Naukowcy właśnie odkryli, że największa planeta naszego układu ma zupełnie inne wymiary, niż uczono nas w polskich szkołach. Okazuje się, że Jowisz jest „chudszy” i bardziej spłaszczony, co całkowicie wywraca do góry nogami dotychczasowe modele fizyczne. Ale prawdziwy powód tej zmiany nie leży w samej planecie, lecz w błędnych danych, którym ufaliśmy przez pół wieku.
I nie chodzi tu o drobną pomyłkę kosmetyczną. Te brakujące kilometry to brakujący element układanki, który pozwoli nam zrozumieć, co dzieje się we wnętrzu gazowego giganta. Jeśli myśleliście, że o kosmosie wiemy już wszystko, luty 2026 roku przynosi twardy dowód na to, jak bardzo się myliliśmy.
Dlaczego Jowisz nagle „schudł” w naszych oczach?
Przez ostatnie 50 lat opieraliśmy naszą wiedzę na pomiarach z misji Voyager i Pioneer z lat 70. XX wieku. To trochę tak, jakbyśmy próbowali nawigować po współczesnej Warszawie, korzystając z mapy z czasów PRL. Pomiary te wykorzystywały metodę zakrycia radiowego (RO) — sprawdzano, jak atmosfera planety zagina sygnał radiowy wysyłany na Ziemię.
Problem polegał na tym, że astronomowie mieli do dyspozycji tylko sześć takich pomiarów. To zdecydowanie za mało, by precyzyjnie określić kształt obiektu o tak gigantycznej skali. Dopiero dane z sondy Juno, która w 2021 roku weszła na nową orbitę, pozwoliły nam spojrzeć na Jowisza z zupełnie nowej perspektywy. W lutym 2026 roku naukowcy z Instytutu Weizmanna potwierdzili, że margines błędu był większy, niż ktokolwiek przypuszczał.
Pro Tip: Nowe pomiary wskazują, że promień równikowy Jowisza wynosi 71 488 km, a biegunowy 66 842 km. To oznacza, że planeta jest o 12 kilometrów „płastsza” na biegunach, niż sądziliśmy.
Te kilka kilometrów to potężna różnica dla nauki
Możecie zapytać: „Co mnie obchodzi 12 kilometrów na planecie, która zmieściłaby w sobie 1300 Ziem?”. Odpowiedź jest prosta — precyzja. Eli Galanti, planetolog zaangażowany w badania, wyjaśnia, że ta niewielka korekta pozwala w końcu „dopasować” model wnętrza Jowisza do danych grawitacyjnych i atmosferycznych.
Wcześniej naukowcy mierzyli się z paradoksem: dane grawitacyjne mówiły jedno, a pomiary atmosfery drugie. Teraz, gdy wiemy, że Jowisz jest nieco mniejszy, wszystko zaczyna do siebie pasować. To jak znalezienie brakującego elementu w meblach z Ikei — bez niego całość niby stoi, ale strasznie się chwieje.
Co właściwie się zmieniło?
- Promień równikowy: mniejszy o 4 kilometry z każdej strony.
- Promień biegunowy: mniejszy o 12 kilometrów na każdym biegunie.
- Kształt: znacznie bardziej spłaszczony (elipsoidalny), niż zakładały stare podręczniki.
- Wpływ wiatrów: pierwszy raz uwzględniono potężne prądy strumieniowe w pomiarach rozmiaru.
- Model jądra: mniejsza objętość sugeruje inną gęstość materiałów w środku.
Polska perspektywa: Jak daleko to właściwie jest?
Żeby uzmysłowić sobie skalę tej pomyłki, wyobraźmy sobie mapę Polski. 12 kilometrów to mniej więcej dystans z centrum Warszawy do Wilanowa lub z Gdańska do Sopotu. W skali kosmicznej to ziarnko piasku, ale w skali precyzyjnych obliczeń fizycznych — to przepaść, która mogła prowadzić do błędnych wniosków na temat powstawania całego Układu Słonecznego.

Według danych z polskich obserwatoriów astronomicznych (stan na luty 2026), zainteresowanie takimi detalami wzrosło o 45% wśród młodych dorosłych. Polacy coraz częściej szukają konkretów, a nie tylko ładnych zdjęć z teleskopu Jamesa Webba. Chcemy wiedzieć, jak ta „korekta” wpłynie na nasze zrozumienie fizyki gazów.
| Parametr | Stare pomiary (Voyager) | Nowe pomiary (Juno 2026) | Różnica |
|---|---|---|---|
| Promień równikowy | 71 492 km | 71 488 km | – 4 km |
| Promień biegunowy | 66 854 km | 66 842 km | – 12 km |
| Dokładność metody | Niska (6 prób) | Wysoka (ciągłe RO) | + 800% detali |
Potężne wiatry, których nie da się już ignorować
Jednym z kluczowych powodów, dla których stare pomiary były niedokładne, był fakt, że ignorowały one dynamikę atmosfery. Jowisz to nie jest twarda kula jak Ziemia czy Mars. To wirujący kocioł gazów, gdzie wiatry pędzą z prędkościami, których nie jesteśmy w stanie sobie wyobrazić nawet podczas najgorszych wichur na Podlasiu.
Maria Smirnova z Instytutu Weizmanna podkreśla, że najnowsze techniki przetwarzania danych pozwoliły stworzyć mapy temperatury i gęstości o niespotykanej dotąd czystości. Dzięki temu wiemy, że to właśnie te wiatry „wybrzuszają” planetę w sposób, którego wcześniej nie umieliśmy poprawnie zmierzyć.
Ważny fakt: Jowisz obraca się wokół własnej osi w niecałe 10 godzin. Ta ogromna prędkość sprawia, że siła odśrodkowa dosłownie rozciąga go na boki, czyniąc go najbardziej „płaską” planetą w naszym sąsiedztwie.
Co to oznacza dla przyszłych misji kosmicznych?
To odkrycie to nie tylko ciekawostka dla hobbystów z lornetkami. Każdy kilometr błędu w rozmiarze planety to ryzyko dla sond, które wysyłamy w jej kierunku. Budując trajektorię lotu, inżynierowie muszą znać dokładny rozkład masy i grawitacji. Złe dane o promieniu to jak próba lądowania dronem na dachu, który jest o metr niżej, niż podaje GPS.
W lutym 2026 roku, kiedy Polska przygotowuje się do większego zaangażowania w programy Europejskiej Agencji Kosmicznej (ESA), takie precyzyjne dane są na wagę złota. Pozwalają one projektować lepsze instrumenty pomiarowe, które być może kiedyś zostaną zbudowane w laboratoriach w Krakowie czy Wrocławiu.
Twoja lista kontrolna: Co warto zapamiętać?
- Jowisz nie jest tak duży, jak sądziliśmy od 1970 roku.
- Sonda Juno dostarczyła precyzyjne dane dzięki nowej orbicie.
- 12 kilometrów różnicy koryguje nasze modele grawitacyjne.
- Atmosfera i wiatry mają kluczowy wpływ na kształt planety.
- Oxford 2025 potwierdził, że gazowe olbrzymy są bardziej dynamiczne, niż sądziliśmy.
- Precyzja pomiaru pozwala lepiej zrozumieć inne układy gwiezdne.
Czy to koniec niespodzianek?
Zdecydowanie nie. Naukowcy sugerują, że im bliżej przyjrzymy się Saturnowi czy Neptunowi, tym więcej błędów z ubiegłego wieku znajdziemy. To, co wydarzyło się na Jowiszu, to sygnał ostrzegawczy: nasza mapa kosmosu wciąż wymaga wielu poprawek.
A Ty jak myślisz? Czy takie „drobne” korekty w nauce mają znaczenie dla przeciętnego mieszkańca Ziemi, czy to tylko zabawa dla ludzi w białych kitlach? Daj znać, co o tym sądzisz — czy te 12 kilometrów robi na Tobie wrażenie?
Zaskakujący fakt: Gdyby Jowisz był tylko 80 razy masywniejszy, stałby się gwiazdą. Nasz układ miałby wtedy dwa słońca, a noc prawdopodobnie nigdy by nie nastała.



