Dlaczego mieszkańcy Ranchi masowo dziurawią główny wodociąg

Dlaczego mieszkańcy Ranchi masowo dziurawią główny wodociąg

Wyobraź sobie rurociąg, który wygląda bardziej jak ser szwajcarski niż element infrastruktury miejskiej. W Ranchi, a dokładnie w okolicach Kadru, woda pitna ucieka setkami litrów przez dziesiątki nielegalnych nawierceń, podczas gdy uczciwi obywatele otrzymują rachunki na tysiące rupii za suchy kran. To nie jest tylko problem techniczny, to obraz systemu, który przecieka na każdym szczeblu.

Dziurawy system w samym sercu miasta

Kiedy przechodzisz drogą prowadzącą od Kadru w stronę Main Road, tuż przed luksusowym pięciogwiazdkowym hotelem, możesz zobaczyć scenę jak z filmu katastroficznego. Główna magistrala wodna, biegnąca nad rzeką Harmu, jest usiana otworami. Liczba dziur jest wręcz niemożliwa do policzenia, a woda tryska z nich pod wysokim ciśnieniem, marnując zasób, o który inni muszą walczyć każdego dnia.

Co najbardziej uderza w tej sytuacji? Kreatywność, a raczej desperacja ludzi. Według lokalnych raportów, niektórzy stworzyli prowizoryczne połączenia o długości nawet 500 metrów, ciągnąc giętkie węże od głównej rury aż do gęsto zaludnionych osiedli za kinem Sujata. Problem w tym, że te węże często leżą w rzece Harmu – jednym z najbardziej zanieczyszczonych zbiorników w regionie.

Statystyki, które budzą niepokój

W 2024 roku globalne raporty dotyczące infrastruktury miejskiej wskazują, że straty wody typu „Non-Revenue Water” (woda wyprodukowana, która nie przynosi zysku z powodu wycieków lub kradzieży) w miastach o podobnej strukturze jak Ranchi mogą sięgać nawet 40-50% całkowitej podaży. W Polsce, dla porównania, średnie straty wody w sieciach wodociągowych oscylują w granicach 10-15%, co pokazuje skalę zaniedbań w indyjskim systemie.

Eksperci od zdrowia publicznego ostrzegają: każda dziura w rurze to nie tylko wyciek, ale i otwarte drzwi dla patogenów. Gdy ciśnienie w głównej magistrali spada, ścieki z rzeki Harmu mogą zostać zassane do środka przez te same otwory, którymi wcześniej uciekała czysta woda. To prosta droga do epidemii chorób brudnych rąk, które w 2025 roku wciąż stanowią główną przyczynę hospitalizacji w regionach o słabej infrastrukturze.

Dlaczego mieszkańcy Ranchi masowo dziurawią główny wodociąg - image 1

Paradoks uczciwego obywatela

Najbardziej gorzkim aspektem tej historii jest los osób posiadających legalne przyłącza. Wiele domów wyposażonych w wodomierze odnotowuje… absolutne zero w przepływie wody. Mimo pustych rur, mieszkańcy otrzymują od korporacji miejskiej wezwania do zapłaty zaległości rzędu 10 000 – 20 000 rupii (ok. 500–1000 PLN).

Zasady są jasne: przyłącze można wykonać tylko w górnej części rury głównej, po uzyskaniu odpowiednich pozwoleń. Jednak w praktyce, jak zauważył inżynier Chandrashekhar z wydziału Buti, nikt nie wie, ile z tych setek połączeń jest legalnych. Brak kontroli i brak ewidencji sprawia, że urzędnicy działają po omacku, a cierpią ci, którzy grają według reguł.

Jak chronić się przed skażoną wodą w takich warunkach?

Jeśli mieszkasz w okolicy, gdzie stan rur budzi wątpliwości, nie polegaj tylko na filtrach węglowych. Oto co radzą fachowcy z branży sanitarno-epidemiologicznej:

  • Systemy odwróconej osmozy (RO): To obecnie jedyny domowy sposób na skuteczne usunięcie metali ciężkich i drobnoustrojów z niepewnych źródeł wody.
  • Weryfikacja podciśnienia: Jeśli zauważysz, że woda w kranie „pluje” powietrzem lub pojawia się na chwilę i znika, to znak, że w rurach powstaje podciśnienie – moment krytyczny dla zasysania zanieczyszczeń z zewnątrz.
  • Zbiorniki buforowe: Zawsze filtruj wodę przed jej zmagazynowaniem, a nie po, aby uniknąć namnażania bakterii w osadach.

Czy to problem tylko techniczny?

Patrząc na rury nad rzeką Harmu, widać nie tylko dziury w stali, ale dziurawy system prawny i administracyjny. W mojej praktyce rzadko widywałem tak rażące lekceważenie norm technicznych przy jednoczesnym rygorystycznym egzekwowaniu opłat od tych, którzy wody nie dostają.

W dobie cyfryzacji i inteligentnych miast, o których tyle mówi się w Indiach w kontekście lat 2025-2026, ręczne nawiercanie głównych magistral wodnych wydaje się być ponurym anachronizmem. Rozwiązaniem nie jest łatanie dziur, ale całkowita reforma monitoringu sieci, w tym instalacja czujników ciśnienia, które natychmiast wykryją nieautoryzowany pobór.

A Ty jak byś zareagował, gdybyś za oknem widział tryskającą wodę, a w Twoim kranie panowałaby cisza, mimo opłaconych rachunków?

Przewijanie do góry