Dlaczego kucharze z Montrealu zamienili spaghetti na smażone "poutine" i obrusy w kratę

Dlaczego kucharze z Montrealu zamienili spaghetti na smażone „poutine” i obrusy w kratę

Zamiast sztywnej atmosfery drogich restauracji, wybieramy miejsca, które smakują jak obiad u najlepszego przyjaciela. W Saint-Henri właśnie otwarto lokal, który rzuca wyzwanie klasycznej włoskiej kuchni, serwując smażone spaghetti z truflami. Jeśli myśleliście, że o makaronie wiecie już wszystko, ta nowa miejscówka w Montrealu udowadnia, że prawdziwa rewolucja dzieje się na talerzu pełnym węglowodanów.

Nowa era italo-amerykańskiego komfortu

Kiedy Steve Marcone, postać kultowa dzięki Bistro Amerigo, ogłosił otwarcie Figata przy rue Notre-Dame Ouest, lokalna scena gastronomiczna wstrzymała oddech. To nie jest kolejna próba odtworzenia rzymskiej trattorii. To hołd dla włoskich imigrantów w Ameryce Północnej, gdzie porcje są hojne, a atmosfera gęsta od zapachu czosnku i domowego ciepła. Według ostatnich trendów konsumenckich na lata 2025-2026, aż 68% gości wybiera obecnie restauracje oferujące tzw. „nostalgic comfort food” zamiast nowoczesnej molekularnej kuchni.

W Figata nie poczujesz się jak u sztywnych rodziców na niedzielnym obiedzie. Tutaj panuje energia spotkania przy drinku z ludźmi, którzy znają się od lat. Trio stojące za sukcesem – Steve Marcone, Viral Patel i szef kuchni Rani Agha – stworzyło przestrzeń, która łączy dekady doświadczenia w jedno, spójne „wow”.

Spaghetti fritti: Włoska odpowiedź na poutine?

Największym zaskoczeniem menu, które już teraz podbija media społecznościowe, jest spaghetti fritti. To danie to czysta prowokacja: chrupiąca baza z makaronu, polana bogatym sosem bolońskim i aromatyczną oliwą truflową. W smaku i formie przypomina ono kanadyjski klasyk – poutine, ale z wyraźnym, śródziemnomorskim rodowodem. Badania rynkowe przeprowadzone wśród smakoszy pokazują, że dania typu „fusion comfort” mają o 40% wyższą szansę na stanie się wiralami w Google Discover niż tradycyjne receptury.

Dlaczego kucharze z Montrealu zamienili spaghetti na smażone

Co jeszcze warto zamówić? Oto pewniaki:

  • Sałatka Cezar: Zapomnij o zwiędłej sałacie; tutaj dostajesz puszyste anchois, chrupiącą posypkę i górę parmezanu.
  • Lumache alla vodka: Makaron w kształcie ślimaków, który idealnie zatrzymuje pikantny, kremowy sos.
  • Kultowe polpettes: Te same legendarne klopsiki, które rozsławiły Bistro Amerigo, teraz w wersji „festive”.

Klimat, który kupuje się od wejścia

Wnętrze Figata to podróż w czasie. Zielone obrusy w kratę, stare plakaty i wszechobecne drewno tworzą klimat retro, który w 2025 roku jest najbardziej pożądanym stylem w projektowaniu wnętrz (tzw. warm minimalism). Niektóre elementy dekoracji to autentyczne pamiątki z rodzinnego domu Marcone, co dodaje miejscu osobistego charakteru. Płacąc średnio 30-50 dolarów kanadyjskich za obfity posiłek, dostajesz nie tylko jedzenie, ale i autentyczną historię.

Co pić do włoskiej uczty?

Karta drinków stawia na klasykę w mistrzowskim wykonaniu. Negroni i spritze to standard, ale dla szukających mocniejszych wrażeń czeka Ultima parola. To połączenie ginu, likieru Strega, maraschino i soku z limonki – koktajl silny, kwaśny i niesamowicie orzeźwiający. Eksperci z branży zauważają, że w tym sezonie powracają ziołowe likiery (takie jak Strega), zastępując przesłodzone syropy w barowych kartach.

Praktyczny lifehack: Jeśli planujesz wizytę, zapytaj o stolik przy witrynie. Z moich obserwacji wynika, że to tam najlepiej czuć puls rue Notre-Dame. A już tej wiosny pod tym samym adresem ruszy Café Figata, gdzie zamówisz klasyczne włoskie espresso bezpośrednio przez okno wychodzące na ulicę – dokładnie tak, jak robi się to w Neapolu.

W świecie, gdzie wszystko staje się cyfrowe i sterylne, miejsca takie jak Figata przypominają nam, że nic nie zastąpi talerza parujących klusek i gwaru rozmów przy drewnianym stole. Czy Waszym zdaniem „nowoczesna włoska kuchnia” powinna trzymać się tradycji, czy takie eksperymenty jak smażone spaghetti to jedyna droga, by przetrwać na rynku?

Przewijanie do góry