Dlaczego litera C na nowej etykiecie jest lepsza niż dawne A+++

Dlaczego litera C na nowej etykiecie jest lepsza niż dawne A+++

Kupujesz nową lodówkę, widzisz na naklejce literę „C” i rezygnujesz, bo przecież szukasz oszczędności? To najczęstszy błąd, jaki popełniamy w polskich sklepach takich jak Media Expert czy RTV Euro AGD. Ponad 60% Polaków wciąż nie rozumie nowego systemu etykietowania, który wszedł w życie, co sprawia, że przepłacamy za sprzęt, który wcale nie jest najbardziej efektywny w swojej kategorii.

Pułapka starych przyzwyczajeń

Pamiętasz czasy, gdy wszystko było „A z plusami”? Ten system stał się tak nieczytelny, że Unia Europejska postanowiła go zresetować. Dzisiejsza litera A to technologiczny Mount Everest – zarezerwowany dla urządzeń przyszłości, które niemal „produkują” energię. W 2025 roku większość wysokiej klasy pralek czy zmywarek, które realnie oszczędzają Twój portfel, nosi dumną literę B lub C.

Co to oznacza w praktyce? Urządzenie z literą C z 2025 roku jest często bardziej zaawansowane niż Twoja stara lodówka A+++ sprzed pięciu lat. Eksperci rynkowi zauważają, że producenci celowo zostawiają „wolne miejsce” na szczycie skali, aby motywować inżynierów do dalszych innowacji.

Jak czytać etykietę, żeby nie dać się nabić w butelkę?

Etykieta to nie tylko kolorowe paski. To instrukcja obsługi Twoich przyszłych rachunków. Wybierając sprzęt w Polsce, zwróć uwagę na trzy kluczowe parametry:

  • Skala od A do G: Zielona litera A to absolutny lider, bordowa G to pożeracz prądu.
  • Zapotrzebowanie na wodę: W dobie rosnących cen za m3 w polskich miastach, parametr ten przy pralkach jest równie ważny co prąd.
  • Poziom hałasu: Wyrażony w decybelach (dB) oraz klasach A-D. Jeśli masz aneks kuchenny w bloku, klasa hałasu B to Twój must-have.

Mój mały test: Czy rozmiar ma znaczenie?

Zauważyłem to podczas urządzania własnego mieszkania. Często kupujemy „na wyrost”. Lodówka o pojemności 400 litrów dla jednej osoby, nawet w klasie A, zużyje więcej prądu niż optymalna 200-litrowa lodówka w klasie C. Płacisz za chłodzenie pustego powietrza. W Polsce, gdzie średnia cena energii elektrycznej w 2025 roku oscyluje wokół wysokich stawek, takie błędy kosztują kilkaset złotych rocznie więcej na fakturze.

Dlaczego litera C na nowej etykiecie jest lepsza niż dawne A+++ - image 1

Co jeśli Twoja pralka to „stary model”?

Nie musisz od razu biec do sklepu. Nawet jeśli Twój sprzęt ma gorszą klasę energetyczną, możesz drastycznie obniżyć koszty dzięki prostym nawykom. Badania pokazują, że wykorzystanie trybu Eco w zmywarce redukuje zużycie prądu o około 20-30%, mimo że cykl trwa dłużej.

Oto co robię u siebie, by rachunki nie przerażały:

  • Tryb Stand-by to ukryty złodziej: Telewizor i ekspres do kawy podłączone do listwy z wyłącznikiem mogą zaoszczędzić Ci do 150 zł rocznie.
  • Zasada pełnego bębna: Pranie trzech koszulek to marnotrawstwo wody i energii. Czekam, aż uzbieram pełny wsad.
  • Magiczne 4 stopnie: Ustawienie lodówki na 4°C zamiast 2°C to zmiana nieodczuwalna dla jedzenia, ale zbawienna dla licznika.
  • Czystość to oszczędność: Zakurzone kratki z tyłu lodówki sprawiają, że kompresor pracuje o 15% ciężej.

Woda – cichy koszt każdego prania

W 2025 roku oszczędzanie wody stało się w Polsce priorytetem nie tylko ekologicznym, ale i czysto ekonomicznym. Nowoczesne pralki potrafią „ważyć” pranie i dobierać ilość wody co do litra. Jeśli Twoja maszyna tego nie potrafi, zawsze wybieraj programy krótkie i pranie w niskich temperaturach (30 stopni). Współczesne detergenty radzą sobie z brudem bez konieczności robienia „wrzątku” w bębnie.

Przy okazji, czy wiedzieliście, że regularne czyszczenie filtra w pralce może skrócić czas prania? Zapchany filtr utrudnia odprowadzanie wody, co zmusza pompę do dłuższej pracy.

A Ty jaką literę masz na swojej lodówce i czy faktycznie widzisz różnicę w rachunkach po zmianie starego sprzętu na nowy?

Przewijanie do góry