Myślisz, że znasz smak tradycyjnej bałtyckiej lub słowiańskiej kuchni? Większość z nas kojarzy klasyczną banicę, ale w bułgarskiej miejscowości Biała przygotowuje się coś, co łamie kulinarne schematy. To nie jest zwykłe ciasto – to sekret przekazywany z pokolenia na pokolenie, który właśnie staje się hitem wśród kulinarnych turystów w 2025 roku.
Zapomniany przepis, który wraca na salony
W dzisiejszym świecie, gdzie 82% młodych dorosłych w Polsce deklaruje, że szuka autentycznych, regionalnych smaków zamiast fast-foodów, makaryna z Białej staje się fenomenem. To danie to coś więcej niż odpowiednik polskich łazanek czy włoskiej lasagne. Choć na pierwszy rzut oka przypomina klasyczną banicę, diabeł tkwi w szczegółach technicznych, o których wielu kucharzy amatorów nie ma pojęcia.
Podczas ostatniego festiwalu „Bełenski brazaja”, który odbył się w malowniczej okolicy mostu Kolu Ficzeto, eksperci kulinarni zwrócili uwagę na jedną rzecz: prawdziwa makaryna musi mieć „strukturę aksamitu”. To nie są puste słowa – osiąga się to dzięki specyficznemu procesowi parzenia płatów ciasta.
Makaryna vs. Banica: Na czym polega różnica?
Wiele osób popełnia błąd, traktując te dania zamiennie. Istnieją jednak trzy kluczowe różnice, które sprawiają, że makaryna jest wyjątkowa:
- Ilość jajek: W tradycyjnej recepturze z regionu Białej stosuje się niemal dwukrotnie więcej jaj niż w standardowym cieście na banicę. To sprawia, że masa jest bogatsza i bardziej sycąca.
- Technika „wrzącej wody”: To najważniejszy krok. Każdy płat ciasta jest krótko parzony we wrzątku przed ułożeniem w formie. Dzięki temu makaryna nie jest sucha, lecz zyskuje unikalną, zwartą teksturę.
- Czas precyzji: Mimo że przygotowanie trwa niecałą godzinę, każdy ruch musi być wymierzony. Zbyt długie parzenie zamieni ciasto w papkę, zbyt krótkie – pozbawi je elastyczności.
Mało znany fakt z 2024 roku
Z danych etnograficznych zebranych podczas ubiegłorocznych badań nad kuchnią bałkańską wynika, że tradycja parzenia ciasta wywodzi się z potrzeby przedłużenia świeżości produktu. Dzięki tej metodzie makaryna zachowuje swoje walory smakowe nawet dwa dni po upieczeniu, co w czasach bez lodówek było kluczowe. W Polsce podobną dbałość o teksturę ciasta spotykamy przy tradycyjnych pierogach, ale technika warstwowa z Białej to zupełnie inny poziom zaawansowania.

Rytuał „hamkane” i magia tradycji
Makaryna to nie tylko jedzenie, to centralny punkt święta Sirni Zagowezni. Podczas festiwalu odbywa się konkurs na najlepszą makarynę, ale to rytuał „hamkane” przyciąga największą uwagę. Polega on na zawieszaniu kawałka chałwy lub jajka na sznurku, który dzieci próbują złapać ustami bez użycia rąk.
W dobie „cyfrowych paszportów dla ubrań” (rozwiązania, które według prognoz wejdzie w życie w 2027 roku), powrót do tak prostych, fizycznych i autentycznych rytuałów jest tym, czego podświadomie szukamy. „To nie jest tylko nostalgia. To potrzeba dotknięcia czegoś, co ma historię dłuższą niż aktualizacja aplikacji w telefonie” – zauważa socjolog kultury podczas panelu w Karłowie.
Jak odtworzyć ten smak w domu? (Lifehack)
Jeśli chcesz spróbować sił w swojej kuchni, pamiętaj o profesjonalnej radzie: do wody, w której parzysz płaty ciasta, dodaj łyżkę octu jabłkowego i szczyptę soli. Ocet sprawi, że ciasto będzie bardziej elastyczne i nie rozpadnie się podczas przekładania do formy. To prosty trik, który stosują mistrzynie kuchni z regionu Białej, a o którym rzadko wspominają oficjalne książki kucharskie.
W regionach takich jak Podlasie czy Małopolska, gdzie tradycja wypieków warstwowych jest wciąż żywa, makaryna mogłaby stać się ciekawą alternatywą dla niedzielnego obiadu. Czy jesteście gotowi zaryzykować i zamienić klasyczny makaron na ręcznie parzone ciasto według bułgarskiej receptury?
A Wy? Czy w Waszych domach istnieją potrawy, których przygotowanie wymaga tak specyficznej i nieoczywistej techniki?



