Remont domu to dla wielu z nas droga przez mękę, ale dla Vincenta deFilippo, przedsiębiorcy z branży private equity, była to siedmioletnia misja tworzenia architektury totalnej. Zamiast kupić gotowy apartament, postanowił przerobić kamienicę z 1910 roku na jeden z najbardziej intrygujących domów na Upper West Side. Centralnym punktem tej inwestycji nie jest jednak złoty kran czy kino domowe, lecz spiralne schody, które wyglądają, jakby zostały przeniesione prosto z galerii sztuki.
Siedem lat pracy nad jednym marzeniem
Kiedy deFilippo kupował budynek przy West 76th Street w 2015 roku za ponad 8,7 miliona dolarów, była to typowa, podzielona na trzy mieszkania kamienica. Wiele osób pytało: po co tracić lata na przebudowę, zamiast kupić coś gotowego w nowej inwestycji? Odpowiedź kryje się w pasji. Przedsiębiorca sam naszkicował projekt schodów po wizycie w Muzeum Guggenheima. Chciał, aby każda z pięciu kondygnacji była połączona rzeźbiarskim elementem, który zapiera dech w piersiach.
W Polsce coraz częściej obserwujemy podobny trend. Zamiast budować proste „kostki”, inwestorzy w okolicach Warszawy czy Krakowa coraz śmieliej sięgają po projekty indywidualne, które łączą funkcję mieszkalną z galeryjną. Według danych rynkowych z 2024 roku, popyt na luksusowe renowacje kamienic w dużych metropoliach wzrósł o 12%, ponieważ zamożni nabywcy szukają „duszy”, której brakuje w szklanych wieżowcach.
Schody jak rzeźba i tarasy na dachu
To nie była zwykła „odświeżka”. Dom o szerokości 6 metrów został całkowicie wypatroszony. Co ciekawe, deFilippo nie tylko odrestaurował wnętrza, ale rozbudował budynek pionowo. Dodał piąte piętro oraz taras na dachu, co w realiach Nowego Jorku jest operacją logistyczną na miarę budowy małego mostu.
Co znajdziemy w środku tej posiadłości wycenionej obecnie na 16 milionów dolarów?
- Prywatna winda łącząca wszystkie poziomy, od piwnicy po dach.
- Czerwona biblioteka, która przełamuje nowoczesny, chłodny minimalizm.
- Całe piętro dla właścicieli – trzecia kondygnacja to ogromny apartament z własnym tarasem i garderobą wielkości przeciętnego polskiego mieszkania.
- Ogród z profesjonalnym grillowaniem – element, który dla deFilippo był kluczowy, by zachować rodzinny klimat mimo luksusowego otoczenia.

Czy to się opłaciło? Dane nie kłamią
Wiele osób zastanawia się, czy siedmioletni remont ma sens ekonomiczny. W sektorze nieruchomości premium w 2025 roku liczy się przede wszystkim unikalność. Badania pokazują, że obiekty z „architektonicznym detalem wow” sprzedają się o 25% szybciej niż standardowe luksusowe wykończenia. Vincent deFilippo zainwestował nie tylko w wygląd, ale i w „bebechy” – wymienił absolutnie wszystkie instalacje HVAC i elektrykę, co przy obecnych cenach energii jest kluczowym argumentem dla kupujących.
Przy okazji, warto zauważyć, że w Polsce koszt generalnego remontu kamienicy pod klucz w wysokim standardzie przekracza już często 10-15 tysięcy złotych za metr kwadratowy. To pokazuje skalę wyzwania, przed jakim stanął nowojorski inwestor przy 740 metrach kwadratowych powierzchni.
Drobny detal, który zmienia wszystko
W mojej praktyce obserwatora rynku nieruchomości często widzę, że ludzie boją się odważnych kolorów. DeFilippo zaryzykował z ciemnym drewnem w kuchni i intensywną czerwienią w bibliotece. To właśnie te kontrasty sprawiają, że dom nie wydaje się sterylny. „Zbudowałem go dla siebie, dlatego nie oszczędzałem na kosztach” – mówi inwestor. I to czuć w każdym kącie.
Ale tu pojawia się zaskakujący zwrot akcji. Mimo że dom jest dopracowany w każdym calu, rodzina deFilippo… już planuje przeprowadzkę. Powód? Dzieci i logistyka szkolna. To pokazuje, że nawet najpiękniejszy dom musi przede wszystkim służyć życiu, a nie tylko wyglądać.
Praktyczna lekcja dla planujących remont
Jeśli planujesz własną metamorfozę wnętrza w tym roku, weź przykład z nowojorskiego projektu: zainwestuj w jeden „punkt centralny”. Nie musi to być spiralna klatka schodowa za miliony. Może to być unikalna wyspa kuchenna lub odrestaurowany kominek. To te elementy budują wartość nieruchomości przy późniejszej sprzedaży.
Wolicie nowoczesne, szklane apartamenty, czy jednak duszę starej kamienicy z nowoczesnym wnętrzem, taką jak ta na Manhattanie? Dajcie znać w komentarzach!



