Srebrzysta cukiernica z lat 60. wraca do łask: nie wyrzucaj jej

Srebrzysta cukiernica z lat 60. wraca do łask: nie wyrzucaj jej

Jeśli podczas porządków na strychu natkniesz się na matową, srebrzystą cukiernicę z charakterystyczną pokrywką, zatrzymaj ją za wszelką cenę. To, co dla wielu z nas było jedynie zwykłym przedmiotem z kuchni babci, stało się właśnie najgorętszym trendem wnętrzarskim 2026 roku. Projektanci rezygnują z nowoczesnego minimalizmu na rzecz przedmiotów z duszą, a ten konkretny model bije rekordy popularności.

Pamiętasz ten specyficzny dźwięk „klin, klin”, gdy metalowa łyżeczka uderzała o ścianki aluminiowego naczynia? Dla pokolenia dzisiejszych 30- i 40-latków to dźwięk dzieciństwa. W dobie cyfrowego przesytu nostalgia stała się najsilniejszą walutą. Podobnie jak powracające do łask lniane obrusy w kratę czy emaliowane garnki, aluminiowa cukiernica typu Martelé stała się symbolem domowego ciepła.

Od Walencji po polskie salony: fenomen trwałości

Oryginalne cukiernice Martelé zaczęto produkować w Hiszpanii w latach 60. XX wieku. Choć pochodzą z południa Europy, ich estetyka idealnie wpisała się w polskie skojarzenia z dawnym rzemiosłem. Wykonane z cynku lub wysokiej jakości aluminium, są niemal niezniszczalne. Nawet po 60 latach intensywnego użytkowania, wiele z nich nie wykazuje śladów korozji czy utraty koloru.

W moich rozmowach z dekoratorami często pojawia się jeden argument: współczesne przedmioty są „plastikowe”. Tymczasem stara cukiernica z drobnymi wgnieceniami opowiada historię. Według danych z rynku wtórnego, popyt na autentyczne naczynia z epoki wzrósł w ostatnim kwartale o 140%. Co ciekawe, w Polsce coraz częściej szukamy ich nie tylko na popularnych portalach aukcyjnych, ale i na lokalnych bazarkach pod hasłem „vintage metalware”.

Dlaczego profesjonaliści oszaleli na jej punkcie?

Można by pomyśleć, że to tylko chwilowa moda, ale powody są znacznie głębsze. Oto dlaczego warto mieć ten przedmiot w swojej kuchni:

  • Ponadczasowy design: Srebrzysty, młotkowany metal pasuje zarówno do surowych, industrialnych wnętrz, jak i do przytulnych kuchni w stylu rustykalnym.
  • Kompaktowy rozmiar: W 2026 roku, gdy metraż mieszkań w dużych miastach często nas ogranicza, małe i funkcjonalne przedmioty są na wagę złota.
  • Ekstremalna wytrzymałość: W przeciwieństwie do ceramicznych naczyń, upadek aluminiowej cukiernicy skończy się co najwyżej stylowym wgnieceniem, a nie katastrofą.

Być może zauważyłeś, że nawet giganci tacy jak IKEA czy Zara Home próbują uszczknąć kawałek tego tortu. Szwedzka sieć niedawno wypuściła kolekcję inspirowaną puszkami po duńskich ciastkach, a w nowym katalogu Zara Home pojawiły się naczynia z borokrzemianu o kształtach niemal identycznych jak te z szaf naszych babć. Nic jednak nie zastąpi oryginału.

Srebrzysta cukiernica z lat 60. wraca do łask: nie wyrzucaj jej - image 1

Gdzie szukać skarbu, jeśli nie masz go w rodzinie?

Zdobycie oryginalnej cukiernicy Martelé w 2026 roku staje się wyzwaniem. W topowych sklepach kolekcjonerskich, takich jak Real Fábrica czy La Moderna Singular, zapasy wyprzedają się w kilka godzin po dostawie. W Polsce warto zaglądać do sklepów z antykami i na internetowe grupy „uwolnij przedmioty”.

Moja rada: Nie szukaj przedmiotów idealnych. W modzie vintage najwyżej cenione są te z „patyną czasu”. Jeśli znajdziesz egzemplarz z lekko obluzowaną pokrywką lub drobnymi ryskami – bierz go bez wahania. To właśnie te detale sprawiają, że wnętrze przestaje wyglądać jak katalog, a zaczyna wyglądać jak dom.

Warto też wiedzieć, że w 2026 roku ceny takich przedmiotów na aukcjach mogą sięgać od 150 do nawet 400 złotych, zależnie od stanu zachowania i unikalności koloru (najbardziej poszukiwane są klasyczne srebrne, ale istnieją też rzadkie wersje niebieskie i czerwone).

Jak sprawdzić, czy masz w ręku oryginał?

Zanim wystawisz coś na sprzedaż lub kupisz „okazję”, zwróć uwagę na dwa aspekty. Po pierwsze – waga. Oryginalne aluminium jest lekkie, ale sprawia wrażenie solidnego, zimnego w dotyku. Po drugie – charakterystyczne „młotkowanie” powierzchni. Nie powinno być zbyt regularne, co świadczy o dawnym procesie produkcji.

A czy Ty zachowałeś jakieś pamiątki z kuchni swoich bliskich, które dziś budzą zachwyt Twoich gości? Daj znać w komentarzu, co jeszcze warto ocalić przed wyrzuceniem!

Przewijanie do góry