Dlaczego tak wielu instalatorów mówi teraz o propanie zamiast o tradycyjnych pompach ciepła

Dlaczego tak wielu instalatorów mówi teraz o propanie zamiast o tradycyjnych pompach ciepła

Planujesz montaż pompy ciepła w najbliższym czasie? Może się okazać, że urządzenie, które doradzał Ci sąsiad rok temu, wkrótce zniknie ze sprzedaży. Nadchodzące regulacje Unii Europejskiej wprowadzają niemałe zamieszanie na polskim rynku grzewczym, zmuszając producentów do rezygnacji z popularnych dotąd rozwiązań.

Najważniejszą zmianą jest data 2027 – to właśnie wtedy wejdzie w życie zakaz wprowadzania do obrotu małych pomp ciepła (do 50 kW) wykorzystujących czynniki chłodnicze o wysokim współczynniku ocieplenia globalnego (GWP powyżej 150). Co to oznacza dla Twojego portfela i komfortu? Sprawdziłem, co realnie zmienia się w polskich domach i na co musisz przygotować się już teraz.

Koniec ery popularnego czynnika R32?

Większość pomp ciepła instalowanych w Polsce w ostatnich latach opierała się na czynniku R32. Jest on wydajny, ale ma jedną wadę: jego GWP wynosi 675. To ponad cztery razy więcej, niż pozwolą nowe normy. Od 2027 roku takie urządzenia nie będą mogły być produkowane ani importowane na teren UE.

Ale uspokajam: nikt nie każe Ci wyrzucać już zamontowanej pompy. Eksperci z Ministerstwa Środowiska oraz technicy branżowi, tacy jak David Šafránek, podkreślają, że serwis istniejących urządzeń będzie nadal możliwy. Czynnik do uzupełnienia braków będzie dostępny dzięki tzw. regeneracji, czyli odzyskiwaniu gazu ze starych, demontowanych jednostek. Jest jednak pewien haczyk – cena serwisu starszych modeli może z czasem wzrosnąć ze względu na mniejszą dostępność surowca.

W Polskich hurtowniach rządzi R290. Dlaczego warto go znać?

Jeśli dziś wejdziesz do dużej polskiej hurtowni instalacyjnej, usłyszysz jedno hasło: propan. To właśnie czynnik R290 (czyli czysty propan) staje się nowym standardem. Jego współczynnik GWP wynosi zaledwie 3, co czyni go niemal całkowicie obojętnym dla klimatu.

W moich rozmowach z instalatorami często powtarza się jeden fakt: pompy na propan nie są tylko „bardziej eko”. One są po prostu potężniejsze. Dzięki propanowi urządzenia te osiągają wyższe temperatury zasilania (nawet do 70-75 stopni Celsjusza), co sprawia, że idealnie nadają się do termomodernizacji starszych polskich domów, gdzie wciąż wiszą tradycyjne grzejniki zamiast „podłogówki”.

Co zyskujesz wybierając nowe rozwiązania?

  • Większa wydajność: Nowoczesne pompy z wtryskiem pary (EVI) na propanie radzą sobie świetnie nawet przy polskich mrozach rzędu -20°C.
  • Bezpieczeństwo inwestycji: Kupując urządzenie z niskim GWP (poniżej 150), masz pewność, że za 10 lat czynnik do serwisu będzie tani i łatwo dostępny.
  • Możliwość dotacji: Programy takie jak „Czyste Powietrze” w Polsce coraz częściej premiują urządzenia o najwyższej klasie efektywności, które często idą w parze z nowymi czynnikami.

Dlaczego tak wielu instalatorów mówi teraz o propanie zamiast o tradycyjnych pompach ciepła - image 1

Czy nowa technologia oznacza wyższe ceny?

To najczęstsze pytanie, jakie słyszę. Według rynkowych statystyk, urządzenia na propan są obecnie o około 10-15% droższe od modeli na R32. Jednak diabeł tkwi w szczegółach instalacji. Jak zauważa Petr Novotný z firmy Viessmann, propan jest gazem palnym, co narzuca surowe normy bezpieczeństwa.

W praktyce oznacza to, że jednostka zewnętrzna nie może stać zbyt blisko okien, drzwi, kratek wentylacyjnych czy studzienek kanalizacyjnych. Jeśli Twój dom ma nietypowy układ, koszt montażu może wzrosnąć nie przez samą pompę, a przez konieczność dłuższego prowadzenia rur, aby ominąć „strefy zagrożenia”.

Byłbym jednak sceptyczny wobec twierdzeń, że ceny będą rosły w nieskończoność. Masowa produkcja i konkurencja ze strony azjatyckich oraz rodzimych, polskich producentów pomp ciepła już teraz zaczyna stabilizować koszty zakupu jednostek propanowych.

Moja rada: Zanim podpiszesz umowę

W mojej praktyce zauważyłem, że wielu inwestorów skupia się tylko na marce urządzenia, zapominając o przyszłości. Jeśli planujesz montaż w 2025 roku, zapytaj swojego instalatora o trzy rzeczy:

  1. Czy wybrane urządzenie spełnia normy GWP poniżej 150, które wejdą w 2027 roku?
  2. Czy odległość jednostki zewnętrznej od okien spełnia wymogi bezpieczeństwa dla czynnika R290?
  3. Jakie będą orientacyjne koszty serwisu czynnika chłodniczego za 5 lat?

Nietypowy fakt: Czy wiesz, że w niektórych instalacjach wielkoskalowych zamiast propanu zaczyna się stosować CO2 (R744)? To czynnik całkowicie niepalny, który rewelacyjnie sprawdza się w produkcji bardzo gorącej wody, choć sama konstrukcja pompy jest znacznie bardziej skomplikowana technicznie.

Przyszłość jest już tuż za rogiem

Zmiana chłodziw to nie tylko biurokratyczny wymóg z Brukseli, ale realny skok technologiczny. Przejście na propan dla przeciętnego użytkownika w Polsce oznacza przede wszystkim święty spokój na lata i sprzęt, który poradzi sobie z mroźną zimą bez konieczności wspomagania się drogimi grzałkami elektrycznymi.

A Ty co o tym sądzisz? Czy obawiasz się montażu pompy ciepła na propan ze względu na jej palność, czy raczej uważasz to za kolejny krok w stronę nowoczesnego domu? Daj znać w komentarzach pod artykułem!

Przewijanie do góry