Większość z nas uważa, że najlepsze ciasta czekoladowe pochodzą z Francji lub Belgii. Zaskakujące dane z portalu Taste Atlas pokazują jednak coś innego: w najnowszym zestawieniu tysięcy głosów użytkowników, to argentyński deser bez pieczenia skradł serca smakoszy, zajmując miejsce w pierwszej trójce. Jak to możliwe, że proste herbatniki wygrały z wyrafinowaną europejską cukiernią?
Światowy fenomen chocotorty
Chocotorta to dowód na to, że genialność tkwi w prostocie. Choć wywodzi się z kampanii reklamowej herbatników, dziś jest symbolem argentyńskiej gościnności. W przeciwieństwie do klasycznych wypieków, nie wymaga piekarnika, a jej sekret tkwi w warstwach nasączonych kawą herbatników czekoladowych przełożonych miksem serka i dulce de leche.
W Polsce, gdzie uwielbiamy desery typu „stefanka” czy ciasta z kajmakiem, chocotorta staje się coraz popularniejsza na domowych przyjęciach. Co ciekawe, badania z 2024 roku wskazują, że desery „no-bake” (bez pieczenia) notują 15% wzrost zainteresowania w mediach społecznościowych w regionie Europy Środkowej.
Europejskie klasyki, które depczą po piętach
Szwedzka kladdkaka i włoska caprese
Na liście nie mogło zabraknąć szwedzkiej kladdkaka. To ciasto, które zawsze wygląda na niedopieczone, ale właśnie ta „zakalcowata” tekstura sprawia, że jest kultowe. Podawane podczas fika (szwedzkiej przerwy na kawę), stanowi idealny kontrast między kruchą skórką a lepkim wnętrzem.
- Torta Caprese (Włochy): Legenda głosi, że powstała przez błąd kucharza, który zapomniał dodać mąki. Efekt? Gezglutenowe cudo z migdałów i gorzkiej czekolady.
- Sacher-Torte (Austria): Ikona Wiednia. Tajemnica idealnie gładkiej polewy i cienkiej warstwy dżemu morelowego jest strzeżona w Hotelu Sacher od 1832 roku.
Włoska precyzja: Setteveli i Tenerina
Włochy zdominowały ranking aż trzema pozycjami. Torta Setteveli to architektoniczne dzieło sztuki – siedem warstw, od chrupiącej praliny po mus czekoladowy. Z kolei Tenerina z Ferrary, pieczona bez mąki, nazywana jest „ciastem czułym” ze względu na swoją delikatność, którą miała uosabiać królowa Elena Petrovich.
Najlepsze ciasta czekoladowe świata: miejsca 4-10
Ranking zamykają pozycje, które pokazują, jak różnie rozumiemy „czekoladowość”:
4. Molten Chocolate Cake (USA): Popularny lava cake. Kluczem jest tu precyzja co do sekundy – jeśli przetrzymasz go w piecu zbyt długo, stracisz płynny środek, który jest esencją tego deseru.
5. Bolo de brigadeiro (Brazylia): Prawdziwa bomba słodyczy. Trzy warstwy biszkoptu przekładane kremem z mleka skondensowanego i obsypane czekoladową posypką.
7. Torta Garash (Bułgaria): Bałkańska odpowiedź na sacher. Pięć warstw orzechowych blatów z kremem z gorzkiej czekolady. Wersja z 1885 roku do dziś jest serwowana w najlepszych kawiarniach Sofii.
8. Mississippi Mud Pie (USA): Deser z południa Stanów Zjednoczonych, który swoją strukturą przypomina… błoto znad rzeki Mississippi. Warstwy budyniu, ciastek i pianek marshmallow to definicja amerykańskiego stylu comfort food.
Praktyczna wskazówka dla fanów czekolady
W moich testach zauważyłem, że większość domowych ciast czekoladowych traci na smaku, bo używamy zbyt zimnych jajek. Eksperci cukiernictwa radzą: zawsze doprowadzaj składniki do temperatury pokojowej.
Jeśli chcesz przygotować chocotortę w Polsce, zamiast trudno dostępnych argentyńskich ciastek, użyj ciemnych herbatników typu petit beurre i wymieszaj masę kajmakową z serkiem typu Philadelphia w proporcji 1:1. To najprostszy sposób, by poczuć smak z top 3 światowego rankingu bez wychodzenia z domu.
A Ty? Jesteś fanem wilgotnych, niemal surowych ciast typu lava cake, czy wolisz klasyczne, eleganckie torty warstwowe?



