Większość z nas kojarzy cynamon wyłącznie z szarlotką lub świątecznymi piernikami. Okazuje się jednak, że ten jeden składnik potrafi całkowicie odmienić smak morskich potraw, o czym doskonale wiedzą mieszkańcy śródziemnomorskich wybrzeży. Jeśli kiedykolwiek zastanawialiście się, dlaczego dania w greckich tawernach smakują inaczej niż te przygotowane w domu, odpowiedź kryje się w małych, kulinarnych niuansach.
W Polsce owoce morza stają się coraz popularniejsze — według danych rynkowych z 2024 roku, ich spożycie w gospodarstwach domowych wzrosło o 12% w porównaniu do lat ubiegłych. Szukamy nowych smaków, ale często boimy się eksperymentów z mrożonymi kalmarami. Dziś pokażę Wam, jak połączyć grecką tradycję spod znaku marek Omospondia i Altura z domową wygodą, tworząc danie, które smakuje jak wakacje nad Egejskim brzegiem.
Zapomniany sekret śródziemnomorskiej kuchni
Kiedy po raz pierwszy zobaczyłem, jak grecki szef kuchni wrzuca laskę cynamonu do duszących się kalmarów, byłem przekonany, że to pomyłka. Jednak badania nad profilami smakowymi pokazują, że aldehyd cynamonowy zawarty w przyprawie genialnie neutralizuje metaliczny posmak, który czasem pojawia się w owocach morza, i podkreśla naturalną słodycz pomidorów.
Co ciekawe, naukowcy z uniwersytetów gastronomicznych zauważają, że cynamon działa jako wzmacniacz smaku „umami” w sosach pomidorowych. W połączeniu z makaronem typu chilopitaki (małe greckie kwadraciki jajeczne), tworzy to kompozycję idealną na chłodne, polskie wieczory, gdy potrzebujemy czegoś rozgrzewającego.
Czego będziesz potrzebować?
- 2 opakowania kalmarów (polecam markę Altura za ich teksturę)
- 400 g drobnego makaronu (np. Omospondia chilopitaki)
- 1 duża cebula i 2 ząbki czosnku
- 400 g przecieru pomidorowego lub krojonych pomidorów z puszki
- 1 łyżka koncentratu pomidorowego
- Pół szklanki oliwy z oliwek extra virgin
- Kluczowe przyprawy: liść laurowy, mała laska cynamonu, pół łyżeczki cukru (dla zbalansowania kwasowości pomidorów)
Jak nie „przegumować” kalmarów: Praktyczny poradnik
Wielu Polaków unika kalmarów, obawiając się, że będą smakować jak gumka recepturka. To najczęstszy błąd wynikający ze zbyt długiej obróbki termicznej w wysokiej temperaturze. W profesjonalnej kuchni stosuje się zasadę: albo bardzo krótko (2-3 minuty), albo bardzo długo (powyżej 45 minut).

W tym przepisie stosujemy metodę „szybkiego kontaktu”. Na małej patelni przesmażamy pokrojone w krążki kalmary tylko przez 2-3 minuty, a następnie dodajemy je do gotowego sosu w ostatniej fazie. Dzięki temu pozostają miękkie i soczyste. Moja rada: zawsze usuwajcie twardą „kość” (przezroczystą chrząstkę) z wnętrza kalmara przed krojeniem — to detal, o którym amatorzy często zapominają.
Krok po kroku do perfekcyjnego sosu
Zacznij od zeszklenia cebuli na oliwie. Nie spiesz się — cebula musi stać się miękka, niemal słodka. Czosnek dodaj dosłownie na 30 sekund przed wlaniem pomidorów, aby nie zgorzkniał. To właśnie teraz wrzuć laskę cynamonu i liść laurowy. Całość powinna „mrugać” na małym ogniu przez około 20-25 minut, aż smaki się przegryzą, a nadmiar wody odparuje.
Dlaczego makaron chilopitaki robi różnicę?
Choć w Polsce odruchowo sięgamy po spaghetti czy penne, do dań duszonych najlepiej sprawdzają się drobne formy makaronu. Greckie chilopitaki, produkowane z wysokiej jakości mąki z dodatkiem jajek i mleka, mają niezwykłą zdolność „picia” sosu. W 2025 roku trend na pastę rzemieślniczą o nieregularnych kształtach zdominuje nasze półki, bo konsumenci szukają autentyczności.
Pamiętaj, aby makaron gotować al dente. Wymieszaj go z sosem dopiero tuż przed podaniem, obficie posypując świeżą pietruszką i świeżo mielonym pieprzem. To właśnie pieprz, w kontrze do cynamonu, domyka profil smakowy tego dania.
Mały trik dla zapracowanych
Jeśli nie masz czasu na długie gotowanie sosu w tygodniu, przygotuj bazę pomidorową z cynamonem w niedzielę. Sosy na bazie oliwy i pomidorów świetnie znoszą przechowywanie w lodówce, a ich smak staje się głębszy po 24 godzinach. Wystarczy potem 5 minut na kalmary, 10 na makaron i obiad premium gotowy.
A Wy, próbowaliście kiedyś dodawać „słodkie” przyprawy do mięsa lub ryb? Czy cynamon w sosie pomidorowym to dla Was kulinarna odwaga, czy raczej przesada? Dajcie znać w komentarzach!



