Inflacja w 2024 roku wyraźnie wpłynęła na nasze nawyki zakupowe. Z badań wynika, że aż 65% Polaków aktywnie szuka sposobów na obniżenie rachunków za jedzenie, nie chcąc jednocześnie rezygnować z jakości posiłków. Czy da się zjeść królewski obiad za grosze? Moje doświadczenie w kuchni pokazuje, że kluczem nie jest kupowanie najtańszych produktów, ale sprytne triki na zwiększenie objętości dań.
Wielu z nas popełnia ten sam błąd: próbujemy oszczędzać, zmniejszając porcje. Efekt? Podjadanie między posiłkami i frustracja. Tymczasem profesjonalni szefowie kuchni od lat stosują metodę „volume eating” – dodają składniki, które chłoną smaki i sycą na długo, kosztując ułamek ceny mięsa. Przygotowałem dla Was zestawienie 5 przepisów, które odmienią Wasze postrzeganie oszczędnej kuchni.
1. Wieprzowina z kimchi i makaronem sojowym (Harusame)
To danie to absolutny król wydajności. Klasyczne Buta Kimchi staje się dwa razy większe dzięki dodatkowi makaronu sojowego, który jak gąbka spija cały aromat przypraw.
- Składniki: 150g kimchi, 100g boczku wieprzowego, 50g makaronu sojowego (suchy), 200ml wody, soja, olej sezamowy.
- Trik: Makaron sojowy gotujemy bezpośrednio na patelni z mięsem i kimchi – dzięki temu nie jest jałowy, ale wypełniony smakiem umami.
2. Roladki z kapusty z mięsnym akcentem
Zamiast robić tradycyjne gołąbki, które zajmują wieki, spróbujcie techniki „gyu-gyu”. To ciasno zwinięte liście kapusty z marchewką i serem, owinięte jedynie cienkim plastrem boczku.
Ciekawy fakt: Kapusta to jedno z najtańszych warzyw w Polsce, a według dietetyków zawiera więcej witaminy C niż cytryny. W tym przepisie 300g kapusty „udaje” główny posiłek mięsny, co pozwala zaoszczędzić około 15 zł na porcji dla dwóch osób.
3. Drobiowe „Chili” z piersi kurczaka
Pierś z kurczaka często bywa sucha i nudna. Ale jest na to sposób, który stosują azjatyccy mistrzowie woka: otoczka z mąki ziemniaczanej. Dzięki niej mięso pozostaje soczyste w środku, a sos staje się aksamitny.

Wystarczy pokroić kurczaka w cienkie plastry, oprószyć skrobią i szybko przesmażyć z sosem na bazie keczupu, imbiru i czosnku. To danie wygląda i smakuje jak z drogiej restauracji, choć koszt składników jest minimalny.
Ale tu pojawia się pewien niuans. Czy próbowaliście kiedyś połączyć jajka z produktami fermentowanymi w formie omletu? To prowadzi nas do najbardziej zaskakującej pozycji na liście.
4. Budżetowy omlet z kiełkami i… natto
Choć natto (sfermentowana soja) kontrowersyjnie pachnie, to w połączeniu z serem i jajkami tworzy bombę smakową bogatą w białko. W Polsce coraz częściej szukamy takich superfoods w sklepach typu „Kuchnie Świata”.
- 5 jajek i paczka kiełków fasoli mung (ok. 3 zł) wystarczą, by nakarmić 4 osoby.
- Pieczemy go pod przykryciem na małym ogniu przez 5 minut z każdej strony.
- Efekt? Puszysty, wysoki omlet, który kosztuje mniej niż jedna kawa na mieście.
5. Kurczak z bakłażanem w sosie Ponzu
Bakłażan to warzywo, które po usmażeniu zyskuje niemal „mięsną” teksturę. Połączenie go z kurczakiem i kwaśno-słonym sosem ponzu (można go zastąpić mieszanką soi i soku z cytryny) to idealny pomysł na lekki, ale sycący obiad.
Moja rada: Zawsze mocz bakłażana w wodzie przez 5 minut przed smażeniem. To usuwa goryczkę i sprawia, że warzywo chłonie mniej oleju, co jest zdrowsze i… tańsze.
Jak oszczędzać jeszcze skuteczniej w 2025 roku?
Eksperci od logistyki żywności zauważają, że planowanie posiłków wokół produktów sezonowych w Polsce (jak kapusta czy rośliny strączkowe) pozwala obniżyć miesięczne wydatki na jedzenie o nawet 400-600 zł w gospodarstwie domowym.
- Używaj mąki ziemniaczanej do „zamykania” soków w mięsie.
- Zastępuj część mięsa makaronem sojowym lub warzywami o dużej objętości.
- Nie bój się mrożonek – mają te same wartości odżywcze, a często niższą cenę poza sezonem.
A Ty jaki masz swój sprawdzony sposób na to, by obiad był sycący, ale nie rujnował portfela? Czy mąka ziemniaczana to też Twój sekretny składnik, czy może masz coś lepszego? Daj znać w komentarzach!



