Wracasz do domu po pracy w Warszawie czy Krakowie, czujesz lekkie burczenie w brzuchu, ale na myśl o ciężkiej kolacji robi Ci się słabo. Większość z nas popełnia ten sam błąd: sięga po przetworzone przekąski lub zamawia jedzenie na dowóz, co według ostatnich badań trendów żywieniowych w Polsce z 2024 roku, dotyczy już co trzeciego aktywnego zawodowo dorosłego.
Istnieje jednak prosty sposób na oszukanie głodu bez obciążania żołądka, który przywędrował do nas z indyjskich domów. Poha Chilla, czyli chrupiący placuszek z płatków ryżowych i mąki z ciecierzycy, to propozycja, która idealnie wpisuje się w modny nurt „slow-carb”. Przygotujesz go w 15 minut, a efekt zaskoczy nawet fanów tradycyjnych polskich naleśników.
Zapomniany superfood w polskiej kuchni
Płatki ryżowe (Poha) to produkt, który często omijamy wzrokiem w sklepach ze zdrową żywnością, a to błąd. W przeciwieństwie do zwykłego ryżu, te płatki są wstępnie gotowane na parze i prasowane, co sprawia, że zachowują więcej wartości odżywczych i są błyskawiczne w obróbce.
Naukowcy z instytutów żywienia podkreślają, że płatki ryżowe mają niski indeks glikemiczny, co oznacza stabilny poziom energii bez nagłych skoków cukru. W mojej praktyce kuchennej zauważyłem, że połączenie ich z mąką z ciecierzycy (besan) tworzy duet idealny – białko roślinne i błonnik w jednym kęsie. Co ciekawe, około 65% Polaków deklaruje chęć ograniczenia mięsa w diecie, a ten przepis jest naturalnie wegański i bezglutenowy.
Czego będziesz potrzebować? (Lista zakupów)
Zanim zaczniesz, upewnij się, że masz te kilka składników. Znajdziesz je w każdym większym polskim supermarkecie na półkach z „kuchniami świata” lub zdrową żywnością:
- 1 szklanka płatków ryżowych (kupisz je już za ok. 5-7 zł w sklepach takich jak Carrefour czy Lidl).
- Pół szklanki mąki z ciecierzycy (zapewnia idealną strukturę i złocisty kolor).
- Warzywa: 1 cebula, 1 pomidor, opcjonalnie papryka i świeża kolendra.
- Przyprawy: łyżeczka kurkumy, kmin rzymski (jeera), sól oraz odrobina imbiru.
- Jogurt (opcjonalnie): dodaje ciastu puszystości i charakterystycznej kwasowości.
Instrukcja krok po kroku: Jak nie zepsuć tekstury
Największym błędem przy robieniu placków z płatków ryżowych jest zbyt długe moczenie. Jeśli zostawisz je w wodzie na pół godziny, otrzymasz bezkształtną masę. By tego uniknąć, postępuj według sprawdzonego schematu:

1. Szybki prysznic dla płatków
Płatki ryżowe włóż na sito i przelej zimną wodą. Zostaw je do odcieknięcia na 5 minut. Powinny stać się miękkie, ale wciąż zachować swój kształt. To klucz do chrupkości!
2. Budowanie smaku
Do namoczonych płatków dodaj mąkę z ciecierzycy i jogurt. Teraz czas na personalizację. W Indiach dodaje się chilli, ale ja w polskich warunkach polecam dodać drobno posiekaną czerwoną paprykę – dodaje słodyczy i koloru.
3. Smażenie na „wolnym ogniu”
To najważniejszy moment. Rozgrzej nieprzywierającą patelnię z odrobiną oleju rzepakowego. Nakładaj masę i rozprowadzaj ją delikatnie łyżką. Smaż na małym ogniu, aż brzegi zaczną odchodzić od patelni. Pamiętaj: cierpliwość równa się chrupkość.
Lifehack: Triki, o których nie piszą w książkach
Wielu moich znajomych narzekało, że placki się rozpadają. Oto mój autorski patent: dodaj do ciasta łyżkę mąki ziemniaczanej. To „polski akcent”, który sprawi, że chilla będzie bardziej zwarta i łatwiejsza do obrócenia na drugą stronę.
By wzmocnić walory zdrowotne, warto dodać do masy szczyptę pieprzu czarnego. Według badań, zawarta w nim piperyna zwiększa przyswajalność kurkumy o 2000%! Dzięki temu Twoja kolacja stanie się naturalnym boosterem odporności.
Z czym to podać?
Poha Chilla najlepiej smakuje z zielonym chutneyem z mięty i kolendry, ale umówmy się – w Polsce nie zawsze mamy go pod ręką. Doskonale sprawdzi się domowy sos jogurtowo-czosnkowy lub ostry sos pomidorowy. To idealna przekąska na wieczór, gdy chcesz zjeść coś ciepłego, ale nie masz siły na gotowanie pełnego obiadu.
Czy próbowaliście już kiedyś wykorzystać płatki ryżowe w innej formie niż owsianka na mleku? Podzielcie się swoimi doświadczeniami w komentarzach!



