Myślisz, że najlepszą włoską kuchnię znajdziesz tylko w Rzymie lub Florencji? Wielu podróżników z Polski, planujących urlop w USA w 2025 roku, popełnia ten sam błąd, szukając wyłącznie burgerów i steków. Tymczasem prawdziwa kulinarna rewolucja dzieje się na talerzach z makaronem al dente, a amerykańscy mistrzowie patelni wskazują miejsca, które zawstydziłyby niejedną nonnę.
W dzisiejszym świecie, gdzie ponad 60% gości restauracji przyznaje, że wybiera dania „pod zdjęcia na Instagram”, znalezienie autentycznego smaku graniczy z cudem. Na szczęście zapytałem profesjonalistów, gdzie sami jedzą po godzinach pracy. Jeśli planujesz wizytę za oceanem, te adresy powinny znaleźć się na Twojej mapie obok Statuy Wolności.
1. Maggiano’s Little Italy: Lasagne, która przeczy prawom fizyki
Zacznijmy od konkretu, który zwala z nóg. Chef Saul Ramos z Chicago nie ma wątpliwości: to tutaj zjesz najlepszą lasagne na świecie. Co w niej takiego wyjątkowego?
- Posiada dokładnie 30 warstw cienkiego jak pergamin makaronu.
- Każdy poziom jest przełożony aksamitnym beszamelem i gęstym sosem bolognese.
- To nie jest danie, to architektura smaku, która w każdej warstwie kryje „kawałek nieba”.
W Polsce jesteśmy przyzwyczajeni do klasycznych wersji z 4-5 warstw, więc widok tego giganta robi piorunujące wrażenie. To dowód na to, że w kuchni włosko-amerykańskiej „więcej” faktycznie może oznaczać „lepiej”.
2. Coltivare: Świeżość prosto z teksańskiego ogrodu
Houston kojarzy się z BBQ, ale Chef Michelle Wallace, gwiazda programu Top Chef, wskazuje na Coltivare. To miejsce, które redefiniuje pojęcie „lokalnych produktów”. Większość ziół i warzyw lądujących na Twojej pizzy rośnie w ogrodzie tuż za ścianą lokalu.
Zauważyłem, że profesjonaliści doceniają tu „ukłon w stronę Zatoki”. Menu płynnie łączy włoską tradycję z owocami morza z Zatoki Meksykańskiej. To połączenie jest tak świeże, że czujesz morską bryzę w każdym kęsie makaronu.
3. Carbone: Elegancja w rytmie Rigatoni Vodka
Jeśli szukasz miejsca na randkę, która ma wyglądać jak kadr z filmu Martina Scorsese, Carbone jest bezkonkurencyjne. Chef Kelly Jaggers podkreśla, że to połączenie luksusu z nieskrępowaną zabawą.

Ich flagowe danie, Rigatoni Vodka, stało się legendą mediów społecznościowych w 2024 roku. Ale nie daj się zwieść tylko estetyce – za designem stoi sommelier, który pomoże Ci dobrać wino tak, by podkreśliło dymny aromat włoskich steków i świeżość ryb. To wydatek rzędu 50-100 dolarów od osoby, ale doświadczenie jest warte każdego centa.
4. Buca di Beppo: Domowa atmosfera i porcje giganty
W Polsce cenimy gościnność i pełne stoły, dlatego Buca di Beppo to miejsce, w którym poczujesz się jak u cioci na imieninach. Wallsy obwieszone zdjęciami i pamiątkami tworzą klimat „piwnicy z dawnych lat”.
W mojej praktyce rzadko spotykam miejsca, które tak dobrze radzą sobie z obsługą dużych grup. Dania serwowane są na ogromnych półmiskach (family-style), co sprzyja dzieleniu się jedzeniem. To idealny przystanek, by odpocząć od sztywnych reguł wysokiej gastronomii.
5. La Stella Cucina Verace: Autentyczność z serca Dallas
Dallas skrywa perełkę, która zdobyła liczne nagrody za wierność tradycji południowych Włoch. W La Stella właściciele są zawsze obecni na sali, co w 2026 roku staje się luksusem – osobisty kontakt z gościem jest coraz rzadszy.
- Ręcznie robiony makaron przygotowywany każdego poranka.
- Domowe desery, które smakują jak te z Neapolu.
- Obsługa, która zna menu na pamięć i doradzi Ci najlepiej nawet jeśli nie wiesz, czym różni się gnocchi od orecchiette.
6. Mario’s Italian Cafe: Przystanek dla fanów festiwali
Wybierasz się na Coachellę? Zapomnij o budkach z fast foodem. Mario’s w Coachella Valley to „stara szkoła” w najlepszym wydaniu. Rachel Kirk, znana blogerka kulinarna, zauważa, że to miejsce przyciąga tłumy nie bez powodu.
Ale tu jest haczyk: możesz tu dostać gigantyczny kieliszek wina za jedyne 5 dolarów. W dobie galopującej inflacji w USA, takie ceny to prawdziwy ewenement. Do tego lasagna o „domowym smaku” i masz idealny posiłek przed koncertem.
Praktyczna wskazówka: Jak rozpoznać dobrą restaurację włoską?
Szefowie kuchni mają prosty test: jeśli w karcie widzisz „Fettuccine Alfredo” obok owoców morza, zachowaj czujność. Jednak prawdziwym wskaźnikiem jest jakość chleba podawanego na początku. Jeśli jest ciepły, z chrupiącą skórką i dobrą oliwą, możesz być spokojny o resztę zamówienia.
W 2025 roku turystyka kulinarna w USA ewoluuje – przestajemy szukać tylko nowinek, a wracamy do korzeni. Te sześć miejsc pokazuje, że serce Włoch bije mocno nawet tysiące kilometrów od Rzymu. A Ty, który z tych lokali odwiedziłbyś jako pierwszy dla legendarnej 30-warstwowej lasagne?



