Dlaczego argentyńscy winiarze montują białe pułapki co kilkaset metrów

Dlaczego argentyńscy winiarze montują białe pułapki co kilkaset metrów

Jeden mały owad potrafi zniszczyć całe zbiory winogron, zanim te trafią do butelek jako wykwintne loklane wino. W argentyńskiej prowincji San Luis trwa właśnie cichy wyścig z czasem, od którego zależy nie tylko smak Malbeca, ale i przetrwanie setek gospodarstw. Jeśli myśleliście, że praca w winnicy to tylko słońce i degustacje, rzeczywistość w 2025 roku zweryfikuje to wyobrażenie.

Niewidzialny wróg w sercu San Luis

Kluczowym zagrożeniem, z którym walczą specjaliści z argentyńskiego SENASA (Krajowa Służba Zdrowia i Jakości Rolno-Spożywczej), jest Lobesia botrana, szerzej znana jako owocówka południowa. Ten niepozorny motyl to prawdziwy koszmar dla odmian takich jak Syrah czy Bonarda. W San Luis monitoruje się obecnie ponad 100 hektarów upraw, rozmieszczonych w strategicznych punktach: od Beazley po malownicze Merlo.

Warto zauważyć, że według najnowszych danych z raportów rolniczych na rok 2024, straty plonów spowodowane przez tego szkodnika w regionach nieobjętych ścisłą kontrolą mogą sięgać nawet 70% w skali jednego sezonu. Właśnie dlatego w San Luis działa obecnie 21 precyzyjnie rozmieszczonych pułapek w 13 kluczowych winnicach. Co dwa tygodnie eksperci sprawdzają każdą z nich, by upewnić się, że prowincja pozostaje „strefą wolną”.

Dlaczego Polska powinna patrzeć na Argentynę?

Choć San Luis i polskie winnice na Podkarpaciu czy w okolicach Zielonej Góry dzieli ocean, wyzwania stają się zaskakująco podobne. W moich rozmowach z polskimi winiarzami coraz częściej pojawia się wątek globalnego ocieplenia, które sprawia, że szkodniki typowe dla ciepłego klimatu Argentyny zaczynają pukać do drzwi europejskich upraw.

W Polsce sektor winiarski rozwija się dynamicznie – mamy już ponad 400 oficjalnych producentów wina rejestrowanych w KOWR. Obserwacja metod stosowanych w Sol Puntano czy Santa Rosa del Conlara to nie tylko ciekawostka, ale gotowy podręcznik przetrwania dla naszych rodzimych plantatorów, którzy w 2025 i 2026 roku będą musieli mierzyć się z nowymi gatunkami inwazyjnymi.

Dlaczego argentyńscy winiarze montują białe pułapki co kilkaset metrów - image 1

Co konkretnie robią eksperci w terenie?

  • System monitoringu „quincenal”: Co 14 dni specjaliści fizycznie odwiedzają winnice, co pozwala na reakcję w fazie embrionalnej ataku szkodnika.
  • Zróżnicowana ochrona: Metody są dostosowane do konkretnych szczepów, takich jak Cabernet Franc czy Viognier, które inaczej reagują na obecność larw.
  • Gwarancja sanitarna: Bez pieczęci SENASA produkt nie ma szans na eksport premium, co bezpośrednio wpływa na cenę butelki w sklepach i restauracjach.

Pułapka w winnicy: To nie jest zwykły plastik

Wielu amatorów wina odwiedzających Bodegas w San Luis pyta: „Co to za dziwne pojemniki wiszące na krzewach?”. To właśnie sieć monitoringu. Działa ona na zasadzie feromonowej – nie zabija masowo owadów, ale daje „odczyt” sytuacji.

Zauważyłem, że najskuteczniejsi winiarze łączą nowoczesną technologię z tradycyjnym fieldwork. W San Luis Capital, gdzie winogrona uprawia się również do bezpośredniego spożycia („fresh market”), standardy muszą być jeszcze wyższe niż przy produkcji alkoholu. Każde ugryzienie owada na idealnym gronie Red Globe dyskwalifikuje towar z rynku detalicznego.

Praktyczny trik: Jak chronić własne uprawy?

Nawet jeśli masz tylko kilka krzewów winorośli przy domu, możesz wyciągnąć naukę z działań w San Luis. Profesjonaliści zalecają zasadę „czystego podłoża”. Wiele owadów, w tym polilla de la vid, zimuje w resztkach roślinnych. Usunięcie opadłych liści i starych owoców przed końcem zimy drastycznie zmniejsza populację startową wiosną.

A teraz najważniejsze: argentyński model pokazuje, że współpraca z sąsiadami (tzw. kontrola obszarowa) działa lepiej niż indywidualne opryski. Jeśli Ty dbasz o winorośl, a sąsiad obok pozwala jej niszczeć, szkodniki i tak wrócą.

A jak Wy dbacie o swoje rośliny w tym sezonie – stawiacie na naturalne metody, czy ufacie tylko sprawdzonej chemii?

Przewijanie do góry