Dlaczego najstarszy kryty basen w Paryżu był zamknięty przez 7 lat

Dlaczego najstarszy kryty basen w Paryżu był zamknięty przez 7 lat

Wyobraź sobie miejsce, które przetrwało dwie wojny światowe, ale niemal przegrało z upływem czasu i brakiem remontów. Po ponad siedmiu latach ciszy, legendarna pływalnia Château-Landon w końcu otwiera swoje drzwi dla mieszkańców i turystów. Jeśli planujesz wiosenny wypad do stolicy Francji, to miejsce powinno znaleźć się na Twojej liście wyżej niż wieża Eiffla.

Historia ukryta pod szklanym dachem

W 1884 roku, kiedy większość Europejczyków o ciepłej kąpieli mogła tylko pomarzyć, w Paryżu otwarto pierwszy kryty basen we Francji. Była to prawdziwa rewolucja higieniczna. Co ciekawe, już wtedy woda była podgrzewana dzięki innowacyjnemu systemowi z fabryk w La Villette. To nie był zwykły obiekt sportowy – to był manifest nowoczesności.

W latach 20. XX wieku budynek przeszedł metamorfozę w stylu „paquebot” (liniowiec oceaniczny). Charakterystyczne balustrady i okrągłe okna sprawiają, że czujesz się tam jak na pokładzie luksusowego statku z okresu międzywojennego. Niestety, w 2018 roku konstrukcja sklepienia zaczęła zagrażać bezpieczeństwu i obiekt zamknięto na głuchy kłódkę.

Dlaczego remont trwał aż tak długo?

Z mojego doświadczenia wynika, że renowacja zabytków w Europie to zawsze walka między konserwatorem a nowoczesną technologią. W przypadku Château-Landon sytuacja była napięta – przez lata trwały spory o to, jak odnowić to miejsce, nie niszcząc jego duszy. Ostatecznie zainwestowano aż 14 milionów euro, by przywrócić mu dawną świetność.

Według danych rynkowych z 2024 roku, koszty renowacji historycznych obiektów sportowych w Unii Europejskiej wzrosły średnio o 30% w porównaniu do dekady wstecz. To tłumaczy, dlaczego miasto tak długo zbierało fundusze i planowało każdy metr kwadratowy. Nowa odsłona basenu to nie tylko świeża farba, ale przede wszystkim:

Dlaczego najstarszy kryty basen w Paryżu był zamknięty przez 7 lat - image 1

  • Pełna dostępność dla osób z niepełnosprawnościami (PMR).
  • Nowoczesny system filtracji wody, który jest o wiele bardziej ekologiczny.
  • Odrestaurowana, ogromna szklana kopuła, która wpuszcza naturalne światło prosto na tor pływacki.

Paryż kontra Polska: gdzie pływa się lepiej?

W Polsce jesteśmy przyzwyczajeni do nowoczesnych aquaparków spod znaku stali i szkła, jak warszawianka czy krakowski Park Wodny. Jednak w ostatnich latach w naszym kraju – podobnie jak we Francji – widać trend rewitalizacji starych łaźni. Przykładem może być odnowiona Pływalnia Miejska w Siemianowicach Śląskich (najstarsza w regionie), gdzie klimat retro przyciąga więcej osób niż sterylne, nowoczesne baseny.

Co zaskakujące, badania przeprowadzone przez ekspertów od turystyki miejskiej pokazują, że 68% podróżnych z pokolenia milenialsów wybiera obiekty sportowe z „duszą” i historią, zamiast standardowych siłowni hotelowych. Paryski basen trafia idealnie w ten trend.

Praktyczna wskazówka dla odwiedzających

Jeśli planujesz wizytę, pamiętaj o specyficznych zasadach obowiązujących we francuskich pływalniach miejskich. W przeciwieństwie do wielu polskich obiektów, we Francji obowiązkowe są czepki kąpielowe, a luźne szorty plażowe u panów są surowo zabronione – dopuszczalne są jedynie dopasowane kąpielówki. Basen Château-Landon otwiera się oficjalnie w poniedziałek, 23 lutego o godzinie 9:00.

Czy warto tam zajrzeć?

Dla Paryżan to symbol powrotu do normalności po latach skandali związanych z opóźnieniami w budowie. Dla turystów to szansa na kąpiel w miejscu, gdzie historia dosłownie unosi się na wodzie. Czy nowoczesne technologie zdołają utrzymać ten 140-letni zabytek w dobrej kondycji przez kolejne dekady? Czas pokaże, ale na razie warto spakować kostium i sprawdzić to na własnej skórze.

A Wy? Wolicie sterylne, nowoczesne aquaparki czy miejsca z historią, nawet jeśli woda w nich czasem wydaje się nieco zimniejsza?

Przewijanie do góry