Większość z nas traktuje sałatkę z fasoli jako szybki zapychacz, o którym zapominamy zaraz po jedzeniu. Jednak w sercu Katalonii istnieje danie, które od wieków łamie schematy nudnej kuchni: Empedrat. To nie jest zwykła mieszanka warzyw, to przemyślana kompozycja, która idealnie wpisuje się w najnowsze trendy żywieniowe na 2025 rok, stawiające na naturalne probiotyki i wysokiej jakości białko morskie.
Zapomniany patent na „brukowaną” kolację
Nazwa „Empedrat” pochodzi od katalońskiego słowa oznaczającego bruk. Dlaczego? Ponieważ lśniące ziarna białej fasoli wymieszane z kawałkami ryby przypominają gładkie kamienie na historycznych uliczkach Barcelony. Co ciekawe, mimo że danie to kojarzy się z wakacyjnym słońcem, w Polsce zyskuje na popularności właśnie teraz, gdy szukamy alternatyw dla ciężkich, majonezowych sałatek.
Badania trendów konsumenckich w Polsce na rok 2024 wskazują, że już 38% Polaków aktywnie poszukuje przepisów kuchni śródziemnomorskiej, które można przygotować z lokalnie dostępnych składników. Biała fasola „Jaś” i polski dorsz to duet, który idealnie wpisuje się w ten nurt, łącząc hiszpański temperament z naszymi produktami.
Ryba, która potrzebuje czasu (i zimnej kąpieli)
Sekretem autentycznego smaku nie jest świeża ryba prosto z patelni, ale tradycyjny bacalao – czyli solony i suszony dorsz. W mojej praktyce zauważyłem, że to właśnie ten składnik najczęściej sprawia trudności początkującym kucharzom. Jeśli używasz tradycyjnej wersji:
- Mocz rybę w zimnej wodzie przez 12-24 godziny, wymieniając wodę przynajmniej 3-4 razy.
- Gotuj ją krótko, tylko 5-7 minut – ryba musi zachować strukturę, a nie zamienić się w papkę.
- Usuń dokładnie ości i skórę, a mięso poszarp rękami na nieregularne płatki.
Ale tu pojawia się pewien niuans. Według ekspertów żywienia z uniwersytetu w Barcelonie, proces solenia dorsza zmienia strukturę białka, czyniąc go łatwiej przyswajalnym niż w przypadku ryby mrożonej. W Polsce dobrej jakości solonego dorsza znajdziecie w specjalistycznych delikatesach lub większych sieciach (np. Kuchnie Świata), a za porcję dla 4 osób zapłacicie około 35-45 zł.

Zasada 20 minut: Dlaczego pośpiech psuje smak?
Zauważyliście, że niektóre potrawy smakują lepiej następnego dnia? Z Empedratem jest podobnie, choć nie musimy czekać całej nocy. Kluczowym krokiem, który wielu pomija, jest „leżakowanie” w lodówce. Minimum 20 minut chłodzenia pozwala emulsji z oliwy i soku z cytryny wejść w reakcję z fasolą.
Składniki, które tworzą magię:
- Ugotowana biała fasola (dobrze wypłukana z zalewy, jeśli używasz tej z puszki).
- Dwa twardo ugotowane jajka (8-10 minut w osolonej wodzie).
- Soczyste pomidory i chrupiąca papryka pokrojone w drobną kostkę.
- Czerwona cebula i garść czarnych oliwek (najlepiej hiszpańskich odmian).
- Świeża natka pietruszki – nie syp jej dla ozdoby, ma być jej dużo!
Warto wiedzieć, że w 2025 roku kucharze coraz częściej rezygnują z octu na rzecz soku z cytryny, aby wydobyć naturalną słodycz pomidorów, co polecam przetestować w tej recepturze.
Triki dla zabieganych
Jeśli nie masz 24 godzin na moczenie ryby, mam dla Ciebie lifehack: użyj polędwicy z dorsza pieczonej przez 10 minut w niskiej temperaturze (ok. 120 stopni) z dużą ilością soli morskiej. Efekt nie będzie identyczny, ale uzyskasz pożądaną teksturę „płatków” ryby, która jest znakiem rozpoznawczym tej sałatki.
Recent research z zakresu psychologii jedzenia sugeruje, że kontrastowe tekstury (miękka fasola vs chrupiąca papryka) zwiększają poczucie sytości o blisko 15%. Empedrat podany z kawałkiem chrupiącej bagietki to kompletny posiłek, który nie wywołuje „popołudniowego zjazdu energetycznego”.
Czy próbowaliście kiedyś łączyć rybę z fasolą w taki sposób, czy to połączenie wydaje Wam się zbyt odważne? Czekam na Wasze opinie w komentarzach!



