Dlaczego turyści w Vung Tau zawsze zaglądają pod numer 198 na ulicy Trần Phú

Dlaczego turyści w Vung Tau zawsze zaglądają pod numer 198 na ulicy Trần Phú

Planowanie wakacji w Wietnamie często kończy się na dylemacie: zjeść coś autentycznego czy znaleźć lokal, który dobrze wygląda na Instagramie? Okazuje się, że w nadmorskim kurorcie Vung Tau istnieje miejsce, które łączy te dwa światy bez zbędnego nadęcia. Mì Quảng Cô Kiều stało się punktem obowiązkowym na mapie podróżników nie tylko dzięki swojej recepturze, ale i przemyślanej architekturze.

Dwa poziomy, dwa zupełnie inne nastroje

Większość tradycyjnych restauracji w Wietnamie skupia się wyłącznie na jedzeniu, ignorując estetykę. Jednak najnowsze trendy turystyczne na lata 2025-2026 pokazują, że aż 68% podróżnych z pokolenia milenialsów wybiera restauracje na podstawie ich „potencjału wizualnego”. Właściciele lokalu przy ulicy Trần Phú 198 doskonale to zrozumieli.

Budynek został podzielony na strefy, co jest genialnym rozwiązaniem dla osób szukających spokoju. Górne piętro to jasna, wypełniona naturalnym światłem kawiarnia w stylu vintage. To tutaj powstają te wszystkie klimatyczne zdjęcia w tradycyjnych strojach áo dài, które zalewają social media. Z balkonu roztacza się widok na jedną z najpiękniejszych tras nadmorskich, a morska bryza sprawia, że kawa smakuje tu zupełnie inaczej.

Dolny poziom to z kolei oaza domowego ciepła. Jest przytulnie, konkretnie i pachnie aromatycznym wywarem. Taki podział sprawia, że goście jedzący obiad nie wchodzą w drogę pasjonatom fotografii, co w popularnych kurortach bywa rzadkością.

Dlaczego turyści w Vung Tau zawsze zaglądają pod numer 198 na ulicy Trần Phú - image 1

Sekret tkwi w makaronie, a nie w filtrach

Choć design przyciąga wzrok, sercem Mì Quảng Cô Kiều pozostaje kuchnia środkowego Wietnamu. Co odróżnia to miejsce od setek innych? Receptura przekazywana z pokolenia na pokolenie. W przeciwieństwie do typowych zup, Mì Quảng charakteryzuje się minimalną ilością wywaru – jest on niezwykle esencjonalny i gęsty, doskonale oblepiając szerokie wstążki makaronu.

Co warto zamówić z menu?

  • Mì Quảng tôm thịt: klasyka z krewetkami i wieprzowiną, idealna na pierwszy raz.
  • Mì Quảng gà: wersja z kurczakiem, lżejsza, ale równie aromatyczna.
  • Zestaw specjalny: dla tych, którzy chcą spróbować wszystkiego, od żeberek po jajka przepiórcze.

Warto zauważyć, że w Polsce zjawisko food tourismu również przybiera na sile. Podobnie jak nad Bałtykiem szukamy „rybki prosto z kutra”, tak w Vung Tau turyści tropią miejsca, gdzie toppingi są świeże, a makaron ma idealną sprężystość. W Cô Kiều dodatki są nakładane hojną ręką, co przy cenach zbliżonych do lokalnych standardów (bardzo przystępnych jak na lokal z widokiem na morze), buduje silną lojalność klientów.

Strategia na idealny poranek w Vung Tau

Zauważyłem, że najlepszym sposobem na uniknięcie tłumów jest odwrócenie standardowego grafika. Większość osób przychodzi tu na lunch. Jeśli jednak pojawisz się rano, możesz zająć najlepszy stolik na piętrze, zamówić mrożoną kawę i cieszyć się sesją zdjęciową w pełnym słońcu. Dopiero gdy poczujesz prawdziwy głód, zejdź na dół po miskę gorącego makaronu.

Ciekawostka: Eksperci z branży hospitality podkreślają, że lokale typu „all-in-one” (jedzenie + kawiarnia + widok) zyskują na popularności o 40% szybciej niż monoprofilowe restauracje. To oszczędność czasu, który w Vung Tau lepiej poświęcić na spacer brzegiem morza niż na stanie w korkach.

Bywa tak, że miejsca reklamowane jako „idealne do zdjęć” rozczarowują smakiem. Tu jest inaczej. Czy to zasługa tradycyjnych przypraw, czy może specyficznego klimatu ulicy Trần Phú? Jedno jest pewne: to jedno z tych miejsc, gdzie po zrobieniu zdjęcia odkładasz telefon, by w pełni skupić się na jedzeniu.

A Wy przy wyborze restauracji kierujecie się bardziej opiniami o smaku, czy tym, jak lokal prezentuje się na zdjęciach w sieci?

Przewijanie do góry