Znasz to uczucie, gdy desperacko potrzebujesz wakacji, ale Twój kalendarz bezlitośnie pokazuje, że do lata jeszcze daleko? Za oknem typowa polska plucha, a Ty marzysz o słońcu Toskanii. Właśnie w takie dni ratuje mnie przepis, który stał się moim kulinarnym biletem do Włoch bez wychodzenia z domu. Zapach czosnku, ziół i kremowego sosu sprawia, że zwykły wieczór po pracy zamienia się w kolację w winnicy.
Sekret tkwi w „zasadzie czystej patelni”
W mojej kuchni obowiązuje jedna, niepisana zasada: ten sos jest tak dobry, że wylizywanie patelni jest nie tylko dozwolone, ale wręcz wskazane. Kurczak po toskańsku to danie, które wygląda jak z drogiej restauracji na warszawskim Nowym Świecie, a w rzeczywistości wymaga tylko jednej patelni i około 30 minut Twojego czasu.
Według badań rynkowych z 2024 roku, już ponad 65% Polaków deklaruje, że szuka przepisów typu „one-pot”, aby zaoszczędzić na rachunkach za prąd i gaz. To danie idealnie wpisuje się w ten trend, łącząc ekonomię z luksusowym smakiem. Kluczem do sukcesu są suszone pomidory – to one nadają potrawie głębi, której nie zastąpią żadne przyprawy z torebki.
Składniki, które masz w lokalnym sklepie (np. Biedronka czy Lidl):
- 600 g udek z kurczaka (wybierz te bez kości, szybciej się usmażą)
- 150 g świeżego szpinaku baby
- 100 g suszonych pomidorów (najlepiej w zalewie z oleju)
- 200 ml śmietanki 30% (klasyczna „Łaciata” sprawdzi się idealnie)
- 250 ml bulionu drobiowego
- 2 ząbki czosnku, 1 cebula
- Przyprawy: sól, pieprz, słodka papryka, oregano, świeża bazylia
Jak uzyskać idealną, złotą skórkę?
Zauważyłem, że wiele osób popełnia ten sam błąd: wrzuca mięso na zimny olej. Aby uzyskać tę słynną restauracyjną kruszonkę, patelnia musi być mocno rozgrzana. W moich testach najlepiej sprawdzało się smażenie przez dokładnie 4 minuty z każdej strony. Dzięki temu mięso pozostaje soczyste w środku, a na zewnątrz tworzy się aromatyczna bariera.

Co ciekawe, nauka potwierdza nasze intuicje. Eksperci od żywienia wskazują, że połączenie tłuszczu ze śmietanki z likopenem zawartym w suszonych pomidorach zwiększa przyswajalność witamin. To nie tylko „comfort food”, to realne wsparcie dla organizmu w okresie jesienno-zimowym.
Instrukcja krok po kroku:
- Kurczaka osusz ręcznikiem papierowym i dopraw solą, pieprzem oraz papryką.
- Smaż na oliwie na złoty kolor, po czym zdejmij mięso z patelni.
- Na tym samym tłuszczu zeszklij posiekaną cebulę, dodaj czosnek i oregano. Uwaga: nie przypal czosnku, bo sos stanie się gorzki!
- Dodaj pokrojone suszone pomidory i szpinak. Gdy liście „zwiędną”, wlej bulion i śmietankę.
- Gotuj sos przez 10 minut, aż lekko zgęstnieje.
- Włóż kurczaka z powrotem do sosu, przykryj i dusić jeszcze przez 10 minut pod przykryciem.
Z czym to podawać w polskich realiach?
Choć Włosi wybraliby ciabattę, w Polsce mamy wspaniałe pieczywo rzemieślnicze, które idealnie nadaje się do „wycierania” sosu. Ale jeśli chcesz pełnego obiadu, oto co polecam:
- Gnocchi lub kopytka: To połączenie to absolutny hit roku 2025 w kategorii „fusion”.
- Makaron tagliatelle: Klasyka, która nigdy się nie nudzi.
- Ryż jaśminowy: Jeśli wolisz lżejszą wersję.
Być może zastanawiasz się, czy szpinak nie zdominuje smaku? Wręcz przeciwnie. W połączeniu ze śmietanką staje się aksamitny i delikatny. W mojej praktyce nawet osoby, które deklarowały nienawiść do szpinaku, prosiły o dokładkę tego sosu.
A Ty jakie masz sprawdzone sposoby na „odczarowanie” nudnego kurczaka – wolisz go w wersji tradycyjnej, czy dajesz się porwać śródziemnomorskim inspiracjom?



