Dlaczego Polacy coraz częściej rezygnują z płyt indukcyjnych

Dlaczego Polacy coraz częściej rezygnują z płyt indukcyjnych

Kupno płyty indukcyjnej miało być końcem problemów z szorowaniem przypalonych rusztów i gwarancją bezpieczeństwa dla dzieci. Przez lata ten sprzęt był symbolem nowoczesności w polskich mieszkaniach, jednak w 2025 roku obserwujemy zaskakujący zwrot. Coraz więcej osób, projektując nowe kuchnie w Warszawie czy Krakowie, decyduje się na powrót do klasycznego ognia lub szuka alternatyw.

Okazuje się, że to, co na papierze wyglądało jak technologia przyszłości, w codziennym starciu z niedzielnym obiadem generuje frustrację, której nie przewidzieliśmy w salonie sprzedaży. Według ostatnich analiz rynkowych, blisko 18% użytkowników płyt indukcyjnych rozważa powrót do gazu przy kolejnym remoncie. Dlaczego tak się dzieje?

Szklana pułapka, czyli jeden błąd za 2000 złotych

Największym problemem indukcji jest jej konstrukcja. Całość urządzenia to w zasadzie jedna, wielka tafla hartowanego szkła. W teorii wytrzymała, w praktyce – bezbronna wobec pecha. Wystarczy, że z szafki nad okapem wyśliźnie się ciężki słoik z miodem lub ceramiczny kubek i trafi w krawędź płyty.

W przypadku tradycyjnej kuchenki gazowej, uszkodzenie mechaniczne zazwyczaj kończy się na odprysku emalii lub skrzywieniu żeliwnego rusztu, co kosztuje grosze. W płycie indukcyjnej pęknięcie szkła oznacza zazwyczaj konieczność wymiany całego modułu, co często stanowi 70-80% ceny nowego urządzenia. W Polsce, gdzie koszty serwisu drastycznie wzrosły w ciągu ostatnich dwóch lat, taka awaria staje się finansowym koszmarem.

Walka z panelem dotykowym: Mokre palce to Twój wróg

Pamiętasz ten moment, gdy w garnku zaczyna kipieć makaron, a Ty desperacko próbujesz zmniejszyć moc, ale płyta nie reaguje? To najczęstszy zarzut polskich użytkowników. Panele dotykowe są estetyczne, dopóki są suche i czyste.

  • Wilgotne dłonie: Jeśli przygotowujesz pierogi i masz mokre ręce, sterownik może Cię po prostu „nie widzieć”.
  • Wykipienie potrawy: Rozlana woda na panelu sterowania często powoduje natychmiastowe wyłączenie całego urządzenia lub, co gorsza, blokadę, której nie da się szybko zdjąć.
  • Sygnały dźwiękowe: Płyta piszczy przy każdym dotknięciu, przy przestawieniu garnka, a nawet gdy położysz na niej ścierkę. W cichym domu może to być irytujące.

Mechaniczne pokrętła w kuchenkach gazowych dawały unikalną, fizyczną kontrolę nad procesem. Widzisz płomień – wiesz, ile masz mocy. Tutaj musisz ufać cyfrowym cyferkom, które bywają kapryśne.

Dlaczego Polacy coraz częściej rezygnują z płyt indukcyjnych - image 1

Ukryte koszty: To nie tylko cena urządzenia

Wielu moich znajomych zapomniało o jednym kluczowym aspekcie: naczyniach. Przesiadka na indukcję często wymusza wyrzucenie ulubionych, starych garnków emaliowanych lub patelni, które nie mają magnetycznego dna. Komplet porządnych naczyń przystosowanych do indukcji to wydatek rzędu 500-1200 zł.

Co ciekawe, badania nad efektywnością energetyczną wykazują, że choć indukcja jest najszybsza, to przy obecnych cenach prądu w Polsce, gaz (szczególnie w budynkach z ryczałtem lub własnym przyłączem) nadal wychodzi taniej w miesięcznej eksploatacji. Co więcej, profesjonalni kucharze zauważają, że cienkie naczynia na indukcji nagrzewają się punktowo i zbyt agresywnie, co prowadzi do przypalania potraw od spodu, podczas gdy góra pozostaje niedogotowana.

Praktyczny tip: Jak sprawdzić, czy Twój garnek przeżyje zmianę?

Zanim zdecydujesz się na zakup nowej płyty, weź zwykły magnes z lodówki. Przyłóż go do dna swoich ulubionych patelni i garnków. Jeśli magnes mocno „trzyma”, naczynie będzie działać. Jeśli odpada lub ledwo się trzyma – czeka Cię dodatkowa inwestycja w nową zastawę kuchenną.

Ale to nie wszystko. Warto wiedzieć, że płyty indukcyjne generują specyficzny szum lub „bzyczenie” przy wysokiej mocy. Dla osób o wrażliwym słuchu, zwłaszcza w kuchniach połączonych z salonem, może to być decydujący czynnik przy wyborze sprzętu.

Czy szał na indukcję właśnie mija?

Indukcja bez wątpienia wygrywa pod względem łatwości sprzątania – wystarczy jedno przetarcie szmatką. Jednak czy ta wygoda jest warta stresu związanego z precyzyjnym sterowaniem i ryzykiem drogiej naprawy? W dobie 2025 roku, kiedy szukamy rozwiązań trwałych i niezawodnych, tradycyjny „ogień” znowu staje się atrakcyjny.

A Wy? Czy po przejściu na indukcję tęsknicie czasem za zwykłym płomieniem gazowym, czy jednak wygoda czyszczenia wygrywa ze wszystkim innym?

Przewijanie do góry