Większość z nas popełnia ten sam błąd: czekamy do maja, aby odświeżyć taras i salon, kiedy najlepsze perełki dawno już zniknęły z półek. Według danych rynkowych z początku 2025 roku, branża home decor notuje największe skoki sprzedaży już w marcu, co oznacza, że to, co widzisz na wystawie dzisiaj, jutro będzie tylko wspomnieniem na Instagramie kogoś innego.
Podczas mojej ostatniej wizyty w lokalnym sklepie zauważyłam, że tegoroczna wiosenna kolekcja to nie tylko pastele, ale przede wszystkim powrót do jakości, która jeszcze rok temu kosztowałaby fortunę w butikach projektanckich. Oto 11 znalezisk, obok których nie można przejść obojętnie.
1. Sztuczne kwiaty, które oszukają nawet botanika
Zawsze byłam „kwiatową snobką” i omijałam plastikowe rośliny szerokim łukiem. Jednak technologia real-touch sprawiła, że dzisiejsze tulipany w HomeGoods wyglądają i – co ważniejsze – w dotyku przypominają żywe rośliny. Badania wykazują, że 62% Europejczyków wybiera obecnie wysokiej jakości sztuczne rośliny ze względu na oszczędność wody i trwałość.
2. Poduszki z ukrytym atutem
W dziale tekstyliów królują wzory przypominające projekty z najwyższej półki. Moja rada? Wybieraj wyłącznie te modele, które mają zdejmowane poszewki. W Polsce, gdzie sezon pylenia może być uciążliwy, możliwość szybkiego uprania poszewki bez niszczenia wkładu to klucz do utrzymania świeżości w domu przez całą wiosnę.
3. Ceramiczna truskawka nie tylko do ogrodu
Zauważyłam genialną doniczkę w kształcie truskawki. Choć sugeruje się ją do uprawy owoców, w moim odczuciu idealnie sprawdzi się jako rzeźbiarski akcent na kuchennym blacie. Warto pamiętać, że gliniane naczynia lepiej regulują wilgotność podłoża niż plastikowe odpowiedniki z sieciówek.
4. Stołki Chinoiserie w stylu „bougie”
Tuż przy wejściu czekają ceramiczne stołki w stylu Chinoiserie (od żółci po modny turkus). Wyglądają niezwykle luksusowo, niemal jak z katalogów nowojorskich apartamentów. Architekci wnętrz często używają ich jako stolików pomocniczych przy wannie lub jako dodatkowe siedzisko w przedpokoju.
5. Pufy do zadań specjalnych
Nowe pufy w geometryczne wzory są na tyle sztywne, że mogą służyć jako mini-stoliki kawowe. Zauważyłam, że ich jakość wykonania znacznie przewyższa to, co widzieliśmy w poprzednich sezonach. Są idealne do kącików zabaw dla dzieci lub jako podnóżki w salonie.

6. Oświetlenie z nutą Williama Morrisa
Wiosenny lifting pokoju najłatwiej przeprowadzić wymieniając lampy. Moją uwagę przykuły modele z abażurami w rybie łuski oraz wzory inspirowane brytyjskim ruchem Arts and Crafts. Takie detale sprawiają, że wnętrze przestaje wyglądać „sieciówkowo”.
7. Solarna magia w basenie (za grosze!)
To absolutny hit: pływające kwiaty LED. Za zestaw dwóch sztuk zapłacimy około 50-60 PLN (w przeliczeniu z dolarów). Ładują się promieniem słońca w ciągu dnia i automatycznie rozbłyskują po zmroku. W Polsce, gdzie letnie wieczory spędzamy coraz częściej w ogrodach, to tani sposób na efekt „WOW”.
8. Sztuka ścienna: powrót do natury
Sekcja obrazów została całkowicie odświeżona. Dominują fotografie plażowe i żywe, wibrujące abstrakcje. Specjaliści od psychologii wnętrz podkreślają, że zmiana dekoracji ścian co sezon potrafi realnie obniżyć poziom stresu u domowników.
9. Zegar w estetyce „Beachhouse”
Jeśli kochasz styl Serena & Lily, ten zegar ścienny jest dla Ciebie. Ma w sobie tę nadmorską lekkość, która sprawia, że nawet we wtorek rano poczujesz się, jakbyś była na urlopie w Sopocie lub na Helu.
10. Wielkanocny bukszpanowy zając
Zamiast kupować nietrwałe ozdoby, warto zainwestować w topiary. Bunnies w formie formowanych krzewów z kokardą to klasyka, która nie wyjdzie z mody przez lata. To elegancka alternatywa dla wszechobecnego kiczu.
11. Króliczki Laury Ashley
Styl grandmillennial wciąż ma się świetnie. Króliczki w stylu chinoiserie (różowe i niebieskie) to kwintesencja tej estetyki. Wyglądają jak rodzinna pamiątka znaleziona na strychu babci, a kosztują ułamek ceny antyków.
Praktyczna wskazówka na zakupy
Eksperci od visual merchandisingu ostrzegają: HomeGoods rotuje towarem co 48 godzin. Jeśli coś wpadło Ci w oko, weź to do koszyka od razu. W tej sieci zasadą jest, że to, co widzisz, jest zazwyczaj ostatnią sztuką w tej dostawie.
A Wy na jaki element dekoracyjny polujecie w tym roku najbardziej – wolicie stonowaną klasykę czy odważne, kolorowe akcenty?



