Dlaczego fiński start-up ładuje baterię w 7 minut, podczas gdy giganci wciąż próbują

Dlaczego fiński start-up ładuje baterię w 7 minut, podczas gdy giganci wciąż próbują

Wyobraź sobie, że podjeżdżasz na Orlen, podłączasz swój samochód elektryczny i zanim skończysz pić espresso, Twoja bateria jest już pełna. Brzmi jak science-fiction? Jeszcze niedawno tak było, ale fiński start-up Donut Lab właśnie udowodnił, że „święty Graal” motoryzacji jest na wyciągnięcie ręki.

Większość z nas przyzwyczaiła się do myśli, że ładowanie „elektryka” to proces, który planuje się z dużym wyprzedzeniem. Jednak najnowsze testy niezależnego instytutu VTT w Finlandii wywracają ten świat do góry nogami. Bateria solid-state od Donut Lab naładowała się od 0 do 100% w zaledwie 7 minut. To zmienia wszystko, co wiedzieliśmy o podróżowaniu prądem po polskich drogach.

Fiński przełom, w który nikt nie wierzył

Kiedy w styczniu Donut Lab ogłosiło swoje ambitne plany, branża zareagowała sceptycznie. „Kolejna obietnica bez pokrycia” – szeptali eksperci, pamiętając dziesiątki podobnych komunikatów z Chin. Jednak wyniki z Centrum Badań Technicznych VTT ucięły wszelkie spekulacje.

Co dokładnie pokazały testy?

  • 4,5 minuty: tyle zajęło naładowanie ogniwa od 0 do 80%.
  • 7 minut: czas potrzebny na pełne naładowanie (0-100%).
  • Brak chłodzenia: system przyjął ogromną moc bez potrzeby stosowania ciężkich układów chłodniczych.

W moich obserwacjach rynku elektromobilności w Polsce rzadko spotykam technologię, która tak drastycznie przesuwa granice. Obecnie najszybsze ładowarki w naszym kraju, oferujące 350-400 kW, i tak są ograniczone przez chemię baterii litowo-jonowych, które w pewnym momencie muszą „zwolnić”, aby uniknąć przegrzania. Bateria Donut Lab po prostu ignoruje te limity.

Czym jest mityczny C-Rate i dlaczego 9C to rewolucja?

Dla przeciętnego kierowcy parametry techniczne to czarna magia, ale warto zapamiętać jeden termin: C-Rate. Określa on, jak szybko bateria może przyjąć energię. Zwykła bateria ładująca się w godzinę to 1C. Najlepsze obecnie stosowane ogniwa NMC 811 osiągają około 2C lub 3C (co przekłada się na około 20-30 minut ładowania).

Dlaczego fiński start-up ładuje baterię w 7 minut, podczas gdy giganci wciąż próbują - image 1

Ogniwa z Finlandii osiągają wynik blisko 9C. To tak, jakby przesiąść się z roweru do naddźwiękowego odrzutowca. Co więcej, gęstość energii wzrasta z obecnych 270 Wh/kg do niemal 500 Wh/kg. Oznacza to, że Twój następny samochód może mieć taką samą baterię, ale ważyć o połowę mniej, co bezpośrednio przełoży się na zasięg – zamiast 400 km, przejedziesz 800 km na jednym ładowaniu.

Polska perspektywa: Zima już nie będzie straszna?

W polskich warunkach klimatycznych, gdzie temperatury zimą potrafią drastycznie obniżyć sprawność tradycyjnych akumulatorów z płynnym elektrolitem, technologia solid-state (ciała stałego) to wybawienie. Zauważyłem, że wielu użytkowników Tesli czy KIA w Polsce obawia się spadków zasięgu przy -10 stopniach. Solid-state jest znacznie bardziej odporna na ekstremalne temperatury.

Warto też wspomnieć o kosztach. Według prognoz na lata 2025-2026, masowa produkcja takich ogniw może obniżyć cenę zakupu auta elektrycznego o około 20-30%. W Polsce, gdzie cena jest wciąż główną barierą (nawet przy programach typu „Mój Elektryk”), może to być impuls, na który wszyscy czekaliśmy.

Praktyczna wskazówka: Jak już teraz dbać o zasięg?

Zanim technologia Donut Lab trafi pod maski seryjnych samochodów (co może nastąpić około 2027 roku), musimy radzić sobie z tym, co mamy. Jeśli chcesz przyspieszyć ładowanie swojego obecnego auta o 10-15%, pamiętaj o wstępnym podgrzewaniu baterii (battery preconditioning) przed dojazdem do ładowarki. Większość nowych modeli ma tę funkcję w nawigacji – wystarczy wybrać ładowarkę jako cel podróży.

Czy to koniec ery diesla?

Wielu moich znajomych sceptyków powtarza: „Kupię elektryka, jak będę mógł go zatankować tak szybko jak diesla”. Cóż, ten moment właśnie nadszedł w laboratorium w Finlandii. Pytanie brzmi: jak szybko infrastruktura nadąży za tymi zmianami?

Czy bylibyście gotowi przesiąść się na prąd, wiedząc, że postój na ładowanie potrwa tyle, co wizyta w toalecie na MOP-ie? Dajcie znać w komentarzach, co sądzicie o fińskim wynalazku!

Przewijanie do góry