Kiedyś kupowanie elektronarzędzi w supermarkecie kojarzyło się z amatorszczyzną i sprzętem, który „poddaje się” przy pierwszym twardszym sęku. Dzisiaj sytuacja w Polsce wygląda zupełnie inaczej. Dane rynkowe z ostatnich lat wskazują, że marki własne dyskontów zdominowały już blisko 30% domowych warsztatów nad Wisłą, a profesjonaliści coraz częściej traktują je jako pełnoprawne zamienniki drogich marek premium.
Zauważyłem to ostatnio u mojego sąsiada, który od lat zajmuje się instalacjami elektrycznymi. Zamiast markowego miernika za kilkaset złotych, w jego torbie wylądował multimetr Parkside. „Działa dokładnie tak samo, a nie płaczę, gdy spadnie z drabiny” – skwitował. I właśnie w taką grupę – ludzi, którzy wiedzą co robią, ale nie chcą przepłacać – celuje teraz Lidl ze swoją najnowszą ofertą.
Precyzja za ułamek ceny, czyli elektryka pod kontrolą
Wielu moich znajomych z branży serwisowej twierdzi, że największym problemem tanich narzędzi pomiarowych jest ich margines błędu. Co ciekawe, niezależne testy rynkowe pokazują, że nowoczesne akcesoria do pomiarów elektrycznych z Lidla utrzymują standardy wystarczające do większości prac domowych i warsztatowych.
W nowej ofercie, która wystartowała w lutym, szczególną uwagę przykuwa zestaw akcesoriów pomiarowych Parkside za 49,99 zł. Zawiera on multimetr i tester gniazd. To nie jest zabawka – pozwala na realny pomiar napięcia, natężenia i rezystancji. W dobie rosnącej liczby instalacji fotowoltaicznych w Polsce (ponad 1,3 mln prosumentów w 2024 roku), posiadanie własnego, rzetelnego miernika staje się standardem, a nie luksusem.
Stacja lutownicza: Czy 50 złotych wystarczy do elektroniki?
Ale to nie wszystko. Kolejnym zaskoczeniem dla zaawansowanych użytkowników jest stacja lutownicza o mocy 48 W z płynną regulacją temperatury, dostępna w tej samej cenie – niecałe 50 zł. W praktyce warsztatowej precyzyjna kontrola ciepła to być albo nie być dla delikatnych układów scalonych.
- Regulacja temperatury: Pozwala na pracę zarówno przy grubych przewodach, jak i drobnej elektronice.
- Szybkie nagrzewanie: Dzięki mocy 48 W stacja jest gotowa do pracy w kilka minut.
- Dostępność akcesoriów: Groty do Parkside są łatwo dostępne w internecie, co przedłuża życie urządzenia na lata.
Jeśli kiedykolwiek próbowałeś naprawić pilot do bramy lub wymienić kondensator w starym radiu tradycyjną „transformatorówką”, wiesz, że ta stacja to przeskok cywilizacyjny w komforcie pracy.

Ogród po zimie? Tutaj liczy się tylko moc
Przejdźmy na zewnątrz, bo marzec w polskich ogrodach to czas największej próby dla sprzętu. Według ekspertów od agrotechniki, kluczem do gęstego, zielonego trawnika jest wertykulacja wykonana zaraz po rozmarznięciu gleby. Lidl wprowadził właśnie wertykulator i aerator Parkside o mocy 1800 W w cenie 349 zł (to o 100 zł taniej niż zwykle).
Byłem zaskoczony, widząc parametry tego modelu. Obsługuje trawniki do 600 m² i posiada cztery stopnie głębokości pracy. To ważne, bo zbyt głębokie nacięcie młodej darni może ją zniszczyć, a profesjonaliści zawsze dopasowują głębokość do wieku trawnika. Do tego dochodzi akumulatorowy sekator za 69 zł – idealny do cięcia twardego drewna, który oszczędza dłoń podczas wielogodzinnego przycinania drzewek owocowych.
Praktyczny lifehack: Jak sprawdzić, czy promocja jest tego warta?
Mam dla Was sprawdzony trik, który stosuję od lat przed zakupami w Lidlu. Zanim pójdziesz do kasy, sprawdź numer modelu na opakowaniu (zwykle zaczyna się od IAN). Wpisz go w Google obok frazy „instrukcja” lub „manual”. Dzięki temu podejrzysz specyfikację techniczną, której nie ma na pudełku, i dowiesz się, czy sprzęt posiada np. bezszczotkowy silnik, który wytrzyma dwa razy dłużej.
Zasady polowania na okazje:
- Promocje ruszają 19 i 21 lutego – najlepsze kąski znikają z półek przed godziną 10:00.
- Sklep online często ma większy zapas niż placówki stacjonarne.
- Warto sprawdzić kompatybilność z posiadanymi już akumulatorami z serii X20V Team.
Dla tych, którzy walczą z odpadami po przycince, świetną opcją jest rozdrabniacz nożowy 2400 W za 299 zł. Przy obecnych cenach wywozu odpadów zielonych w wielu gminach w Polsce, taka inwestycja zwraca się po jednym lub dwóch sezonach, zamieniając gałęzie w darmową ściółkę pod rośliny.
A Ty jak podchodzisz do narzędzi z marketu? Czy uważasz, że do domowego warsztatu faktycznie potrzebujemy profesjonalnego sprzętu za tysiące złotych, czy może Parkside jest już wystarczająco „pro”? Czekam na Wasze opinie w komentarzach!



