Dlaczego gwiazdy rezygnują z szafek w kuchni: trend z otwartymi półkami

Dlaczego gwiazdy rezygnują z szafek w kuchni: trend z otwartymi półkami

Zamykasz drzwi szafki, żeby ukryć bałagan, a po chwili i tak nie możesz niczego znaleźć? Nie jesteś sam. Tradycyjna zabudowa kuchenna, która przez lata dominowała w polskich domach, powoli odchodzi do lamusa. Dowodem na to jest metamorfoza kuchni znanej pary – Rocío Marengo i Eduardo Forta, którzy postawili na otwarte półki zamiast ciężkich, wiszących frontów. To nie tylko wybór estetyczny, ale prawdziwa rewolucja w tym, jak postrzegamy serce domu.

Koniec z ciężką zabudową: dlaczego półki wygrywają z szafkami

W ostatnich latach kuchnia przestała być tylko miejscem przygotowywania posiłków. Stała się przestrzenią społeczną, którą chcemy się chwalić. Trend „open shelving”, czyli rezygnacja z górnych szafek na rzecz otwartych regałów z drewna, metalu lub lakierowanych płyt, to odpowiedź na potrzebę lekkości.

W domu Marengo i Forta to rozwiązanie kompletnie zmieniło dynamikę wnętrza. Wykorzystanie naturalnego drewna w połączeniu z granitowymi blatami stworzyło balans między nowoczesnością a przytulnością. Zamiast ciężkich „klocków” nad głową, ściana oddycha, a światło słoneczne swobodnie rozchodzi się po pomieszczeniu.

Liczby nie kłamią: Polacy kochają przestrzeń

Co ciekawe, badania rynku wnętrzarskiego z przełomu 2024 i 2025 roku wskazują, że już 42% osób planujących remont kuchni w Polsce rozważa rezygnację z przynajmniej części górnej zabudowy. Według ekspertów z branży home stagingu, kuchnie z otwartymi półkami sprzedają się szybciej, ponieważ sprawiają wrażenie większych o co najmniej 15-20% w porównaniu do identycznych metrażowo pomieszczeń z pełną zabudową.

W polskich warunkach, gdzie wiele mieszkań w blokach ma kuchnie o powierzchni mniejszej niż 8 metrów kwadratowych, ta tendencja zyskuje wymiar czysto praktyczny. Usunięcie frontów natychmiast niweluje efekt klaustrofobii, który często towarzyszy wąskim kuchniom w kształcie litery „L”.

Dlaczego gwiazdy rezygnują z szafek w kuchni: trend z otwartymi półkami - image 1

Od Skandynawii po polskie mieszkania

Skąd wzięła się ta moda? Korzenie sięgają stylu skandynawskiego, gdzie w małych, ciemnych mieszkaniach walka o każdy luks świetlny była priorytetem. Później trend ten przejął amerykański styl farmhouse i nowoczesny industrial. Dzisiaj w sklepach takich jak IKEA czy polskie VOX, systemy otwartego przechowywania są jednymi z najczęściej wyszukiwanych kategorii.

Ale uwaga, jest pewien haczyk. W mojej praktyce projektowej często zauważam, że ludzie boją się osiadającego kurzu. Statystyki pokazują jednak, że przedmioty, których używamy codziennie – jak ulubione kubki czy talerze – nie mają czasu zakurzyć się na otwartej półce. Kluczem jest rotacja i selekcja przedmiotów.

Zalety, o których nie mówi się głośno:

  • Szybszy dostęp: Nie tracisz czasu na otwieranie i zamykanie drzwiczek, gdy masz brudne ręce podczas gotowania.
  • Design na widoku: Piękna ceramika, słoiki z przyprawami czy bambusowe przybory stają się darmową dekoracją.
  • Motywacja do porządku: Brzmi paradoksalnie, ale widoczne półki wymuszają na nas lepszą organizację i pozbycie się zbędnych gratów.

Jak wdrożyć ten trend bez totalnego remontu?

Jeśli nie planujesz wymiany całej kuchni wzorem Marengo i Forta, możesz zastosować metodę małych kroków. Oto prosty life hack: sprawdź, czy możesz bezpiecznie odkręcić fronty w jednej lub dwóch górnych szafkach. Pomalowanie wnętrza szafki na kontrastowy kolor lub wyłożenie go tapetą w geometryczne wzory daje natychmiastowy efekt „designerskiego” mebla.

W Polsce coraz popularniejsze staje się też montowanie pojedynczych, grubych dębowych desek nad blatem. Koszt takiej zmiany w marketach budowlanych (np. Leroy Merlin czy Castorama) to zazwyczaj wydatek rzędu 200-500 zł, a efekt wizualny jest wart tysiące.

Złoty podział organizacji

Na otwartych półkach najlepiej sprawdzają się zestawy o spójnej kolorystyce. Eksperci wnętrzarscy zalecają zasadę 70/30: 70% przedmiotów użytkowych (talerze, szklanki) i 30% elementów dekoracyjnych (roślina, stylowa książka kucharska, moździerz). Dzięki temu kuchnia wygląda na „żywą”, a nie na wystawę sklepową.

Czy model kuchni bez szafek sprawdziłby się w Twoim domu, czy jednak wolisz ukryć wszystko za drzwiczkami? Daj znać w komentarzach, co sądzisz o takim rozwiązaniu!

Przewijanie do góry