Większość z nas uważa swoje nawyki higieniczne za oczywiste, dopóki nie dowie się, jak robią to inni. Czy wiesz, że aż 85% użytkowników nowoczesnych toalet najpierw korzysta z funkcji mycia wodą, a papieru używa jedynie do osuszenia? Choć w Polsce bidetty i japońskie deski myjące stają się coraz popularniejsze, wciąż wielu z nas popełnia błąd, który obniża poczucie świeżości o prawie 30 punktów w skali czystości.
Rewolucja w łazience: woda wygrywa z papierem
Z najnowszych badań przeprowadzonych pod koniec 2025 roku wynika, że osoby korzystające z funkcji mycia wodą oceniają swoją czystość po wyjściu z toalety na 81,5 punktu na 100. Dla porównania, zwolennicy tradycyjnego papieru przyznają sobie zaledwie 53,6 punktu. Ta gigantyczna różnica pokazuje, że suchy papier toaletowy to często za mało, by czuć się naprawdę komfortowo.
Co ciekawe, najnowsze dane rynkowe z Polski wskazują, że sprzedaż desek myjących i bidetek w takich sklepach jak Leroy Merlin czy Castorama wzrosła o 15% w ciągu ostatniego roku. Polacy coraz częściej zauważają, że systemy te, popularnie zwane „washletami”, to nie tylko luksus, ale przede wszystkim higiena i oszczędność.
Pokoleniowy spór o technikę
Interesujące jest to, jak różnimy się w zależności od wieku. Podczas gdy starsze pokolenia niemal jednogłośnie wybierają najpierw wodę, młodsze osoby (poniżej 25. roku życia) są podzielone. Zauważyłem, że młodzi ludzie częściej eksperymentują z technikami:
- Aż 24,6% młodych dorosłych najpierw używa papieru, a dopiero potem wody.
- W starszych grupach wiekowych ten odsetek spada niemal do zera – tam dominuje zasada „najpierw mycie, potem osuszanie”.
- Różnimy się też w samym używaniu papieru: starsi w 83% starannie go składają, podczas gdy 44% młodych po prostu zwija go w kulkę.

Mniej znaczy więcej – jak oszczędzić papier
W dobie rosnących cen produktów higienicznych w Polsce, gdzie paczka markowego papieru potrafi kosztować fortunę, warto spojrzeć na twarde dane. Statystyki pokazują, że korzystając z natrysku wodnego, wycieramy się średnio tylko 2,1 raza. Bez wody liczba ta rośnie do 3,4 raza.
W praktyce oznacza to, że instalacja nowoczesnej deski myjącej zwraca się w postaci znacznie rzadszych wizyt w dziale chemii domowej. Ale to nie tylko kwestia pieniędzy – to przede wszystkim zdrowie skóry. Eksperci dermatolodzy często podkreślają, że nadmierne pocieranie suchym papierem może prowadzić do mikrourazów, których unika się dzięki delikatnemu strumieniowi wody.
Praktyczny tip: jak zacząć, jeśli nie masz bidetu?
Jeśli Twoja łazienka nie pozwala na instalację bidetu, a nie chcesz wydawać kilku tysięcy złotych na japońską deskę, istnieje prosty „skrót”. W Polsce coraz popularniejsze stają się tzw. bidetki – małe rączki natryskowe montowane obok toalety. Ich koszt to często mniej niż 200 PLN, a efekt higieniczny jest niemal identyczny. Zapomnisz o uczuciu dyskomfortu w ciągu jednego dnia.
Dlaczego warto zmienić nawyki już dziś?
Osoby, które raz spróbowały mycia wodą, rzadko wracają do starej metody. Uczucie świeżości jest porównywalne do szybkiego prysznica. Być może dlatego 83% badanych uważa tę technologię za jeden z najważniejszych wynalazków współczesnej kultury, który poprawia jakość życia każdego dnia.
A Ty do której grupy należysz? Jesteś wierny tradycyjnemu papierowi, czy nie wyobrażasz już sobie poranka bez odświeżającego natrysku?



