Dlaczego uczniowie w Ontinyent noszą termometry na lekcje zamiast zeszytów

Dlaczego uczniowie w Ontinyent noszą termometry na lekcje zamiast zeszytów

Wyobraź sobie, że siedzisz w zamkniętym pomieszczeniu przez sześć godzin, a temperatura wokół Ciebie sięga 37 stopni Celsjusza. To nie opis sauny ani ekstremalnego obozu przetrwania, ale codzienność uczniów z instytutu IES Jaume I w Ontinyent. Czy w takich warunkach w ogóle da się myśleć o nauce?

Problem stał się tak palący, że młodzież powiedziała „dość” i rozpoczęła masową zbiórkę podpisów pod petycją o godne warunki do nauki. Ponad 1220 osób, w tym nauczyciele i personel sprzątający, domaga się natychmiastowych zmian, zanim dojdzie do tragedii, która w regionie Walencji nie jest już tylko czarnym scenariuszem.

37 stopni w klasie to nie przesada, to fakt

Zauważyłem, że często bagatelizujemy narzekania uczniów na upał, kwitując to stwierdzeniem: „za naszych czasów też było gorąco”. Jednak twarde dane z czujników zainstalowanych w szkole nie kłamią. W najgorętsze dni termometry w salach pokazują od 32 do 37 stopni.

Według najnowszych raportów medycznych (z lat 2024-2025), zdolności poznawcze spadają o blisko 15% przy każdym wzroście temperatury powyżej 25 stopni. Przy 37 stopniach mózg przestaje skupiać się na rozwiązywaniu równań, a zaczyna walczyć o przetrwanie.

  • Objawy fizyczne: Uczniowie zgłaszają regularne zawroty głowy, nadmierną potliwość i omdlenia.
  • Ryzyko zdrowotne: Istnieje realne zagrożenie udarem cieplnym, co potwierdzają incydenty z pobliskiego Xàtiva, gdzie uczniowie trafiali do szpitali.
  • Warunki pracy: Nauczyciele przyznają, że prowadzenie lekcji w takich warunkach graniczy z niemożliwością.

Dlaczego zwykły wentylator nie wystarczy?

Dyrekcja szkoły stara się łatać dziury, jak tylko może. Zainstalowano specjalne osłony na szybach, które mają odbijać słońce, ale jak przyznaje wicedyrektor Gustavo Climent, osłony przestają działać w momencie, gdy trzeba otworzyć okno, by wpuścić odrobinę powietrza. To błędne koło.

Wiele osób pyta: „Dlaczego po prostu nie zamontują klimatyzacji?”. Odpowiedź jest brutalnie prosta: koszty. Jeden klimatyzator do sali informatycznej kosztował 4000 euro (około 17 000 PLN). Przemnożenie tego przez 50 sal lekcyjnych daje kwotę, której budżet szkoły nie jest w stanie udźwignąć bez pomocy władz regionalnych.

Dlaczego uczniowie w Ontinyent noszą termometry na lekcje zamiast zeszytów - image 1

W Polsce sytuacja wygląda nieco inaczej ze względu na klimat, ale i u nas coraz częściej mówi się o tzw. „wakacjach termicznych”. Jednak w Hiszpanii upał to nie anomalia, to nowa norma, na którą system edukacji nie jest przygotowany.

Sprytne triki, które mają uratować sytuację

Zamiast czekać na miliony od rządu, szkoła wprowadziła kilka „partyzanckich” rozwiązań, które warto przeanalizować:

  • Przesunięcie praktyk: Uczniowie kierunków zawodowych odbywają praktyki w firmach w maju i czerwcu, by fizycznie nie przebywać w nagrzanym budynku.
  • Rotacja sal: Klasy z południowej, najbardziej nasłonecznionej strony budynku, są przenoszone do chłodniejszych pomieszczeń w miarę możliwości.
  • Elastyczny grafik: Postulat skrócenia lekcji w dniach ekstremalnych upałów zyskuje coraz większe poparcie ekspertów od BHP.

Co ciekawe, badania nad architekturą pasywną z 2025 roku wskazują, że montaż białych dachów lub ogrodów wertykalnych może obniżyć temperaturę wewnątrz budynku nawet o 4-6 stopni przy znacznie niższych kosztach niż tradycyjna klimatyzacja.

Czy to walka z wiatrakami?

Xavier González, jeden z inicjatorów akcji, podkreśla, że uczniowie nie żądają luksusów. „Nie prosimy o klimatyzację w każdym kącie, prosimy o bezpieczeństwo” – mówi. W najbliższy wtorek podpisy trafią do urzędu miasta i inspekcji edukacyjnej. Presja społeczna rośnie, bo rodzice mają dość patrzenia na swoje dzieci wracające ze szkoły skrajnie wyczerpane.

W mojej praktyce dziennikarskiej widzę, że takie oddolne inicjatywy często przynoszą lepsze skutki niż oficjalne petycje dyrekcji. Głos ponad tysiąca osób jest trudniejszy do zignorowania niż jeden wniosek o dofinansowanie.

Moja rada: Jak przetrwać upał w biurze lub szkole?

Jeśli mierzysz się z podobnym problemem, pamiętaj o technice „cross-ventilation” (wietrzenie krzyżowe) tylko wczesnym rankiem, a potem szczelnym zasłanianiu okien. Pomocne jest też schładzanie nadgarstków zimną wodą – to najszybszy sposób na obniżenie odczuwalnej temperatury ciała dzięki bliskości naczyń krwionośnych.

A jak Wy radzicie sobie z ekstremalnymi temperaturami w pracy lub szkole? Czy uważacie, że klimatyzacja powinna być standardem w każdym budynku publicznym, nawet kosztem wyższych podatków?

Przewijanie do góry