Kiedy myślimy o jedzeniu na stadionie, zazwyczaj przed oczami mamy gumowate hot-dogi i zimne frytki. Jednak to, co dzieje się na Energizer Park w sezonie 2026, całkowicie zmienia zasady gry. Podczas moich ostatnich rozmów z szefami kuchni zauważyłem coś fascynującego: sport schodzi tu na dalszy plan, ustępując miejsca prawdziwej rewolucji kulinarnej.
Aż 30% sprzedaży na stadionie odbywa się za pośrednictwem aplikacji mobilnej, co jest wynikiem rekordowym w skali globalnej. Ale to nie technologia przyciąga tłumy, lecz zapach, który sprawił, że Energizer Park okrzyknięto „najlepiej pachnącym stadionem świata”. Poznajcie nowych graczy, którzy w tym roku wchodzą na murawę.
Taco Buddha i smaki świata w jednej tortilli
Dla wielu „tacos” to po prostu mielone mięso z przyprawami. Kurt Eller, założyciel Taco Buddha, udowadnia, że to błąd. Do menu wchodzą pozycje, które brzmią bardziej jak karta w luksusowej restauracji niż menu meczowe:
- Thailand: duszona wołowina w stylu tajskim, czerwona cebula, kolendra i sos Raita.
- Taos: carnitas z zielonym chili Hatch, awokado i cytrusową marynowaną cebulą.
- California: wersja wege z grillowaną salsą kukurydzianą i smażonym awokado.
Warto zwrócić uwagę na fakt, że Taco Buddha zaczynało jako lokalny koncept w 2014 roku, a dziś ich obecność na stadionie MLS to dowód na to, że lokalne marki mogą rzucić wyzwanie wielkim korporacjom gastronomicznym.
Pizza z Detroit i sekret stali z Tennessee
Kolejnym zaskoczeniem jest Motor Town Pizza. Jeśli myślisz, że każda pizza jest taka sama, spójrz na ich „St. Louligan”. To głęboka pizza w stylu Detroit z karmelizowanymi brzegami, posypana… lokalnymi chipsami Red Hot Riplets.
Szef kuchni Simon Lusky zdradził mi istotny detal: firma Lodge stworzyła specjalne miniaturowe stalowe patelnie wyłącznie na potrzeby stadionu. Dzięki temu każda pizza za 13,99 USD ma idealnie chrupiący spód i boki, których nie da się uzyskać w masowej produkcji.
Dlaczego polscy fani sportu powinni zazdrościć St. Louis?
W Polsce jesteśmy przyzwyczajeni do raczej ograniczonej oferty cateringowej na stadionach Ekstraklasy, choć standardy rosną. Jednak model „CITY Flavor” jest unikalny. Opiera się na dzieleniu przychodów z lokalnymi rzemieślnikami, co pozwala małym biznesom przetrwać i kwitnąć. To lekcja dla każdego zarządcy obiektu sportowego.

Poranek na stadionie: Śniadania od Biscuit Town
Kto powiedział, że na stadion idzie się tylko na obiad? Nowy pop-up Biscuit Town wprowadza kanapki na bazie maślanych ciastek (biscuits), które są kwintesencją amerykańskiego południa:
- The Rise ‘n Shine: jajka z lokalnej farmy, cheddar i majonez z marynowanym pieprzem.
- The Strawberry Situation: wersja na słodko, przypominająca migdałowego croissanta z truskawkami.
To podejście pokazuje, że stadion żyje już od wczesnych godzin rannych, a lokalni dostawcy, tacy jak Buttonwood Farms, są fundamentem tej filozofii.
Najlepsza kawa podawana z mobilnych wózków
Fani domagali się gorących napojów, a klub odpowiedział w wielkim stylu. Goshen Coffee Roasters nie tylko serwuje kawę – oni robią to przy użyciu maszyn La Marzocco, które są „rolls-royce’em” wśród ekspresów. Co ciekawe, wózki z kawą pojawiają się przy centrum treningowym jeszcze zanim zawodnicy wyjdą na murawę, a potem migrują do stref premium i na ogólnodostępne korytarze.
Innowacje, których nie widać gołym okiem
Energizer Park to nie tylko jedzenie. To pierwszy stadion MLS, który osiągnął status „zero-waste” z wskaźnikiem odzysku odpadów na poziomie 90,3%. W 2025 roku obiekt otrzymał certyfikat LEED Gold, co stawia go w czołówce najbardziej ekologicznych miejsc na świecie.
Moja rada dla każdego, kto odwiedza stadion po raz pierwszy: użyj asystenta Ace w aplikacji. Pomoże Ci nie tylko znaleźć drogę do sektora, ale też podpowie, gdzie w danym momencie jest najkrótsza kolejka do Twojego ulubionego jedzenia.
Praktyczna wskazówka: Jeśli chcesz zaoszczędzić, celuj w „Hellcat Happy Hour”. W pierwszej godzinie po otwarciu bram piwo z kranu i wybrane przekąski kosztują jedynie 5 USD.
Czy uważasz, że polskie stadiony powinny zrezygnować z masowej gastronomii na rzecz lokalnych restauracji, nawet jeśli cena byłaby nieco wyższa?



