Prawdopodobnie nie ma dania, które tak bardzo dzieliłoby smakoszy, jak słynny tost hawajski. Dla jednych to najpiękniejsze wspomnienie dzieciństwa, dla innych kulinarny relikt lat 50., o którym świat powinien zapomnieć. Jednak bez względu na to, po której stronie barykady stoisz, ten klasyk przeżywa właśnie swój wielki rewrót dzięki jednemu urządzeniu.
Prawie 65% polskich gospodarstw domowych posiada już frytkownicę beztłuszczową (airfryer) lub planuje jej zakup w najbliższym roku. To właśnie to urządzenie sprawia, że zapomniana kompozycja szynki, ananasa i sera staje się idealną, chrupiącą przekąską w mniej niż 10 minut. Ale uważaj — bez jednego małego triku Twój lunch może skończyć się sprzątaniem wnętrza maszyny.
Zapomniana historia telewizyjnego show
Czy wiedziałeś, że tost hawajski ma już ponad 70 lat? Jego oficjalnym wynalazcą był Clemens Wilmenrod, pierwszy niemiecki kucharz celebryta. Choć krążą plotki, że przepis „pożyczył” od swojego nauczyciela, to on uczynił go ikoną. W Polsce ananas na ciepło kojarzy się wielu z nas z pizzą hawajską, która według badań platformy Pyszne.pl z 2024 roku, wciąż zajmuje miejsce w pierwszej piątce najczęściej zamawianych dań, mimo nieustających kontrowersji.
W dzisiejszym zabieganym świecie, gdy cena prądu w Polsce sprawia, że rzadziej odpalamy duży piekarnik dla dwóch kanapek, airfryer staje się wyborem ekonomicznym. Zaoszczędzisz w ten sposób około 40% energii, a efekt będzie o niebo lepszy — ser zapiecze się szybciej, a chleb pozostanie puszysty w środku.

Pułapka cyrkulacji powietrza
Przygotowanie jest banalnie proste, ale technologia airfryera ma swoją specyfikę. Silny strumień gorącego powietrza, który sprawia, że dania są tak chrupiące, potrafi zdmuchnąć lekkie plastry sera prosto na grzałkę.
W moich testach zauważyłem, że standardowy ser Edam czy popularny u nas Podlaski potrafią „odlecieć” w połowie cyklu. Oto kluczowy trik: zawsze spinaj konstrukcję wykałaczką. Przebijając ser, ananasa i szynkę aż do chleba, masz pewność, że wszystko zostanie na swoim miejscu. Profesjonalni kucharze nazywają to „kotwiczeniem składników”.
Czego będziesz potrzebować?
- 4 kromki chleba tostowego (najlepiej pszennego lub maślanego)
- 4 plastry szynki gotowanej (wybierz tę o niskiej zawartości wody)
- 4 plastry ananasa (może być z puszki, ale koniecznie go osusz!)
- 4 plastry sera (np. Gouda, Mozzarella lub klasyczny ser topiony w plastrach)
- Wykałaczki (niezbędne do stabilizacji)
Instrukcja krok po kroku
Ułóż szynkę na pieczywie, następnie połóż plaster ananasa i przykryj go serem. Ważny moment: wbij wykałaczkę dokładnie w środek. Jeśli używasz sera o intensywnym smaku, jak np. polski bursztyn, zetrzyj go na tarce — stopi się szybciej i lepiej „zwiąże” z owocem.
Włóż tosty do koszyka frytkownicy. Piecz w temperaturze 170°C przez około 8-10 minut. Czas może się różnić w zależności od modelu urządzenia, więc po 6 minutach warto sprawdzić stopień przyrumienienia. Ser powinien być złocisty i lekko bąbelkujący.
Więcej niż klasyka: polskie warianty
Jeśli tradycyjna wersja Cię nudzi, branża gastronomiczna w 2025 roku promuje „fusion comfort food”. Możesz spróbować dodać odrobinę żurawiny pod ser lub zastąpić szynkę wędzonym boczkiem. Dla odważnych polecam wersję z oscypkiem zamiast żółtego sera — słoność góralskiego sera genialnie kontrastuje ze słodyczą ananasa.
A Ty po której jesteś stronie? Czy owoc na ciepłym toście to dla Ciebie kulinarny geniusz, czy absolutny błąd z przeszłości?



