 roku:
| Parametr | Ziemia | Jowisz | Różnica |
|---|---|---|---|
| Masa (kg) | 5,97 x 10²⁴ | 1,89 x 10²⁷ | 318 razy większa |
| Dzień | 24 godziny | 9 h 56 min | Ponad 2x szybciej |
| Pole magnetyczne | 0,5 Gaussa | 4-14 Gaussów | Ekstremalnie silne |
| Liczba księżyców | 1 | 80-95 (zależnie od definicji) | Mały układ słoneczny |
Kosmiczny odkurzacz, który ratuje Polskę przed zagładą
Czy wiedziałeś, że zawdzięczasz Jowiszowi życie? To nie jest przesada. Dzięki swojej ogromnej masie, planeta ta działa jak grawitacyjny odkurzacz. Przyciąga komety i asteroidy, które w przeciwnym razie mogłyby uderzyć w Ziemię, kończąc historię ludzkości szybciej, niż zdążysz zapłacić podatki w 2026 roku.

Statystyki pokazują, że Jowisz przyjmuje na „klatę” od 20 do 60 potężnych uderzeń rocznie. W 2021 roku astronomowie amatorzy zarejestrowali potężny błysk – to kolejna skała rozbiła się w atmosferze giganta. Bez Jowisza, deszcze meteorytów nad Europą nie byłyby romantycznym widowiskiem, a regularnym bombardowaniem.
Zjawiska, które przeczą logice:
- Ciągłe zorze polarne: Na Jowiszu zorze nigdy nie gasną. Nie potrzebują wiatru słonecznego, bo planeta sama generuje energię.
- Własne ogrzewanie: Jowisz emituje 1,6 raza więcej energii, niż dostaje od Słońca. Jest jak wielki piec kaflowy w mroźną noc.
- Metaliczny deszcz: Głęboko w atmosferze mogą tworzyć się warunki, w których „pada” hel zmieszany z neonem.
- Księżycowe wulkany: Jego księżyc Io to najbardziej aktywne wulkanicznie miejsce w naszym układzie – istne piekło na orbicie.
- Ukryty ocean: Europa (księżyc Jowisza) skrywa pod lodem więcej wody niż wszystkie oceany na Ziemi.
- Ciemne pierścienie: Mało kto wie, ale Jowisz też ma pierścienie, choć są tak ciemne, że ledwo je widać.
- Grawitacyjna proca: NASA używa Jowisza do wystrzeliwania sond w dalsze zakątki kosmosu, oszczędzając paliwo.
„Nieudana gwiazda” – fakt czy fake news?
Często usłyszysz, że Jowisz to „nieudana gwiazda”. To chwytliwe, ale naukowo nie do końca precyzyjne. Choć składa się głównie z wodoru i helu (jak Słońce), musiałby być 75-80 razy cięższy, by w jego wnętrzu zaczęła się fuzja jądrowa.
Gdyby tak się stało, mielibyśmy na niebie dwa słońca, co całkowicie zmieniłoby życie w Polsce. Zamiast czterech pór roku, moglibyśmy mieć wieczne lato albo kompletny chaos klimatyczny. Według badań z Oxfordu opublikowanych w 2025 roku, stabilność układu planetarnego z dwiema gwiazdami jest dużo niższa, więc prawdopodobnie Ziemia w ogóle by nie istniała.
Ciekawostka: Jowisz jest tak ciężki, że środek ciężkości między nim a Słońcem znajduje się poza powierzchnią Słońca. Technicznie rzecz biorąc, Słońce i Jowisz tańczą wokół wspólnego punktu w przestrzeni.
Co zobaczymy w 2026 roku dzięki sondzie Juno?
Misja Juno regularnie dostarcza nam zdjęć, które wyglądają jak obrazy Van Gogha. Ale te kolorowe pasy to nie sztuka, to śmiercionośne chmury amoniaku i wody. W lutym 2026 r. naukowcy skupiają się na badaniu „piorunów jowiszowych”. Są one tysiące razy silniejsze od tych, które znamy z letnich burz nad Bałtykiem.
Co więcej, Jowisz posiada pole magnetyczne, które rozciąga się miliony kilometrów w kosmos. Gdybyśmy mogli je zobaczyć gołym okiem z Ziemi, byłoby dwa razy większe niż tarcza Księżyca w pełni. To niewidzialna tarcza, która przyspiesza cząstki do prędkości bliskich światłu, tworząc niebezpieczne pasy radiacji.
Jak obserwować Jowisza w Polsce w tym miesiącu?
- Znajdź miejsce z dala od świateł dużych miast jak Warszawa czy Wrocław.
- Spójrz w kierunku południowo-wschodnim około godziny 22:00.
- Użyj zwykłej lornetki – będziesz w stanie dostrzec cztery największe księżyce Galileuszowe.
- Nie pomyl go z samolotem – Jowisz świeci stałym, mocnym światłem i nie migocze jak gwiazdy.
Jowisz to nie tylko gazowy olbrzym. To fundament naszego bezpieczeństwa i żywe laboratorium fizyki ekstremalnej. Choć fascynuje swoim pięknem na zdjęciach z NASA, z bliska jest najbardziej wrogim miejscem, jakie możemy sobie wyobrazić. Czy kiedykolwiek odważymy się wysłać tam lądownik, który przetrwa dłużej niż kilka minut? Na razie musimy zadowolić się obserwacjami z bezpiecznej odległości 778 milionów kilometrów.
A Ty, jak myślisz? Czy na którymś z lodowych księżyców Jowisza, jak Europa, może istnieć życie? Daj znać w komentarzu, czy odważyłbyś się na lot turystyczny w tamte strony, gdyby bilety były w cenie lotu do Egiptu!



