Dlaczego warto zostawić otwarte drzwiczki pralki i przetrzeć gumę octem

Dlaczego warto zostawić otwarte drzwiczki pralki i przetrzeć gumę octem

Otwierasz pralkę i zamiast zapachu świeżego prania uderza Cię mdła woń wilgoci? To problem, który dotyczy niemal 60% użytkowników nowoczesnych urządzeń energooszczędnych w Polsce. Choć pralka ma czyścić nasze ubrania, sama często staje się inkubatorem dla drobnoustrojów.

Głównym winowajcą nie jest bęben czy filtr, ale niepozorny element: gumowa uszczelka, potocznie zwana kołnierzem. To właśnie tam, w ukrytych zagłębieniach, gromadzi się mikstura z resztek detergentu, martwego naskórka i twardej wody, która w polskich kranach jest normą w ponad 80% regionów.

Ukryte zagrożenie w Twojej łazience

Emily Dixon z BSH North America zauważa, że regularne czyszczenie uszczelki to nie tylko kwestia estetyki, ale przede wszystkim trwałości urządzenia. Zaniedbany kołnierz może zacząć pękać i parcieć, co prowadzi do kosztownych wycieków. W polskich realiach wymiana uszczelki w popularnych markach to wydatek rzędu 300–500 zł, wliczając koszt części i wizytę serwisanta.

Brian Schonfield, ekspert od sprzętu AGD, ostrzega przed czymś jeszcze ważniejszym: zarodniki pleśni, które rozwijają się w wilgotnej gumie, przenoszą się bezpośrednio na Twoje ubrania. Może to być przyczyną niewyjaśnionych alergii skórnych lub nawracających problemów z drogami oddechowymi u domowników.

Dlaczego pralki psują się częściej niż kiedyś?

Współczesne badania wskazują na ciekawy paradoks. Dążenie do bycia „eko” sprawia, że częściej pierzemy w niskich temperaturach (30–40 stopni) i używamy delikatnych płynów zamiast proszków. Według danych branżowych z 2024 roku, takie nawyki sprzyjają powstawaniu tzw. biofilmu – śliskiej warstwy bakterii, której niska temperatura nie jest w stanie usunąć.

Co mnie zaskoczyło podczas rozmów z serwisantami w Warszawie, to fakt, że najwięcej awarii uszczelek odnotowuje się zimą. Dlaczego? Ponieważ rzadziej wietrzymy łazienki, co drastycznie podnosi wilgotność powietrza, uniemożliwiając pralce naturalne wyschnięcie po cyklu pracy.

Dlaczego warto zostawić otwarte drzwiczki pralki i przetrzeć gumę octem - image 1

Domowy sposób, który bije na głowę sklepowe środki

Nie musisz kupować drogich tabletek czyszczących. Eksperci zgodnie twierdzą, że najskuteczniejszy oręż masz już w kuchennej szafce. Sekretem jest ocet spirytusowy, który w Polsce kosztuje grosze, a działa na trzech poziomach: rozpuszcza kamień, zabija zarodniki grzybów i neutralizuje zapachy.

Oto jak profesjonalnie wyczyścić uszczelkę krok po kroku:

  • Przygotuj roztwór: Wymieszaj ciepłą wodę z białym octem w proporcji 1:1.
  • Magia detali: Namocz miękką szmatkę i dokładnie przetrzyj całą gumę, odchylając ją palcami. To tam, w najgłębszych fałdach, znajdziesz najwięcej „niespodzianek”.
  • Użyj szczoteczki: Stara szczoteczka do zębów pozwoli Ci dotrzeć do miejsc, gdzie materiał nie ma szans dojść.
  • Osuszanie: To kluczowy moment. Wytrzyj gumę do sucha czystą szmatką lub ręcznikiem papierowym.

Zasada 10 centymetrów

Najprostszy lifehack, który uratuje Twoją pralkę, nie kosztuje ani złotówki. Po każdym praniu zostaw drzwiczki uchylone na szerokość około 10 centymetrów. Pozwala to na swobodną cyrkulację powietrza. Dodatkowo, raz w miesiącu warto wykonać tzw. „pranie serwisowe” – puść pustą pralkę na programie 90 stopni z dodatkiem szklanki octu do szuflady na proszek.

Warto też pamiętać o szufladzie na detergenty. Jeśli jest czarna od środka, uszczelka za chwilę będzie w takim samym stanie. Wilgoć w łazience to system naczyń połączonych.

A jak często Ty zaglądasz pod gumowy kołnierz swojej pralki? Czy zdarzyło Ci się tam znaleźć coś, co nie powinno się tam znaleźć, na przykład zagubioną monetę lub skarpetkę?

Przewijanie do góry