Pamiętasz ten moment, gdy wszyscy zachłysnęli się nowoczesnością? Gładka, lśniąca tafia szkła w kuchni miała być symbolem luksusu i bezpieczeństwa. Jednak po kilku latach intensywnego użytkowania, czar pryska. Wiele polskich rodzin, które podczas remontu w 2020 roku postawiły na indukcję, dziś przyznaje, że tęskni za „żywym ogniem”.
To nie jest tylko kwestia sentymentu. Dane rynkowe z początku 2024 roku sugerują, że popyt na nowoczesne płyty gazowe (typu gas-on-glass) wzrósł o blisko 15% w porównaniu do ubiegłego roku. Dlaczego technologia, która miała zrewolucjonizować nasze gotowanie, zaczyna irytować nawet najbardziej cierpliwych domowych kucharzy?
Ukryte koszty jednej drobnej rysy
Większość użytkowników nie zdaje sobie sprawy z jednej kluczowej różnicy konstrukcyjnej. Płyta indukcyjna to zazwyczaj jednolity arkusz hartowanego szkła. W mojej praktyce widziałem dziesiątki przypadków, gdzie niefortunne upuszczenie ciężkiego żeliwnego garnka kończyło się pęknięciem całej powierzchni. Koszt wymiany? Często sięga on 70-80% ceny nowego urządzenia.
W przypadku tradycyjnej kuchenki gazowej, uszkodzenie jednego elementu, jak ruszt czy palnik, to wydatek rzędu kilkudziesięciu złotych. W Polsce, gdzie serwisy AGD (takie jak popularny North czy lokalne punkty napraw) często borykają się z brakiem tanich części zamiennych do elektroniki, ta różnica staje się kluczowa dla domowego budżetu.
Walka z panelem dotykowym
Czy zdarzyło Ci się kiedyś, że płyta zaczęła przeraźliwie piszczeć, bo na panel sterowania spadła kropla wody? To jedna z największych zmor indukcji. Obsługa urządzenia mokrymi lub tłustymi dłońmi graniczy z cudem. Co gorsza, według ekspertów z branży serwisowej, sensory dotykowe są najczęściej psującym się elementem współczesnych płyt.
- Intuicyjność: W kuchence gazowej masz fizyczne pokrętło. Czujesz opór, widzisz wielkość płomienia i masz natychmiastową informację zwrotną.
- Precyzja: Na indukcji ustawienie poziomu „4” w jednym modelu może odpowiadać „6” w innym. Gaz jest uniwersalny.
- Hałas: Wentylatory chłodzące cewki oraz cykliczne „tykanie” przy niższych mocach potrafią zepsuć atmosferę spokojnego wieczoru.
Najnowsze badania z 2025 roku wskazują, że aż 62% użytkowników narzeka na irytujące sygnały dźwiękowe, których nie da się całkowicie wyciszyć. W nowoczesnych polskich mieszkaniach, gdzie kuchnia jest połączona z salonem, ten ciągły pisk staje się po prostu nie do zniesienia.

Problem, o którym zapominamy w sklepie: naczynia
Kupując indukcję, musisz liczyć się z wymianą zestawu garnków. Ale to nie koniec problemów. Zauważyłem, że wiele osób skarży się na specyficzne zachowanie naczyń z cienkim dnem. Na indukcji nagrzewają się one błyskawicznie, co niemal zawsze prowadzi do przypalenia potrawy, podczas gdy grube dno potrzebuje wieczności, by zareagować na zmianę mocy.
Na gazie każdy garnek, nawet ten stary, emaliowany, który masz po babci, działa przewidywalnie. Co więcej, w dobie rosnących cen energii w Polsce, technologia FlameSelect w nowych płytach gazowych pozwala na tak precyzyjne dawkowanie gazu, że różnice w kosztach eksploatacji między prądem a gazem stają się minimalne na korzyść tego drugiego.
Trend na 2026 rok: Powrót do korzeni
Prognozy projektantów wnętrz na nadchodzące sezony są jasne: do łask wraca rzemiosło i autentyczność. Profesjonalni szefowie kuchni od lat powtarzają, że kontrola nad procesem karmelizacji czy smażenia w woku jest możliwa tylko przy użyciu ognia. W Polsce obserwujemy teraz przeniesienie tych profesjonalnych ambicji do domowych zaciszy.
Praktyczna porada: Jeśli planujesz remont i wahasz się między obiema technologiami, sprawdź ofertę płyt gazowych „pod szkłem”. Łączą one estetykę łatwej w czyszczeniu indukcji z niezawodnością gazu. To rozwiązanie, które eliminuje problem pisków i niedziałającego dotyku pod wpływem wilgoci.
Zanim zdecydujesz się na kolejną lśniącą płytę naszpikowaną elektroniką, zastanów się: czy chcesz być niewolnikiem panelu dotykowego, czy panem własnego gotowania? A Ty, przy jakiej technologii czujesz się pewniej w kuchni?



