Polska tradycja wielkanocna ewoluuje na naszych oczach. Choć klasyczna sałatka jarzynowa wciąż króluje na 82% stołów w naszym kraju, coraz częściej szukamy alternatyw, które nie tylko smakują, ale i wyglądają jak małe dzieła sztuki. Ostatnio natrafiłam na przepis, który łączy słodycz z wytrawnością w sposób, o którym wielu z nas zapomniało.
Zauważyłam, że kluczem do sukcesu w 2025 roku nie jest już tylko unikalny skład, ale sposób podania, który sprawia, że goście wyciągają telefony, zanim chwycą za widelce. Ta sałatka w kształcie ananasa to prawdziwy „game changer” każdych świąt.
Dlaczego kurczak i ananas to duet idealny?
Wielu kucharzy amatorów obawia się łączenia mięsa z owocami, ale badania nad sensorami smaku wykazują, że fuzja słonego kurczaka z kwasowością ananasa stymuluje nasze kubki smakowe znacznie silniej niż tradycyjne połączenia. W Polsce popularność takich „egzotycznych” akcentów wzrosła o 15% w ciągu ostatniego roku, co widać po asortymencie w popularnych sieciach jak Biedronka czy Lidl.
Czego będziesz potrzebować:
- 250 g pieczonego kurczaka (możesz użyć resztek z niedzielnego obiadu – to świetny sposób na zero waste!)
- 100 g sera żółtego dojrzewającego (np. Gouda lub Radamer)
- 2 ugotowane jajka
- 100 g kukurydzy konserwowej oraz 100 g ananasa z puszki
- Biała część pora (nadaje delikatnej ostrości)
- Majonez, sól, mieszanka pieprzu
- Garść orzechów włoskich i kilka gałązek koperku do dekoracji
Sztuczka z porem, której nie znasz
W moich kulinarnych testach zauważyłam, że wiele osób popełnia ten sam błąd: dodaje cebulę do delikatnych sałatek. Profesjonalni szefowie kuchni polecają zamianę cebuli na białą część pora. Jest ona łagodniejsza i nie dominuje smaku ananasa, co potwierdzają trendy kulinarne na rok 2026 stawiające na „subtelną strukturę potraw”.
Krok po kroku: Jak stworzyć jadalną rzeźbę
Przygotowanie jest banalnie proste, ale diabeł tkwi w szczegółach. Najpierw pokrój kurczaka i ananasa w drobną kostkę. Jajka i ser zetrzyj na tarce, ale pamiętaj o jednym: większą część sera odłóż na bok. To on posłuży nam jako „fundament” pod dekorację.

Wymieszaj składniki z majonezem i przyprawami. Teraz najciekawszy moment: wyłóż sałatkę na półmisek, formując kształt przeciętego na pół ananasa. Wygładź masę łyżką, a następnie posyp całość odłożonym serem. Ważna uwaga: dociśnij ser delikatnie dłońmi, aby konstrukcja była stabilna.
Najtrudniejszy element dekoracji: Szachownica z orzechów
To tutaj zaczyna się prawdziwa magia. Układaj połówki orzechów włoskich w równe rzędy, imitując fakturę skórki ananasa. Pomiędzy nimi zrób ukośne paski z majonezu. Ale uważaj – tutaj pojawia się „pułapka”, o której wspominają niemal wszyscy testujący ten przepis.
„Najtrudniejszą częścią było umieszczenie koperku” – zauważyłam podczas mojej pierwszej próby. Małe gałązki koperku należy delikatnie wsunąć pod orzechy, lekko je unosząc. To one imitują liście owocu i nadają całości profesjonalnego wyglądu, który znamy z luksusowych restauracji.
Praktyczny tip: Jak uniknąć „płynącej” sałatki?
Według danych rynkowych, najczęstszym powodem porażki przy tego typu daniach jest nadmiar wody. Eksperci radzą: ananasa i kukurydzę należy odsączyć na sitku przez minimum 20 minut przed dodaniem do reszty składników. W polskich warunkach klimatycznych, gdzie wilgotność w kuchni podczas gotowania bywa wysoka, ten mały krok ratuje estetykę całego dania.
A Wy? Czy wolicie trzymać się klasycznej sałatki jarzynowej, czy w tym roku zaryzykujecie i postawicie na stole coś, co wygląda jak egzotyczny owoc?



