Dlaczego twórcy sukcesu Dave's Hot Chicken stawiają teraz miliony na czerwone taco

Dlaczego twórcy sukcesu Dave’s Hot Chicken stawiają teraz miliony na czerwone taco

Wyobraź sobie potrawę tak uzależniającą, że najwięksi gracze w branży fast-casual porzucają swoje sprawdzone schematy, by zainwestować w nią każdy wolny dolar. Jeśli myślałeś, że moda na ostre kurczaki to szczyt możliwości rynku, najwyższy czas poznać birrię. To nie jest zwykłe taco; to kulinarny fenomen, który właśnie wychodzi z cienia food trucków, by podbić główne ulice miast.

Bill Phelps i Andrew Feghali, ludzie, którzy zamienili Dave’s Hot Chicken w globalną potęgę wartą miliard dolarów, ogłosili właśnie swój kolejny wielki ruch. Ich cel? Mike’s Red Tacos – niewielka sieć z San Diego, która zaledwie z dwoma lokalami podpisała już kontrakty na ponad 200 nowych punktów w całych Stanach Zjednoczonych. To przypomina początki największych rewolucji żywieniowych naszych czasów.

Od regionalnego gulaszu do 3,7% menu w całym kraju

Do niedawna birria była skarbem skrywanym w meksykańskich stanach Jalisco i Zacatecas. To wolno gotowana wołowina (tradycyjnie kozina) w aromatycznym bulionie z chili i przypraw, podawana z obowiązkowym consomé do maczania. Statystyki nie kłamią: według danych Datassential, birria pojawia się już w 3,7% menu amerykańskich restauracji. To ponad czterokrotny wzrost w ciągu zaledwie czterech lat.

Ale dlaczego akurat teraz? W mojej praktyce obserwatora trendów zauważyłem, że konsumenci w 2025 roku szukają czegoś więcej niż tylko „jedzenia na wynos”. Szukają rytuału. Maczanie chrupiącego, czerwonego taco w gorącym tłuściutkim wywarze to czyste doświadczenie sensoryczne, które idealnie „sprzedaje się” na TikToku i Instagramie. To jedzenie stworzone dla ery wizualnej.

  • Uniwersalność: Mike’s Red Tacos przyciąga wszystkich – od „zetek” szukających nowinek, po rodziny z dziećmi i seniorów.
  • Prostota: Krótkie menu ograniczające straty i ułatwiające szybką obsługę.
  • Skalowalność: Model sprawdzony przy Wetzel’s Pretzels i Blaze Pizza zostaje teraz przeszczepiony na grunt meksykański.

Polska perspektywa: Czy birria ma szansę nad Wisłą?

W Polsce sytuacja wygląda nieco inaczej, ale trendy docierają do nas z coraz mniejszym opóźnieniem. O ile jeszcze w 2022 roku znalezienie dobrej birrii w Warszawie czy Krakowie graniczyło z cudem, o tyle w 2025 roku lokale typu mexican street food wyrastają jak grzyby po deszczu. Polacy, podobnie jak Amerykanie, pokochali połączenie głębokiego smaku mięsa z umami płynącym z długiego gotowania.

Ceny? W popularnych warszawskich kantynach zestaw trzech taco z consomé to koszt rzędu 45–55 zł. Choć wydaje się to sporo jak na „uliczne jedzenie”, klienci są w stanie zapłacić za jakość i autentyczność. Mike Touma, założyciel Mike’s Red Tacos, zauważył, że siła marki tkwi w prostocie: „Zaczynaliśmy od food trucka pięć lat temu”. To dokładnie ta sama ścieżka, którą podążają odnoszące sukcesy polskie koncepty gastronomiczne.

Dlaczego twórcy sukcesu Dave's Hot Chicken stawiają teraz miliony na czerwone taco - image 1

Dlaczego giganci tacy jak Taco Bell kopiują ten przepis?

Pojawienie się birrii w menu takich kolosów jak Taco Bell czy Del Taco to sygnał, że trend stał się mainstreamem. Jednak Phelps i Feghali nie martwią się konkurencją. Ich strategia opiera się na jakości, której sieci typu fast food nie są w stanie powtórzyć na masową skalę bez utraty duszy potrawy.

Ciekawostka: Birria Ramen, która znajduje się w menu Mike’s, to jeden z najszybciej zyskujących na popularności „fusion foods” na świecie. Łączy japoński format z meksykańską duszą, co doskonale trafia w gusta poszukiwaczy kulinarnych przygód.

Jak rozpoznać prawdziwą birrię? Krótki poradnik dla smakosza

Jeśli chcesz sprawdzić, czy restauracja w Twojej okolicy serwuje autentyczne danie, zwróć uwagę na te trzy detale:

  1. Kolor tortilli: Powinna być pomarańczowo-czerwona, ponieważ przed smażeniem macza się ją w tłuszczu z wierzchu bulionu.
  2. Konsystencja mięsa: Wołowina musi rozpadać się pod dotykiem widelca, bez żadnych twardych włókien.
  3. Jakość consomé: Bulion nie może być wodnisty. Musi być intensywny, niemal lepki od kolagenu i pełen drobinek przypraw.

Być może zastanawiasz się, czy warto inwestować czas (i żołądek) w kolejną modę. Według ekspertów z branży, birria ma szansę stać się stałym elementem krajobrazu gastronomicznego, podobnie jak kiedyś stały się nim burgerownie rzemieślnicze czy sushi. To nie jest chwilowy „hype” – to powrót do czasochłonnych, tradycyjnych metod gotowania w nowoczesnym wydaniu.

Warto obserwować ekspansję Mike’s Red Tacos, bo ich sukces może być zwiastunem wielkich zmian w tym, co ląduje na naszych talerzach również w Europie. Czy birria ostatecznie wygryzie klasycznego kebaba z pozycji ulubionego nocnego posiłku Polaków? Czas pokaże, ale potencjał jest ogromny.

A Wy jak myślicie? Czy bylibyście gotowi zrezygnować z ulubionego burgera na rzecz soczystego taco maczanego w aromatycznym bulionie? Czekam na Wasze opinie w komentarzach!

Przewijanie do góry