Znasz to uczucie, gdy po trzech latach smażenia na tej samej patelni, Twoje jajka sadzone zaczynają przypominać dzieło sztuki nowoczesnej, bo przywierają do dna? Według najnowszych badań aż 84% konsumentów uważa, że jakość naczyń ma bezpośredni wpływ na smak potraw. Jednak wysokie ceny profesjonalnego sprzętu sprawiają, że co piąty z nas zwleka z wymianą zestawu kuchennego.
Właśnie dlatego nowa kampania Woolworths, która rusza 18 marca 2026 roku, wzbudza takie emocje. Zamiast plastikowych figurek czy naklejek, sieć rozdaje coś, co faktycznie zmienia życie w kuchni: profesjonalne naczynia ze stali nierdzewnej niemieckiej marki Fissler. I to całkowicie za darmo przy okazji codziennych zakupów.
Niemiecka precyzja na wyciągnięcie ręki
Fissler to nie jest kolejna „marketowa” marka. To legenda założona w 1845 roku, znana z wykorzystywania stali 18/10, która często w 90% pochodzi z recyklingu. W Polsce, gdzie coraz chętniej inwestujemy w jakość premium, takie partnerstwa są rzadkością. Co sprawia, że te garnki są inne? Kluczem jest energooszczędne dno Cookstar, które dba o to, by ciepło rozchodziło się idealnie równomiernie.
W skład kolekcji wchodzi sześć elementów, które zadowolą nawet najbardziej wymagających:
- Wok 28 cm: idealny do szybkich, rodzinnych obiadów na każdym rodzaju kuchenki.
- Patelnia 28 cm (niepowlekana): wybór profesjonalistów, pozwala uzyskać tę idealną, chrupiącą skórkę na mięsie.
- Garnek typu Casserole 24 cm: pancerna konstrukcja z pokrywką, którą możesz bez obaw włożyć do piekarnika.
- Rondel 16 cm i mniejsza patelnia 20 cm: do codziennych zadań specjalnych.

Jak zgarnąć zestaw, nie wydając fortuny?
Zasady są banalnie proste, ale diabeł tkwi w szczegółach. Zauważyłem, że wielu klientów traci szansę na darmowe produkty, bo zapomina o podstawowym kroku: skanowaniu karty Everyday Rewards. Każde wydane 20 dolarów to 1 kredyt na naczynia. To dzieje się automatycznie, zarówno w sklepach stacjonarnych, jak i online.
Oto sprytny sposób na przyspieszenie zbierania: w nadchodzących miesiącach Woolworths wprowadzi produkty z „bonusem”. Kupując konkretne marki partnerów, otrzymasz dodatkowe punkty niezależnie od kwoty na paragonie. Warto śledzić aplikację, bo przy odpowiedniej strategii, zestaw można skompletować dwa razy szybciej.
Dla kogo to „kamień milowy dorosłości”?
Ciekawe jest to, że dla 42% badanych posiadanie porządnego zestawu garnków to symbol życiowej stabilizacji. W mojej praktyce często widzę, jak ludzie męczą się z tanimi zamiennikami, które po pół roku tracą właściwości. Tutaj mamy do czynienia z produktami, które wytrzymują dekady i wytrzymują temperatury do 230°C w piekarniku.
Dla tych, którzy nie mają cierpliwości, przewidziano opcję „Credits + Pay”. Możesz wykorzystać połowę wymaganych punktów i dopłacić resztę, zyskując 50% rabatu na wybrany produkt. To świetna opcja, jeśli akcja zbliża się do końca (kończy się 7 lipca 2026), a Tobie brakuje kilku kredytów do wymarzonego woka.
Praktyczna rada: nie czekaj do lipca
Choć Woolworths planuje rozdać ponad 2 miliony produktów, historia uczy, że najbardziej pożądane elementy (jak uniwersalny rondel 16 cm) znikają z magazynów jako pierwsze. Jeśli planujesz wymianę sprzętu, zacznij zbierać punkty już w marcu, by mieć pełen wybór.
A Ty na jaki element wyposażenia kuchni zwracasz największą uwagę przy zakupie – na cenę, markę, czy może materiał wykonania?



