Wyobraź sobie, że po ponad pół wieku posiadania jednej z najbardziej rozpoznawalnych marek w branży spożywczej, nagle decydujesz się na drastyczny krok. To właśnie dzieje się teraz w Chile, gdzie Nestlé ogłosiło sprzedaż kultowej marki Savory. Jeśli myślisz, że to zwykłe przetasowania w Excelu, jesteś w błędzie – to początek globalnej rewolucji, która wkrótce dotknie rynki na całym świecie.
Koniec pewnej ery w lodówkach
Marka Savory to dla Chilijczyków coś więcej niż tylko mrożony deser. Założona w 1959 roku przez braci Norberto i Libio D’Alessandri, stworzyła produkty, które stały się częścią kodu kulturowego, jak słynne Chocolito czy Lollipop. Nestlé, które przejęło firmę w 1965 roku, przez dekady budowało jej potęgę. Dlaczego więc teraz, po 60 latach sukcesów, szwajcarski gigant mówi „dość”?
Powód jest prosty, choć dla wielu zaskakujący. Nowy dyrektor generalny Nestlé, Philipp Navratil, postawił sprawę jasno: lody są „silne, ale małe, i stanowią dla nas rozproszenie”. To zdanie idealnie obrazuje nową filozofię korporacyjną na lata 2025-2027: albo jesteś liderem wzrostu, albo zwalniasz miejsce.
Strategia 4 filarów: Na czym Nestlé chce zarabiać miliardy?
W dzisiejszym świecie biznesu nie liczy się już to, ile masz produktów, ale jak bardzo są one rentowne. Nestlé postanowiło odchudzić swoją strukturę i skupić się wyłącznie na czterech kategoriach, które generują największe zyski:
- Kawa: Nespresso i Nescafé pozostają niekwestionowanymi królami portfolio.
- Produkty dla zwierząt: Rynek karmy (Purina) rośnie w tempie, którego branża lodziarska może tylko pozazdrościć.
- Żywienie i zdrowie: Inwestycje w suplementy i żywność medyczną.
- Przekąski i żywność gotowa: Szybkie tempo życia napędza ten sektor.
Biznes lodowy, wyceniany w samym tylko Chile i kilku innych rynkach na blisko 1,3 miliarda dolarów rocznej sprzedaży, zostanie przekazany firmie Froneri. Co ciekawe, Froneri to spółka joint venture, którą Nestlé samo współtworzyło z funduszem PAI Partners. To sprytny ruch: pozbywamy się bezpośredniego zarządzania, ale zachowujemy udziały w zyskach.

Co to oznacza dla klienta? (Nieoczywiste fakty)
Wielu konsumentów obawia się, że sprzedaż marki oznacza zmianę receptury lub pogorszenie jakości. Statystyki rynkowe z 2024 roku pokazują jednak coś innego: przejęcia przez wyspecjalizowane podmioty jak Froneri często prowadzą do większej innowacyjności.
Warto zauważyć, że sytuacja w Chile była skomplikowana przez ostatnie zawirowania z operatorem lodziarni Savory, firmą Unifood, która ogłosiła upadłość. Nestlé, zamiast ratować tonący okręt, woli przekazać licencję nowym graczom, takim jak Fagase (operator Dunkin’ Donuts w regionie).
Praktyczna lekcja z tej restrukturyzacji:
Jeśli prowadzisz własny biznes lub zarządzasz zespołem, spójrz na to jak na „zasadę Nestlé”. Czasami to, co robisz dobrze, ale co zajmuje 80% Twojego czasu, dając tylko 20% zysku, jest Twoim największym hamulcem. Odważne cięcie nie jest oznaką porażki, ale przygotowaniem do skoku.
Czy to początek globalnej fali?
Chile, Kanada, Peru, Malezja, Chiny i Tajlandia – to kraje wymienione w pierwszym rzędzie do zmian. Eksperci branżowi przewidują, że do 2026 roku lody mogą stać się „towarem luksusowym” produkowanym przez nieliczne, wyspecjalizowane mega-koncerny, a nie przez ogólnospożywcze giganty.
Czy uważacie, że wielkie korporacje powinny rezygnować z kultowych marek, które towarzyszyły nam od dzieciństwa, tylko po to, by podnieść słupki sprzedaży kawy i karmy dla psów? Czekamy na Wasze opinie w komentarzach!



