Wyobraź sobie, że wsiadasz do samochodu w mroźny poranek w Warszawie lub Krakowie, a Twoje szyby są tak zaparowane, że nic nie widzisz. Większość kierowców odruchowo włącza nawiew na maksimum, ale popełnia błąd, który może kosztować ich tysiące złotych u mechanika. Chodzi o mały przycisk, który wielu z nas wyłącza jesienią, myśląc, że oszczędza paliwo.
Felipe Sacristán, znany ekspert od serwisowania aut, ostrzega: jeśli chcesz, aby układ klimatyzacji w Twoim samochodzie przetrwał lata bez kosztownych napraw, przycisk A/C powinien być włączony praktycznie zawsze. To nie jest kwestia luksusu czy chłodzenia w upalne dni, ale przetrwania całego systemu, który w polskich warunkach klimatyzacyjnych jest wystawiany na ciężką próbę.
Pułapka pozornych oszczędności
Wielu polskich kierowców uważa, że wyłączenie klimatyzacji (przycisku A/C) zimą znacząco obniża spalanie. Rzeczywistość w 2025 roku wygląda jednak inaczej. Nowoczesne sprężarki o zmiennej wydajności pobierają minimalną ilość energii, gdy nie muszą intensywnie chłodzić. Z kolei koszt wymiany zatartej sprężarki w popularnych modelach takich jak Skoda Octavia czy Volkswagen Golf to wydatek rzędu 2500–4000 zł.
Błąd polega na tym, że klimatyzacja to nie tylko chłodzenie. To przede wszystkim system osuszania powietrza. Gdy go wyłączasz, wilgoć osiada w kanałach wentylacyjnych, co prowadzi do:
- Błyskawicznego parowania szyb, co w Polsce jest przyczyną tysięcy stłuczek rocznie.
- Rozwoju grzybów i pleśni w parowniku (charakterystyczny zapach starych skarpet).
- Zasychania uszczelek w układzie, co powoduje wyciek czynnika chłodniczego.
Zasada „używaj albo stracisz”
Felipe Sacristán podkreśla, że czynnik chłodniczy (np. R134a lub nowszy R1234yf) zawiera w sobie specjalny olej. Ten olej smaruje sprężarkę i konserwuje gumowe uszczelnienia. Według danych z branży serwisowej, aż 65% awarii klimatyzacji wiosną wynika z faktu, że system nie był używany przez całą zimę. Uszczelki twardnieją, pękają, a gaz ucieka do atmosfery.
W moim doświadczeniu warsztatowym często widzę zdziwienie klientów, gdy dowiadują się, że „oszczędność” 20 zł na paliwie miesięcznie zaowocowała rachunkiem na 3000 zł w maju. Sacristán mówi wprost: „Chcesz, żeby gas starczył na długo? Zostaw ten przycisk w pozycji on”.

Różnica między A/C a recyrkulacją wody
Często mylimy przycisk A/C z przyciskiem obiegu zamkniętego (ikonka zakręconej strzałki). To krytyczny błąd. O ile A/C dba o zdrowie maszyny i suchość powietrza, o tyle stałe używanie recyrkulacji to przepis na katastrofę. Eksperci z instytutów bezpieczeństwa ruchu drogowego wskazują, że zamknięty obieg powoduje wzrost stężenia CO2 w kabinie, co drastycznie obniża koncentrację kierowcy.
Jak robią to profesjonaliści?
Jeśli Twoje auto posiada system „Climatronic” lub po prostu automatyczną klimatyzację, sprawa jest prosta. Oto złota zasada, którą stosuję w swoim prywatnym samochodzie:
- Ustawiam temperaturę na komfortowe 20–22 stopnie Celsjusza.
- Nigdy nie wyłączam przycisku A/C, niezależnie od pory roku.
- Używam trybu „Auto”, który sam decyduje, czy trzeba schłodzić wnętrze, czy tylko osuszyć powietrze wpadające do nagrzewnicy.
Warto wspomnieć o badaniach przeprowadzonych w 2024 roku, które wykazały, że jazda z włączoną klimatyzacją zimą skraca czas odparowywania przedniej szyby o ponad 70% w porównaniu do samej dmuchawy. To realne bezpieczeństwo, a nie tylko wygoda.
Ukryte koszty zaniedbań
Pedro Bastida, ekspert z hiszpańskiej sieci ITV (odpowiednik polskich stacji kontroli pojazdów), zauważa, że przegląd klimatyzacji to coś więcej niż tylko „dobijanie gazu”. To sprawdzenie szczelności i wydajności. W Polsce coraz częściej na przeglądach technicznych zwraca się uwagę na sprawność układów pomocniczych, które wpływają na widoczność.
Pamiętaj też o filtrze kabinowym. W polskich miastach, gdzie zimą borykamy się ze smogiem, filtr węglowy powinien być wymieniany co 10-15 tysięcy kilometrów. Zapchany filtr w połączeniu z wyłączonym przyciskiem A/C sprawi, że Twoje auto w środku będzie przypominać wilgotną piwnicę.
Mały trik dla posiadaczy starszych aut
Masz starszy samochód z manualnym pokrętłem temperatury? Nawet jeśli ustawisz je na „maksymalne grzanie”, wciśnięcie przycisku A/C nadal będzie działać. Ciepłe powietrze z silnika zostanie osuszone przez parownik klimatyzacji, zanim trafi do Twoich płuc. Efekt? Suche, ciepłe wnętrze i przejrzyste szyby w mniej niż minutę.
Wielu kierowców pyta mnie: „A co ze spalaniem?”. Przy stałej prędkości na trasie, różnica jest niemal niemierzalna, rzędu 0,1-0,2 litra na 100 km. Czy warto ryzykować kosztowną naprawę dla takiej kwoty?
A Ty, jak często wyłączasz klimatyzację w swoim samochodzie, gdy robi się chłodniej? Czy zauważyłeś różnicę w widoczności po wciśnięciu tego magicznego przycisku? Daj znać w komentarzach!



