Wyobraź sobie, że wracasz do domu po całym dniu w upale, gdzie termometry pokazują blisko 40 stopni. Wchodzisz do salonu i… wciąż czujesz to ciężkie, stojące powietrze. Wielu z nas popełnia ten sam błąd: kupujemy jednostki o dużej mocy, które chłodzą tylko przestrzeń bezpośrednio przed sobą, zostawiając resztę pokoju w „strefach ciepła”.
Statystyki rynkowe z ostatnich lat pokazują, że aż 64% użytkowników klimatyzacji w Polsce skarży się na nierównomierne chłodzenie i zbyt wysokie rachunki za prąd. Rozwiązaniem okazuje się być nie większa moc, a inteligentny przepływ powietrza. Nowa generacja urządzeń, takich jak Whirlpool 3D Cool Pro+ 2026, zmienia zasady gry, obniżając temperaturę w pokoju do komfortowych 24 stopni w zaledwie 60 sekund.
Trzy kierunki to za mało – jak działa system 3D?
Większość standardowych klimatyzatorów typu split wypycha powietrze tylko do przodu. W efekcie osoba siedząca pod urządzeniem marznie, podczas gdy ktoś na kanapie trzy metry dalej nadal się poci. System 3D Cool Technology, który właśnie zadebiutował w nowej linii Whirlpool, został zaprojektowany tak, aby eliminować tzw. „hot spots”.
Zamiast jednego strumienia, powietrze jest dystrybuowane z trzech różnych punktów wylotowych. Dzięki temu cyrkulacja odbywa się nie tylko w poziomie, ale i w głębi pomieszczenia. W mojej praktyce testowania sprzętu AGD rzadko spotykam mechanizm, który tak skutecznie wymusza ruch powietrza w każdym narożniku bez tworzenia nieprzyjemnych przeciągów.
Co daje funkcja „Turbo Chill”?
- Błyskawiczna ulga: System osiąga pełną wydajność w minutę po włączeniu.
- Stabilność: Urządzenie pracuje bezawaryjnie nawet przy ekstremalnych temperaturach zewnętrznych sięgających 56°C.
- Precyzja: Cztery kierunki automatycznego wachlowania (4-Way Swing) sprawiają, że chłód dociera tam, gdzie go potrzebujesz, a nie tam, gdzie akurat „wieje”.
Sztuczna inteligencja zamiast pilota? 6th Sense w praktyce
Zauważyłem, że najwięcej energii marnujemy, gdy manualnie ustawiamy klimatyzację na najniższą możliwą temperaturę (np. 16 stopni), a potem zapominamy jej zmienić. Whirlpool wprowadził funkcję 6th Sense Personalized Cooling, która wykorzystuje zestaw inteligentnych czujników.
System ten stale monitoruje temperaturę, ale – co ważniejsze – również wilgotność powietrza. W polskim klimacie, gdzie letnie burze często powodują duchotę, regulacja wilgotności jest kluczowa dla poczucia komfortu. Urządzenie samo decyduje, czy musi mocniej chłodzić, czy wystarczy osuszać powietrze, co bezpośrednio przekłada się na mniejsze zużycie prądu.

Warto wiedzieć: Według danych z branży energetycznej na rok 2025, urządzenia z 5-gwiazdkowym certyfikatem energetycznym mogą obniżyć roczne koszty chłodzenia o ponad 20% w porównaniu do modeli sprzed trzech lat. W przypadku nowej serii Whirlpool 2026, oszczędność ta jest realnie odczuwalna przy każdym rachunku.
Nie tylko chłód, czyli Twoje płuca będą Ci wdzięczne
Często zapominamy, że klimatyzator to de facto ogromny filtr powietrza. W nowej serii 3D Cool Pro+ wbudowano zaawansowany oczyszczacz. W dobie rosnącego problemu z pyłkami i kurzem (szczególnie w miastach takich jak Warszawa czy Kraków), funkcja usuwania zanieczyszczeń staje się standardem, a nie luksusem.
Użycie 100% miedzianego skraplacza gwarantuje nie tylko lepszą wymianę ciepła, ale i dłuższą żywotność. Miedź jest znacznie bardziej odporna na korozję niż aluminium, co w perspektywie 5-letniej gwarancji, którą oferuje producent, daje poczucie bezpieczeństwa inwestycji.
Praktyczny tip: Jak dobrać moc klimatyzatora?
Wielu kupujących wybiera model „na oko”, co jest błędem. Nowa technologia 6-in-1 Expand pozwala na elastyczne zarządzanie mocą, ale podstawowa zasada pozostaje niezmienna:
- Dla pokoju do 20 m² wybierz model 1-tonowy (ok. 3.5 kW).
- Dla przestronnych salonów (30-45 m²) idealny będzie model 1.5 tony.
- W dużych biurach lub domach otwartych sprawdzą się jednostki 2-3 tonowe.
Czy to się opłaca?
Ceny nowej serii zaczynają się od około 29 600 rupii (co w przeliczeniu na polskie realia rynkowe, uwzględniając podatki i logistykę, plasuje te urządzenia w średniej półce cenowej o wysokim standardzie premium). Biorąc pod uwagę fakt, że sezon upałów z każdym rokiem się wydłuża, inwestycja w sprzęt, który nie „zje” nas rachunkami za prąd, wydaje się najbardziej logicznym krokiem.
Whirlpool pokazał, że klimatyzacja w 2026 roku to nie tylko „wianie chłodem”, ale przede wszystkim inteligentne zarządzanie klimatem w naszym domu. A Ty? Jakie rozwiązanie w Twoim domu pomaga Ci przetrwać największe fale upałów?



