Dlaczego tysiące miłośników roślin jadą w marcu do Turynu

Dlaczego tysiące miłośników roślin jadą w marcu do Turynu

Twoje mieszkanie w Warszawie czy Wrocławiu nagle wydaje się puste, gdy tylko znikają z niego bożonarodzeniowe ozdoby? Nie jesteś sam. Według badań rynku z 2024 roku, prawie 65% Polaków deklaruje, że otaczanie się roślinami w domu znacząco redukuje ich stres związany z pracą zdalną. Ale co, jeśli zwykły fikus z marketu budowlanego to za mało? W marcu 2026 roku oczy całej Europy, w tym polskiej społeczności „plant parents”, zwrócą się w stronę Turynu.

W dniach 6-8 marca 2026 roku, w przestrzeniach Green Pea w Turynie, odbędzie się Piantala — największy plant pop-up w Europie. To nie jest zwykła giełda kwiatowa. To miejsce, gdzie zgromadzono ponad 15 000 okazów z 250 różnych odmian, które wybrano specjalnie pod kątem życia w nowoczesnym, betonowym mieście.

Dlaczego kolekcjonerzy polują na konkretne gatunki

Zauważyłem, że w Polsce coraz trudniej o rzadkie odmiany, które nie kosztują fortuny. W Turynie sytuacja wygląda inaczej. Profesjonalni hodowcy przywożą tam rośliny, które w lokalnych kwiaciarniach często są dostępne tylko na zamówienie. Co ważne, dobór roślin nie jest przypadkowy — eksperci stawiają na gatunki, które oczyszczają powietrze z toksyn wydzielanych przez meble i farby, o czym często zapominamy urządzając polskie mieszkania.

Co znajdziesz na miejscu?

  • Rzadkie odmiany monster i filodendronów, których próżno szukać w sieciówkach.
  • Rośliny „nie do zabicia”, idealne dla tych, którzy często podróżują między Krakowem a Berlinem.
  • Akcesoria od lokalnych rzemieślników: od ręcznie robionej ceramiki po ekologiczne podłoża.

Dlaczego tysiące miłośników roślin jadą w marcu do Turynu - image 1

Więcej niż zakupy: joga między paprociami

To, co wyróżnia Piantala na tle innych wydarzeń, to atmosfera. Wyobraź sobie sesję jogi w otoczeniu tysięcy liści przy dźwiękach muzyki na żywo. To podejście staje się standardem w 2025 i 2026 roku — biophilic design nie dotyczy już tylko architektury, ale sposobu, w jaki spędzamy wolny czas. W Turynie możesz skonsultować się z plant expertami, którzy pomogą Ci dobrać roślinę do ekspozycji Twojego okna (północne vs południowe to kluczowa różnica!).

Warto jednak pamiętać o kilku technicznych aspektach, które mogą zaskoczyć polskiego turystę. Wydarzenie odbywa się w formule cashless. Oznacza to, że za swoją wymarzoną Alocasię zapłacisz wyłącznie kartą lub telefonem. Ponadto, darmowe wejście wymaga wcześniejszej rezerwacji konkretnego slotu godzinowego. To świetne rozwiązanie — unikasz tłumów, które znamy z polskich targów roślinnych w halach sportowych.

Praktyczny poradnik: jak przewieźć roślinę z Włoch do Polski?

Wielu moich znajomych obawia się transportu roślin z zagranicy. W 2026 roku przepisy wewnątrz UE są jasne, ale wymagają uwagi. Oto jak to zrobić bezpiecznie:

  • Wybierz mniejsze okazy: Łatwiej zmieścić je w bagażu podręcznym.
  • Zabezpiecz bryłę korzeniową: Owiń ją wilgotnym ręcznikiem papierowym i folią stretch, aby utrzymać wilgoć przez kilka godzin lotu.
  • Zwróć uwagę na paszport roślin: Na Piantala profesjonalni sprzedawcy dołączają wymagane dokumenty, co jest kluczowe przy ewentualnej kontroli.

O czym warto wiedzieć przed wyjazdem

Dla osób planujących wypad do Włoch w pierwszy weekend marca, mam jedną radę: rezerwujcie bilety już teraz. Popyt na tego typu wydarzenia w 2026 roku bije rekordy. Największy wybór roślin jest w piątek (6 marca), kiedy bramy otwierają się o 12:00. W niedzielę asortyment jest już zwykle mocno przetrzebiony, a rośliny nie podlegają zwrotom.

Turyn w tym czasie oferuje nie tylko zielone szaleństwo pod dachem Green Pea, ale i unikalny mikroklimat u podnóża Alp. To idealny moment, by poczuć wiosnę nieco wcześniej niż w Polsce, gdzie marzec bywa jeszcze mroźny i szary.

A Ty, ile roślin masz już w swojej kolekcji? Czy uważasz, że 15 000 roślin w jednym miejscu to inspiracja, czy już lekka przesada? Daj znać w komentarzu!

Przewijanie do góry