Dlaczego szefowie kuchni w Sushi H poświęcają rok na naukę krojenia samego mięsa

Dlaczego szefowie kuchni w Sushi H poświęcają rok na naukę krojenia samego mięsa

Czy zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego niektóre sushi smakują jak niebo, a inne przypominają gumę? W sercu Angoulême, w restauracji Sushi H, odkryłem sekret, który może zmienić Twoje podejście do japońskiej kuchni. Nie chodzi tylko o świeżą rybę, ale o rygorystyczne zasady, których nie spotkasz w sieciowych barach.

Zasada 20 minut, która chroni Twoje zdrowie

Większość z nas przegląda menu, nie myśląc o tym, co dzieje się piętro niżej. W podziemnym laboratorium Sushi H panuje stała temperatura poniżej 12 stopni Celsjusza. To kluczowe, ponieważ badania nad bezpieczeństwem żywności wykazują, że każda minuta powyżej progu chłodniczego drastycznie skraca świeżość produktu.

Właściciel restauracji, Shuang Lei Zhan, wprowadził żelazną zasadę: ryba nie może przebywać poza chłodnią dłużej niż 20 minut podczas obróbki. To tempo wymaga od kucharzy wręcz chirurgicznej precyzji. Zanim Sobug, główny mistrz noża, dotknie łososia czy tuńczyka z targu Rungis, przechodzi morderczy trening.

  • Rok ćwiczeń na mięsie: Nowi adepci w Sushi H przez pierwsze 12 miesięcy trenują operowanie nożem wyłącznie na mięsie, zanim w ogóle zostaną dopuszczeni do delikatnych ryb.
  • Jeden ruch: Usunięcie skóry z całego łososia musi odbyć się jednym płynnym gestem, aby nie naruszyć tekstury włókien.
  • Logistyka: Co tydzień przez kuchnię przechodzi 300 kg ryb i tona ryżu – to skala, która w Polsce odpowiadałaby największym lokalom w Warszawie czy Krakowie.

Rewolucja w menu: Czy jesteśmy gotowi na rybę dojrzewającą?

Sytuacja na rynku gastronomicznym w 2025 roku pokazuje wyraźny trend: klienci szukają autentyczności, a nie tylko szybkiego posiłku. Właśnie dlatego Sushi H planuje rewolucję, która ma zbliżyć ich ofertę do poziomu fine dining. Już latem na stołach obok klasycznych makis pojawią się dania, które mogą budzić kontrowersje.

Mowa o rybie dojrzewającej (aged fish). Choć w Polsce przyzwyczailiśmy się do dojrzewającej wołowiny w steakhouse’ach, technika edomae z wykorzystaniem sezonowanej ryby to wciąż nowość. Proces ten, sterowany enzymatycznie, pozwala wydobyć głęboki smak umami, którego nie doświadczysz w standardowym nigiri.

Co jeszcze się zmieni?

Zauważyłem, że właściciele nie boją się eksperymentować z lokalnym podniebieniem. W procesie tworzenia są nowe rolki wegetariańskie z serkiem śmietankowym i litchi. To odważny ruch, biorąc pod uwagę tradycyjne podejście do sushi, ale dane z europejskich rynków (w tym z Polski) potwierdzają, że zapotrzebowanie na kreatywne opcje bezmięsne wzrosło w ostatnim roku o blisko 40%.

Dlaczego szefowie kuchni w Sushi H poświęcają rok na naukę krojenia samego mięsa - image 1

Praktyczny poradnik: Jak rozpoznać prawdziwe sushi?

Wielu moich znajomych popełnia ten sam błąd: oceniają sushi po ilości sosu teriyaki. Jeśli chcesz jeść jak profesjonalista, zwróć uwagę na te trzy aspekty, które stosuje się w Sushi H:

Po pierwsze: Temperatura ryżu. Ryż powinien mieć temperaturę zbliżoną do ciała człowieka (około 36°C). Jeśli jest zimny i zbity jak grudka gliny, oznacza to, że sushi nie było robione „na żywo”.

Po drugie: Cięcie ryby. Spójrz na krawędzie plastra ryby. Muszą być ostre i gładkie. Przymglone, poszarpane brzegi świadczą o tępym nożu lub braku umiejętności kucharza, co niszczy profil smakowy.

Po trzecie: Proporcje. W Sushi H zestawy w cenach 12-22 euro (ok. 52-95 zł) zachowują balans. Ryba powinna dominować nad ryżem, a wasabi powinno być ukryte pod rybą, o ile kucharz uważa, że pasuje do danego gatunku.

Podróż po nowe smaki

Lina Hu i Shuang Lei Zhan nie osiadają na laurach. Planowana wyprawa do Azji ma przynieść do Europy najnowsze trendy kulinarne. Czy wkrótce w Angoulême i innych ośrodkach gastronomicznych zobaczymy futurystyczny „powiew świeżości”, o którym wspomina Lina? Wszystko na to wskazuje.

Być może to właśnie ta nieustanna potrzeba nauki i szacunek do surowca sprawiają, że od 18 lat ich restauracja jest oblegana przez 240 osób każdego wieczoru. A Ty? Zwracasz uwagę na to, jak krojona jest ryba w Twoim ulubionym miejscu, czy liczy się tylko smak sosu sojowego?

Podziel się w komentarzach – jakie było najbardziej nietypowe połączenie składników w sushi, jakie kiedykolwiek jadłeś?

Przewijanie do góry