Większość z nas urządza mieszkania tak, aby podobały się gościom lub dobrze wyglądały na Instagramie. Jednak trendy na lata 2025-2026 wyraźnie wskazują na odwrót od nudnego minimalizmu na rzecz tzw. „dopamine decor”. Agustín Aristarán, znany szerzej jako Soy Rada, poszedł o krok dalej, zamieniając swój dom w surrealistyczny plac zabaw, który łamie wszelkie zasady architektury wnętrz.
Kiedy wchodzisz do jego progu, pierwszą rzeczą, którą widzisz, nie jest elegancki wieszak, ale plakat argentyńskiej ikony popkultury, Ricardo Forta. To jasny sygnał: tutaj rządzi humor i autentyczność, a nie katalogowe schematy. Szacuje się, że już 64% millenialsów deklaruje chęć posiadania w domu przynajmniej jednego elementu „czysto zabawowego”, który nie pełni żadnej funkcji praktycznej poza poprawą humoru.
Fotel z pluszowych misiów zamiast skórzanej kanapy
W centralnym punkcie salonu znajduje się obiekt, który u wielu projektantów wywołałby zawrót głowy: ogromny fotel stworzony w całości z brązowych, pluszowych misiów. To nie tylko mebel, to manifest. W świecie zdominowanym przez szarości i beton, Rada postawił na ekstremalną przytulność połączoną z nutą absurdu.
Warto zauważyć, że w Polsce również obserwujemy zmianę podejścia do designu. Według danych z rynku wnętrzarskiego, sprzedaż niestandardowych, „artystycznych” mebli w dużych miastach jak Warszawa czy Wrocław wzrosła o 15% w ciągu ostatniego roku. Szukamy czegoś, co opowie naszą historię, a fotel z misiów robi to bez słów.
- Industrialny kontrast: Czarne meble z czerwonymi akcentami balansują słodycz misiów.
- Muzyka na żywo: W salonie dumnie pręży się pełna perkusja i kontrabas – to nie rekwizyty, to codzienność artysty.
- Ściany z duszą: Zamiast nudnych tapet mamy graffiti, komiksy i psychodeliczne ilustracje.

Różowa zjeżdżalnia zamiast schodów
To prawdopodobnie najbardziej kontrowersyjny element całego domu. Obok tradycyjnych schodów zamontowano w pełni funkcjonalną, różową zjeżdżalnię. Łączy ona piętro z parterem i – jak przyznaje sam właściciel – jest po prostu szybszą drogą na kawę do kuchni. Ściany wokół niej pokryte są kolorowymi grafikami i napisami, co sprawia, że przejście między piętrami przypomina wizytę w galerii sztuki nowoczesnej.
Psycholodzy architektury twierdzą, że takie rozwiązania mają zbawienny wpływ na naszą kreatywność. Najnowsze badania z 2024 roku sugerują, że wprowadzenie elementów lúdycznych (zabawowych) do przestrzeni mieszkalnej obniża poziom kortyzolu o średnio 12%. W domu Rady każdy kąt służy do produkcji endorfin.
Jak wprowadzić odrobinę szaleństwa do polskiego mieszkania?
Nie musisz od razu przebijać stropu dla zjeżdżalni. Eksperci od home stagingu sugerują kilka prostszych kroków, które odmienią Twoje wnętrze w stylu „Radahouse”:
- Zamiast klasycznej galerii zdjęć, opraw w ramki ulubione komiksy lub plakaty filmowe z lat 90.
- Zainstaluj oświetlenie LED w nieoczywistych kolorach (np. neonowy róż lub głęboki błękit) pod szafkami w kuchni.
- Wybierz jeden „hero object” – może to być neonowy napis na ścianie lub designerski fotel w intensywnym kolorze, który odcina się od reszty otoczenia.
Kuchnia: gdzie technologia spotyka się z domowym ciepłem
Mimo całego tego szaleństwa, dom musi być funkcjonalny. Kuchnia Soy Rady to połączenie naturalnego drewna z nowoczesną, czarną wyspą o prostych liniach. To tutaj artysta nagrywał swój popularny cykl wywiadów „Radahouse”. Duże, horyzontalne okna wpuszczają mnóstwo światła i otwierają przestrzeń na ogród, co jest kluczowe dla zachowania równowagi między „scenografią” a miejscem do życia.
Często zapominamy, że dom to nie muzeum. W Polsce coraz częściej odchodzimy od tzw. „pokoi gościnnych”, w których nikt nie przebywa, na rzecz otwartych przestrzeni nasyconych osobistymi pamiątkami. W Radahouse instrumenty muzyczne, figurki kolekcjonerskie i setki książek są na wyciągnięcie ręki, a nie zamknięte za szybą.
A Ty, na jaki najbardziej szalony element odważyłbyś się we własnym salonie? Czy różowa zjeżdżalnia to już przesada, czy marzenie z dzieciństwa, które warto zrealizować?



