Jeśli planowałeś ocieplenie domu lub wymianę starego pieca, prawdopodobnie zderzyłeś się ze ścianą pod koniec ubiegłego roku. Program MaPrimeRénov’, kluczowy filar wsparcia renowacji energetycznej, został niespodziewanie zamrożony z powodu braku uchwalenia budżetu na 2026 rok. To zostawiło w zawieszeniu aż 83 000 rodzin, które liczyły na państwowe pieniądze. Mam jednak dobrą wiadomość: od poniedziałku 23 lutego system ruszył ponownie, ale uwaga – droga do dofinansowania stała się nieco dłuższa.
Dlaczego nie wystarczy już tylko złożyć wniosku online?
Największą zmianą, która zaskoczyła wielu wnioskodawców, jest wprowadzenie obowiązkowej wizyty u doradcy France Rénov’. Nie jest to już tylko opcja dla chętnych, ale sztywny wymóg formalny. Musisz odbyć personalizowane spotkanie, zanim w ogóle dostaniesz możliwość wysłania swojego wniosku do systemu. Skąd ta nagła zmiana?
Z mojego doświadczenia w analizowaniu rynków europejskich wynika, że walka z nadużyciami staje się priorytetem. Eksperci szacują, że systemy dotacyjne w całej Europie tracą rocznie miliardy euro przez nieuczciwych wykonawców. Nowa procedura ma być filtrem, który wyłapie próby wyłudzeń na wczesnym etapie. W ten sposób rząd chce mieć pewność, że planowane prace faktycznie mają sens i podniosą efektywność energetyczną Twojego domu.
3,6 miliarda euro na stole: Kto może zyskać?
Budżet na 2026 rok wygląda imponująco. Do podziału jest 3,6 miliarda euro z funduszy państwowych oraz dodatkowe 500 milionów euro z certyfikatów oszczędności energii (CEE). To ma pozwolić na sfinansowanie:

- 120 000 kompleksowych renowacji całych budynków;
- 150 000 pojedynczych prac (np. sama wymiana okien lub izolacja dachu).
Jednak w tej beczce miodu jest spora łyżka dziegciu: czas oczekiwania. Przez kilkumiesięczny przestój utworzył się potężny zator. Ministerstwo otwarcie przyznaje, że na decyzję o dofinansowaniu przy dużych remontach trzeba teraz czekać nawet ponad 6 miesięcy. W przypadku mniejszych prac termin wynosi około 3 miesięcy. Jeśli mieszkasz za granicą, np. w Polsce, możesz zauważyć, że nasze lokalne programy typu „Czyste Powietrze” zmagają się z podobnymi problemami – ogromna liczba chętnych versus wydolność urzędników.
Praktyczny poradnik: Jak nie utknąć w kolejce?
Aby uniknąć frustracji i niepotrzebnych opóźnień, przygotowałem dla Ciebie listę kroków, które warto wykonać już dzisiaj:
- Zarezerwuj termin natychmiast: Agencja Anah zapewnia, że terminy u doradców są dostępne, ale przy 83 tysiącach oczekujących wniosków, ta sytuacja zmieni się w ciągu kilku dni.
- Przygotuj audyt energetyczny: Bez rzetelnych danych o tym, którędy ucieka ciepło, rozmowa z doradcą będzie tylko stratą czasu.
- Weryfikuj certyfikat RGE: Pamiętaj, że dotację otrzymasz tylko wtedy, gdy prace wykona firma z certyfikatem „Gwarant Środowiskowy”. Wiele osób o tym zapomina i traci szansę na zwrot kosztów.
Często zauważam, że inwestorzy skupiają się na najnowszych gadżetach, jak inteligentne termostaty, zapominając o fundamentach. Badania pokazują, że nawet 30% ciepła ucieka przez nieocieplony dach. To właśnie tam powinny trafić Twoje pierwsze euro z dotacji.
Co to oznacza dla rynku renowacji w 2026 roku?
Mimo biurokratycznej przeszkody w postacie wizyty doradcy, otwarcie programu to sygnał stabilizacji. Rok 2026 zapowiada się jako czas „wielkiego docieplania”. Warto jednak zadać sobie pytanie: czy dodatkowy nadzór faktycznie wyeliminuje oszustwa, czy po prostu zniechęci uczciwych obywateli do walki z systemem?
A Ty jak sądzisz? Czy obowiązkowe spotkanie z urzędnikiem to mądry sposób na ochronę publicznych pieniędzy, czy tylko kolejna niepotrzebna bariera w drodze do ekologicznego domu? Daj znać w komentarzach!



