Dlaczego szefowie kuchni zamieniają włoską pastę na brytyjskie zapiekanki

Dlaczego szefowie kuchni zamieniają włoską pastę na brytyjskie zapiekanki

Wydajemy małe fortuny na wykwintne sushi i neapolitańską pizzę, podczas gdy za rogiem czai się rewolucja, która idealnie pasuje do naszej aury. W świecie zdominowanym przez kolorowe miski poké, do głosu dochodzi coś znacznie bardziej sycącego i autentycznego. Czy to możliwe, że najgorętszy trend kulinarny 2025 roku pochodzi z kraju, który przez dekady był synonimem nudnej kuchni?

Zauważyłem to najpierw w mediach społecznościowych, a potem na mapach kulinarnych największych metropolii. Co ciekawe, według ostatnich danych rynkowych, popyt na „comfort food” w Europie Środkowej wzrósł o 22% w ciągu ostatnich dwóch lat. Ludzie mają dość jedzenia, które tylko dobrze wygląda na Instagramie. Chcą czegoś, co rozgrzewa od środka.

Koniec ery „beżowego jedzenia”

Przez lata kuchnia brytyjska miała fatalną opinię – kojarzyła się z rozgotowaną papką i brakiem smaku. Ale to się zmienia. Wybitni szefowie kuchni, jak Desirée Jaks (zdobywczyni tytułu Szefa Roku), otwierają ogromne restauracje poświęcone nowoczesnej interpretacji wyspiarskich klasyków. W Sztokholmie, Göteborgu czy Nowym Jorku puby przestają być tylko miejscem na piwo, a stają się świątyniami smaku.

W moich rozmowach z restauratorami często pojawia się jeden wniosek: brytyjskie dania są genetycznie zaprojektowane na klimat taki jak nasz. Gdy za oknem jest szaro i wilgotno, nic nie działa lepiej niż:

  • Shepherd’s pie – soczysta jagnięcina pod pierzynką z maślanego purée z chrupiącą, złocistą skórką.
  • Bangers and mash – wysokiej jakości kiełbaski z domową musztardą i sosem cebulowym, który smakuje jak karmelizowana esencja szczęścia.
  • Sunday Roast – pieczeń podawana z puddingiem Yorkshire, który wchłania sos niczym gąbka.

Efekt TikToka i fenomen „Spudmana”

Co zaskoczyło mnie najbardziej? Według analizy trendów Google, fraza „brittish comfort food” bije rekordy popularności. Na TikToku influencerzy tacy jak Spudman, sprzedający pieczone ziemniaki, przyciągnęli ponad 4 miliony obserwujących. Dlaczego?

Lilli Maren Beard, słynna cukierniczka z Londynu, zauważa w rozmowach z branżowymi mediami, że to „jedzenie stworzone do jedzenia, a nie do oglądania”. Paradoksalnie, ta szczerość i brak filtra przyciąga nas bardziej niż kolejna idealnie ułożona sałatka. Chcemy widzieć, jak widelec wbija się w chrupiące ciasto pie.

Dlaczego szefowie kuchni zamieniają włoską pastę na brytyjskie zapiekanki - image 1

Czy Polska jest gotowa na Cornish Pasty?

W Polsce jesteśmy mistrzami adaptacji. Przeszliśmy fascynację burgerami, ramenem i gruzińskimi chaczapuri. Jednak wciąż brakuje nam miejsc, które traktowałyby Cornish Pasty (tradycyjny pieróg z Kornwalii) z taką samą powagą jak japoński makaron. A przecież nasze podniebienia uwielbiają połączenie ciasta, mięsa i sycących sosów.

Warto zwrócić uwagę na lokalne niuanse. W Krakowie czy Warszawie zaczynają pojawiać się gastropuby, które rezygnują z nachosów na rzecz solidnych brytyjskich zapiekanek. To nie jest tylko chwilowa moda – to powrót do korzeni rzemieślniczego gotowania, gdzie liczy się sezonowe warzywo i etyczne mięso („nose-to-tail”).

Lifehack: Jak rozpoznać prawdziwy „British Pie”?

Jeśli chcesz spróbować tego trendu w domu lub restauracji, zwróć uwagę na sos. Prawdziwy brytyjski „gravy” powinien być ciemny, gęsty i lśniący. Jeśli spływa z łyżki jak woda – uciekaj. Prawdziwy sos to wynik wielogodzinnego redukowania wywaru, co daje głęboki, niemal słodki aromat.

Dlaczego to zadziała właśnie teraz?

W czasach, gdy inflacja wciąż zagląda nam w portfele, kuchnia brytyjska oferuje „uczciwy sytość”. To dania, które bazują na relatywnie tanich, ale dobrze przygotowanych składnikach: ziemniakach, cebuli i długo pieczonym mięsie.

W Göteborgu, nazywanym „Małym Londynem”, pierwsze jaskółki zmian już są widoczne w miejscach takich jak The Malt House Inn. Czy u nas za chwilę zamiast na pizzę, będziemy umawiać się na Eton Mess i piwo rzemieślnicze? Wszystko wskazuje na to, że tak.

A Wy? Czy bylibyście w stanie zrezygnować z niedzielnego schabowego na rzecz aromatycznego Shepherd’s Pie, jeśli smakowałby tak dobrze jak u babci w Devon?

Przewijanie do góry