Dlaczego kultowy krem z 36% zawartością orzechów przegrał w testach z rynkowymi gigantami

Dlaczego kultowy krem z 36% zawartością orzechów przegrał w testach z rynkowymi gigantami

Wyobraź sobie produkt, który ma niemal trzy razy więcej orzechów niż najpopularniejszy krem na świecie, nie zawiera oleju palmowego i ma znacznie mniej cukru. Brzmi jak ideał, prawda? A jednak w najnowszym teście niemieckiej stacji ZDF potraktowano go bez litości. Legendarny Nudossi, symbol jakości dawnego NRD, został oceniony jako „zjełczały” i zajął ostatnie miejsce, co wywołało prawdziwą burzę w internecie.

To nie jest tylko spór o słoik słodkiego smarowidła. To starcie dwóch filozofii produkcji żywności i sentymentu, który w starciu z zachodnimi standardami telewizyjnymi został brutalnie zweryfikowany. Jako osoba, która zawodowo przygląda się rynkowi spożywczemu, zauważyłem, że takie sytuacje obnażają coś więcej: coraz większą przepaść między tym, co eksperci nazywają „jakością”, a tym, co my, konsumenci, po prostu lubimy jeść.

Werdykt, który rozwścieczył fanów

W programie z serii „Besseresser” kucharz Tim Armann oraz rzeczniczka praw konsumenta Britta Schautz wzięli pod lupę znane marki, takie jak Nutella czy Nusspli. Nudossi, który dla wielu jest dumą regionu i synonimem naturalnego składu, wylądował na samym dole listy. Eksperci zarzucili mu zbyt płynną konsystencję i posmak, który określili jako nieświeży.

36 procent orzechów haselnuss – to liczba, która powinna rzucić konkurencję na kolana. Dla porównania, rynkowy lider ma ich zaledwie 13%. Jednak w systemie punktowym ZDF za tak wysoką zawartość orzechów przyznano tylko jeden punkt bonusowy. W mojej praktyce rzadko spotykam taką dysproporcję między jakością surowca a oceną końcową. Nic dziwnego, że w sieci zawrzało.

Problem, który jest w rzeczywistości zaletą?

Wielu użytkowników w mediach społecznościowych i listach do redakcji zwraca uwagę na fakt, który eksperci telewizyjni zdają się pomijać. Wysoka zawartość wysokiej jakości tłuszczów orzechowych sprawia, że na powierzchni kremu naturalnie oddziela się olej. W Polsce znamy to doskonale z masła orzechowego 100% – to właśnie dowód na brak sztucznych emulgatorów.

  • Naturalne rozwarstwienie: Olej na górze to nie wada, a cecha produktu z dużą ilością orzechów.
  • Brak oleju palmowego: Wersja w szklanym słoiku jest go całkowicie pozbawiona.
  • Mniej cukru: Nudossi wygrywa składem, ale przegrywa przyzwyczajeniem podniebienia do ekstremalnej słodyczy.

Co ciekawe, najnowsze dane rynkowe z przełomu 2024 i 2025 roku pokazują, że ponad 60% świadomych konsumentów szuka produktów bez oleju palmowego, nawet kosztem mniej „idealnej” konsystencji. Dlaczego więc profesjonalni testerzy ukarali produkt właśnie za to, co czyni go zdrowszym?

Dlaczego kultowy krem z 36% zawartością orzechów przegrał w testach z rynkowymi gigantami - image 1

Lokalny kontekst: Czy w Polsce mamy podobnie?

Sytuacja z Nudossi przypomina mi nieco polskie debaty nad jakością „naszych” produktów, które czasem przegrywają w testach z zachodnimi koncernami, bo nie używają stabilizatorów poprawiających odczucia w ustach. W Polsce cena porządnego kremu orzechowego oscyluje w granicach 25-40 zł za słoik, podczas gdy masowe produkty są o połowę tańsze. Często płacimy za to, że coś jest „gładkie”, a nie za to, że jest wartościowe.

Warto zauważyć, że w Niemczech Wschodnich produkty takie jak Nudossi czy Halloren-Kugeln to coś więcej niż jedzenie. To element tożsamości. Kiedy zachodni ekspert (często określany ironicznie jako „Besser-Wessi”) krytykuje ich smak, uderza w czuły punkt. „Oni po prostu chcą zniszczyć to, co dobre ze Wschodu, bo nie rozumieją naszych tradycji” – to jeden z łagodniejszych komentarzy, jakie można przeczytać na Facebooku.

Prosty trik, aby cieszyć się smakiem

Jeśli kiedykolwiek skusisz się na krem z wysoką zawartością orzechów i po otwarciu zobaczysz płynną warstwę na górze, nie wyrzucaj go! To najczęstszy błąd, który popełnili prawdopodobnie również testerzy z ZDF. Wystarczy jedna prosta czynność:

  1. Otwórz słoik w temperaturze pokojowej.
  2. Użyj czystego, suchego noża lub łyżki.
  3. Wymieszaj dokładnie masę od samego dna.
  4. Wstaw do lodówki na 15 minut, jeśli wolisz twardszą strukturę.

To właśnie brak tej wiedzy prowadzi do opinii o „zjełczałym” smaku, ponieważ to w oddzielonym oleju najszybciej zachodzą procesy utleniania, jeśli produkt nie jest mieszany.

Werdykt konsumenta vs werdykt eksperta

Czy stoimy u progu rewolucji, w której będziemy wybierać produkty „brzydsze” i „trudniejsze w obsłudze”, ale o lepszym składzie? Badania za rok 2024 sugerują, że tak – sprzedaż produktów premium z krótką listą składników rośnie o 12% rok do roku.

Ostatecznie to my decydujemy portfelem. Czy wolisz idealnie gładki krem z 13% orzechów i dużą dawką tłuszczu palmowego, czy naturalny produkt, który wymaga od Ciebie chwili cierpliwości i wymieszania? A może masz swoją ulubioną markę z dzieciństwa, której nikomu nie pozwolisz skrytykować?

A Ty jak uważasz – czy telewizyjne testy smaku są jeszcze wiarygodne, skoro promują produkty pełne dodatków zamiast tych z naturalnym składem? Czekamy na Twoją opinię w komentarzach!

Przewijanie do góry