Dlaczego mieszkańcy rezygnują z pomp ciepła na rzecz kotłów gazowych

Dlaczego mieszkańcy rezygnują z pomp ciepła na rzecz kotłów gazowych

Wyobraź sobie, że właśnie zainwestowałeś oszczędności życia w nowoczesną pompę ciepła, a tydzień później rząd ogłasza, że stare, sprawdzone kotły gazowe i olejowe zostają z nami na lata. To nie jest scenariusz filmu, ale rzeczywistość, z którą mierzy się właśnie tysiące rodzin u naszych zachodnich sąsiadów, co ma bezpośredni wpływ na rynek grzewczy w całej Europie, w tym w Polsce.

Decyzja o powrocie do technologii gazowej i olejowej wywołała prawdziwe trzęsienie ziemi na rynku energii. Zamiast restrykcyjnych zakazów, które miały wejść w życie, nowa reforma wprowadza tzw. „bio-schody”, dając właścicielom nieruchomości wolną rękę w wyborze tego, co znajdzie się w ich piwnicy.

Koniec przymusu: Co się zmieniło w przepisach?

Największa zmiana dotyczy zniesienia słynnego wymogu 65% energii odnawialnej dla każdego nowego urządzenia grzewczego. To był przepis, który w praktyce eliminował tradycyjne kotły. Teraz każdy system grzewczy jest ponownie dozwolony, pod warunkiem zachowania elastyczności technologicznej.

W mojej praktyce obserwuję, że najwięcej emocji budzi nowa nazwa ustawy – Ustawa o Modernizacji Budynków. Ma być prościej i taniej. Ale czy na pewno? Według najnowszych danych, mimo że sprzedaż pomp ciepła wzrosła o 55% w ubiegłym roku, to ich udział w rynku może gwałtownie spaść z powodu nowych ułatwień dla paliw kopalnych.

Warto zwrócić uwagę na kilka kluczowych punktów nowej strategii:

  • Dowolność wyboru: Właściciel decyduje, czy woli pompę ciepła, czy kocioł gazowy kompatybilny z wodorem.
  • Brak przymusu wymiany: Sprawnie działające systemy mogą pracować aż do naturalnego zużycia.
  • Uproszczenia dla małych gmin: Miejscowości poniżej 15 tysięcy mieszkańców będą miały znacznie mniej biurokracji przy planowaniu ciepłownictwa.

Pułapka „bio-schodów”: Na co musisz uważać

Choć brzmi to jak wolność, diabeł tkwi w szczegółach. Od 1 stycznia 2029 roku każda nowa instalacja gazowa będzie musiała spalać coraz większy odsetek paliw neutralnych dla klimatu, takich jak biometan lub paliwa syntetyczne. Początkowo będzie to tylko 10%, ale do 2040 roku udział ten ma drastycznie wzrosnąć.

Dlaczego mieszkańcy rezygnują z pomp ciepła na rzecz kotłów gazowych - image 1

Co to oznacza dla portfela? Eksperci ostrzegają, że „zielone gazy” pozostaną towarem deficytowym i drogim przez najbliższą dekadę. W Polsce sytuacja wygląda podobnie – choć nie mamy jeszcze identycznych przepisów, unijna dyrektywa EPBD już teraz narzuca nam kierunki, które sprawią, że ogrzewanie czystym gazem ziemnym będzie po prostu coraz droższe ze względu na opłaty emisyjne.

Zauważyłem, że wielu inwestorów zapomina o jednym: od 2028 roku dostawcy paliw będą musieli spełniać kwoty biogazu. Koszt tej operacji niemal na pewno zostanie przerzucony na końcowego odbiorcę. Czy zatem kocioł gazowy za 10-15 tysięcy złotych (zamiast pompy za 40-50 tysięcy) to faktycznie oszczędność, czy tylko odroczenie wyroku?

Wodór: Kolorowa rewolucja w Twoim kotle

And now for the most interesting part: rząd planuje dopuścić nie tylko „zielony” wodór (z OZE), ale całą paletę barw. W grze jest wodór niebieski (z gazu), turkusowy, a nawet pomarańczowy – produkowany z biomasy i odpadów. To sygnał dla rynku, że sieć gazowa nie zostanie odcięta, a jedynie zmodyfikowana.

W Polsce rośnie zainteresowanie kotłami „Hydrogen Ready”. Jeśli dziś planujesz remont, upewnij się, że urządzenie, które kupujesz w popularnych sklepach budowlanych jak Leroy Merlin czy Castorama, posiada certyfikat gotowości do spalania mieszanki z wodorem. To obecnie najważniejszy parametr techniczny, który ochroni wartość Twojej nieruchomości w 2026 roku i później.

Praktyczna porada: Jak nie wpaść w pułapkę kosztów?

Jeśli stoisz przed wyborem ogrzewania, nie kieruj się tylko ceną zakupu. Oto szybki life-hack: sprawdź plan zagospodarowania cieplnego swojej gminy. Nowe przepisy zwalniają małe gminy z rygorystycznych planów, co może oznaczać, że obiecywana od lat sieć ciepłownicza nigdy do Ciebie nie dotrze. W takim przypadku hybryda – mała pompa ciepła plus kocioł gazowy – staje się najbardziej stabilnym rozwiązaniem na lata 2025-2035.

Często pomijany fakt: przy zastosowaniu odpowiedniego udziału biopaliw, opłata CO2 ma zostać zniesiona. To może być jedyny sposób, aby tradycyjne ogrzewanie pozostało konkurencyjne wobec prądu, którego ceny w Polsce pozostają jednymi z najwyższych w regionie biorąc pod uwagę siłę nabywczą.

Ale czy naprawdę wierzycie, że biogaz będzie tańszy od słońca i wiatru? A może to faktycznie tylko „prezent dla lobby gazowego”, jak twierdzą krytycy? Zapraszam do dyskusji w komentarzach – co zamontowalibyście w swoim domu, mając dziś wolny wybór?

Przewijanie do góry