Rachunki za ogrzewanie spędzają sen z powiek wielu Polakom, zwłaszcza gdy termometry pokazują dwucyfrowy mróz. Wybór między klasyczną pompą powietrzną a rozwiązaniem gruntowym stał się dylematem numer jeden podczas budowy domu. Czy warto dopłacić kilkadziesiąt tysięcy złotych na start, by później cieszyć się niemal darmowym ciepłem?
W ostatnich rozmowach branżowych eksperci z Vilnius Tech oraz przedstawiciele konfederacji energii odnawialnej, jak Martynas Nagevičius, wskazują na „ukrytego faworyta” rynku. Choć większość z nas wybiera najprostsze jednostki powietrzne, to właśnie energia z gruntu okazuje się najbardziej stabilna, gdy Polska zamarza pod wpływem syberyjskich wyżów.
Pułapka 7 tysięcy euro i dlaczego boimy się gruntu
Główną barierą w instalacji pomp typu solanka-woda (geotermalnych) są koszty początkowe. Solidne odwierty pionowe to wydatek rzędu 7 000 euro (ponad 30 000 PLN) za same prace wiertnicze. To ogromna suma, która sprawia, że inwestorzy uciekają w stronę tańszych rozwiązań typu powietrze-woda.
Ale tutaj pojawia się haczyk. Według dr. Juozasa Bielskusa, pompy gruntowe wygrywają efektywnością właśnie wtedy, gdy najbardziej tego potrzebujemy — podczas siarczystych mrozów. Podczas gdy tradycyjne pompy „męczą się” przy -20°C, systemy gruntowe pracują w niezmiennych warunkach.
Metr pod trawnikiem: Rozwiązanie, które zmienia zasady gry
Mało kto wie, że nie trzeba wykonywać drogich, pionowych odwiertów. Istnieje alternatywa: kolektor poziomy. Wymaga on jednak strategicznego planowania:
- Głębokość: Przewody układa się około 1 metra pod ziemią.
- Stabilność: Na tej głębokości temperatura wynosi od 5 do 10 stopni Celsjusza, nawet gdy na zewnątrz szaleje śnieżyca.
- Koszt: Jeśli budujesz dom, koszt jest minimalny, bo i tak przesuwasz masy ziemi koparką.
Z mojego doświadczenia wynika, że najbardziej bolą błędy popełnione na etapie wykończenia. Instalacja kolektora w gotowym, wypielęgnowanym ogrodzie to kosztowny błąd. Nikt nie chce niszczyć swoich hortensji i równiutkiej trawy ciężkim sprzętem. Dlatego o gruntowej pompie ciepła warto myśleć wyłącznie na etapie stanu surowego.

Darmowy chłód latem, czyli bonus o którym się zapomina
73% użytkowników pomp ciepła w Polsce zapomina o funkcji chłodzenia. Systemy gruntowe oferują tzw. „free cooling”. Zamiast uruchamiać prądożerną sprężarkę klimatyzacji, system po prostu przepompowuje chłód naturalnie zgromadzony w ziemi do wnętrza domu. To praktycznie darmowa metoda na przetrwanie letnich upałów bez gigantycznych rachunków za prąd.
Bywa jednak pewien niuans. Jak zauważają specjaliści, kolektor poziomy wymaga dużej działki. Jeśli Twój ogród jest mikroskopijny, ta metoda po prostu nie zadziała, bo gleba nie zdąży się zregenerować termicznie między sezonami.
Pompy hybrydowe: Czy to remedium na przeciążenie sieci?
Warto zwrócić uwagę na prognozy na lata 2025-2026. Eksperci ostrzegają przed tzw. „blackoutem osiedlowym”. Jeśli na jednej ulicy wszyscy włączą grzałki elektryczne w pompach powietrznych podczas rekordowych mrozów, sieć może nie wytrzymać. Rozwiązaniem są układy hybrydowe.
System hybrydowy łączy pompę ciepła z małym kotłem gazowym. W ekstremalne dni pompa wyłącza się, a pałeczkę przejmuje gaz. Takie rozwiązanie chroni Twoją instalację i portfel przed gwałtownym skokiem zużycia energii elektrycznej w najdroższych taryfach.
Praktyczna rada dla planujących inwestycję:
Jeśli masz dom przy wodzie — stawie lub rzece — sprawdź możliwość poboru ciepła właśnie stamtąd. To jeszcze tańsza i wydajniejsza metoda niż grunt, o której zapomina 90% instalatorów.
Czy drewno wciąż jest najtańsze?
To pytanie powraca jak bumerang. Jeśli przyjmiemy, że Twój czas poświęcony na rąbanie, składowanie i dorzucanie do pieca jest „darmowy”, to tak — drewno pozostaje liderem oszczędności. Jednak biorąc pod uwagę komfort życia i jakość powietrza, nowoczesne systemy hybrydowe zbliżają się do tego poziomu pod względem opłacalności długoterminowej.
A Ty, co bierzesz pod uwagę przy wyborze ogrzewania? Czy stabilność systemu gruntowego jest warta rozkopania ogrodu na etapie budowy, czy jednak wolisz prostotę jednostki zewnętrznej na ścianie?



