Wyobraź sobie, że po ulubiony regał Kallax musisz jechać 300 kilometrów. Dla milionów Amerykanów to wciąż codzienność, która właśnie dobiega końca. Szwedzki gigant ogłosił właśnie ekspansję, która całkowicie zmieni mapę handlową USA w 2026 roku.
W dzisiejszym świecie, zdominowanym przez zakupy online, decyzja o budowie gigantycznych, stacjonarnych magazynów może wydawać się ryzykowna. Jednak dane nie kłamią: IKEA zajęła pierwsze miejsce w prestiżowym rankingu American Innovation Index 2025, wyprzedzając takich gigantów jak Apple, Amazon czy Microsoft. To jasny sygnał, że fizyczne doświadczenie zakupowe – od zapachu klopsików po dotyk tkanin – wciąż jest na wagę złota.
Gdzie powstaną nowe niebiesko-żółte pawilony?
Zauważyłem interesujący trend: IKEA przestaje skupiać się wyłącznie na największych metropoliach, celując w regiony o najszybszym wzroście liczby ludności. W 2026 roku na mapie pojawi się 10 nowych lokalizacji. Ponad jedna trzecia obecnych sklepów znajduje się w zaledwie trzech stanach: Kalifornii, Teksasie i na Florydzie. Po nadchodzących otwarciach, Kalifornia i Teksas będą miały ich po 10.
Oto pełna lista miast, które dołączą do rodziny IKEA:
- Chicago (kolejny punkt na mapie Illinois)
- Culver City w Kalifornii
- Dallas (aż dwa nowe punkty!)
- Fort Collins w Kolorado
- Houston w Teksasie
- Huntsville w Alabamie
- Phoenix w Arizonie
- Tulsa w Oklahomie
- Waszyngton (D.C.)
Warto jednak wspomnieć o łyżce dziegciu – mieszkańcy Memphis muszą przygotować się na pożegnanie, ponieważ tamtejszy sklep zostanie zamknięty już w maju.
Polska perspektywa: dlaczego nas to interesuje?
Możesz zapytać: co nas w Polsce obchodzi otwarcie sklepu w Alabamie? W mojej praktyce obserwatora rynkowego widzę tu wyraźną analogię do polskiego rynku. W Polsce mamy obecnie 11 sklepów stacjonarnych, a strategia „Plan and Order” (studia planowania), którą IKEA mocno promuje w USA, stała się u nas standardem w mniejszych miastach, takich jak Rzeszów czy Kielce.

Ciekawy fakt: Choć USA to ogromny rynek, mają tam tylko 77 sklepów w całej Ameryce Północnej. Dla porównania, w Europie zagęszczenie jest znacznie większe. To, co dzieje się w USA, jest poligonem doświadczalnym dla nowych formatów sklepów, które prędzej czy później trafią nad Wisłę. Na przykład, nowoczesne self-service stations, które dziś testują Amerykanie, mają docelowo skrócić czas projektowania kuchni o 40%.
Strategia 2026: Więcej niż meble
73% klientów IKEA przyznaje, że wizyta w sklepie to dla nich forma rekreacji, a nie tylko konieczność zakupu szafy. Rob Olson, pełniący obowiązki CEO IKEA US, podkreśla, że sukces w 2025 roku pozwolił na zwiększenie planów z 6 do 10 otwarć. Ale nie chodzi tylko o skalę.
Szwedzka marka jako jedyna firma zajmująca się głównie handlem stacjonarnym utrzymała się w pierwszej pięćdziesiątce największych detalistów w USA według National Retail Federation. To pokazuje, że model „sklepu-labiryntu” z restauracją i kawiarnią jest odporny na kryzys handlu tradycyjnego.
Jak oszczędzić czas w nowej generacji sklepów?
Jeśli planujesz wizytę w IKEA (czy to w Warszawie, czy podczas podróży do USA), mam dla Ciebie sprawdzony lifehack. Wiele osób pomija boutique-style Plan and Order stores. To mniejsze punkty, gdzie nie kupisz świeczki od ręki, ale bez kolejki zaprojektujesz całą sypialnię z ekspertem. To właśnie te punkty mają stanowić trzon ekspansji w 2026 roku, pozwalając na dowożenie produktów bezpośrednio z centrów logistycznych, co obniża ceny o średnio 15%.
Ceny w USA i w Polsce zaczynają się wyrównywać dzięki globalnej optymalizacji łańcucha dostaw. Przykładowo, kultowy regał może kosztować niemal tyle samo w przeliczeniu na złotówki w Houston, co w Krakowie, co jeszcze 5 lat temu było nie do pomyślenia.
Co dalej z rynkiem wyposażenia wnętrz?
Ekspansja IKEI w 2026 roku to nie tylko nowe budynki. To walka o bycie „najbardziej przystępnym i zrównoważonym” wyborem w dobie wysokiej inflacji. Czy w świecie, gdzie wszystko zamawiamy jednym kliknięciem, wciąż potrzebujemy fizycznych przestrzeni, by poczuć klimat domu? A może to właśnie te słynne klopsiki i zapach nowego drewna są tym, czego nie zastąpi żaden algorytm?
A Ty jak uważasz – czy w Twojej okolicy wciąż brakuje wielkiego niebieskiego sklepu, czy wolisz urządzać mieszkanie w pełni przez internet?



