Dlaczego IKEA otwiera sklep w starej piekarni zamiast budować nowy obiekt

Dlaczego IKEA otwiera sklep w starej piekarni zamiast budować nowy obiekt

Kiedy myślimy o zakupach w IKEA, zazwyczaj przed oczami mamy wielkie, niebiesko-żółte blaszaki na obrzeżach miast. Jednak najnowsza zapowiedź szwedzkiego giganta na rok 2026 całkowicie zmienia tę narrację. Nowy punkt w Culver City nie będzie kolejnym nudnym magazynem – powstanie w sercu historycznego kompleksu Helms w Arts District, ożywiając mury starej piekarni, która zamilkła ponad pół wieku temu.

W dzisiejszych czasach, gdy handel przenosi się do sieci, IKEA robi coś odwrotnego: inwestuje w fizyczne doświadczenia. W 2025 roku firma odnotowała imponujące 61 milionów wizyt w sklepach stacjonarnych, co pokazuje, że wciąż chcemy dotknąć materiału i usiąść na kanapie, zanim trafi ona do naszego koszyka. Ale ten konkretny projekt to coś więcej niż tylko handel – to próba ratowania miejskiej tkanki po upadku gigantów takich jak HD Buttercup.

Historia ukryta w murach: od zapachu chleba do designu

Kompleks Helms ma fascynującą, choć nieco kontrowersyjną przeszłość. Działała tu słynna piekarnia, która została zamknięta w 1969 roku. Powód? Założyciel wolał zakończyć działalność, niż zgodzić się na powstanie związków zawodowych. Przez dekady miejsce to ewoluowało w centrum wyposażenia wnętrz, by teraz, w lutym 2026 roku, stać się domem dla dziesiątego już nowego punktu IKEA zaplanowanego na ten rok w USA.

Co ciekawe, eksperci od urbanistyki zauważają, że adaptacja takich miejsc to globalny trend. W Polsce widzimy podobną tendencję – wystarczy spojrzeć na warszawską Elektrownię Powiśle czy łódzką Manufakturę. Aż 68% konsumentów deklaruje, że chętniej odwiedza sklepy w budynkach „z duszą” niż standardowe centra handlowe. IKEA doskonale to rozumie, łącząc industrialny klimat z nowoczesną technologią.

Ekologia, o której rzadko się mówi

Podczas gdy większość z nas skupia się na wyborze koloru zasłon, w tle dzieje się prawdziwa logistyczna rewolucja. IKEA ogłosiła, że już 49% ich dostaw odbywa się w sposób zeroemisyjny. To nie są puste deklaracje – dla mieszkańca dużego miasta oznacza to mniej spalin pod oknem i cichsze poranki.

Dlaczego IKEA otwiera sklep w starej piekarni zamiast budować nowy obiekt - image 1

Szczególnie interesująca jest współpraca z Too Good To Go. Mało kto wie, że dzięki tej inicjatywie firmie udało się uratować przed wyrzuceniem ponad 42 600 posiłków. To ważna lekcja dla lokalnych sieci spożywczych w Polsce, takich jak Biedronka czy Lidl, które również coraz mocniej wchodzą w nurt zero waste, choć na inną skalę.

Czego możemy się spodziewać w nowym formacie?

  • Lokalny Food Court: Zamiast tradycyjnej stołówki, powstanie nowoczesna strefa gastronomiczna zintegrowana z historyczną architekturą.
  • Punkt Odbioru 2.0: Mimo że e-commerce wygenerował 1,9 miliarda dolarów sprzedaży, nowy sklep będzie kładł nacisk na hybrydowe zakupy.
  • Przestrzeń dla społeczności: IKEA przeznaczyła setki tysięcy dolarów na projekty takie jak Rainbow Railroad, co sugeruje, że sklep w Culver City będzie również miejscem aktywizmu społecznego.

Dlaczego nie wystarczy nam sklep internetowy?

Zauważyłem, że mimo świetnych aplikacji AR (rozszerzonej rzeczywistości), które pozwalają „postawić” mebel w pokoju, wciąż brakuje nam jednego: kontekstu. Nowy sklep w Arts District ma być „aspiracyjny”. Nie idziesz tam tylko po śrubki, idziesz tam po inspirację, jak urządzić loft w budynku, który ma sto lat.

Warto zwrócić uwagę na dane rynkowe z 2025 roku: sprzedaż internetowa stanowi już prawie 36% całkowitych przychodów IKEA, ale to sklepy fizyczne generują największą lojalność klienta. W Polsce obserwujemy podobną sytuację – otwieranie mniejszych punktów planowania w centrach miast (np. w Warszawie czy Krakowie) zamiast samych wielkich hal na peryferiach to strzał w dziesiątkę.

Praktyczny tip: Jak kupować w „nowej” IKEA?

Jeśli planujesz wizytę w takim nowym formacie sklepu, pamiętaj o jednej zasadzie, którą często pomijamy: wykorzystaj punkty planowania cyfrowego na miejscu. Zamiast krążyć z ołówkiem, specjaliści IKEA w 2026 roku coraz częściej korzystają z systemów AI, które dopasowują meble do zdjęć Twojego mieszkania w czasie rzeczywistym. To oszczędza średnio 40 minut na jednej wizycie.

Czy uważasz, że wielkie sieci handlowe powinny częściej przejmować zabytkowe budynki i dawać im drugie życie, czy jednak wolisz nowoczesne, funkcjonalne biurowce? Zapraszam do dyskusji w komentarzach – chętnie dowiem się, co o tym sądzicie!

Przewijanie do góry