Nagły spadek temperatury za oknem sprawia, że instynktownie chcemy jak najszybciej ogrzać dom. Jednak to właśnie ten pierwszy, entuzjastyczny ogień po długiej przerwie może okazać się najbardziej kosztownym błędem sezonu. Pęknięty komin to nie tylko wydatek rzędu kilkunastu tysięcy złotych, ale przede wszystkim realne zagrożenie pożarowe, o którym wielu właścicieli domów przypomina sobie zbyt późno.
Pułapka zimnego murowanego komina
Wielu z nas zakłada, że cegła i beton są niezniszczalne. Prawda jest jednak inna: gwałtowny skok temperatury w wychłodzonym przewodzie dymowym generuje ogromne naprężenia powierzchniowe. Specjaliści, tacy jak znany rzeczoznawca Juha Helkamäki, ostrzegają, że wilgoć uwięziona w strukturze komina zamienia się w parę, która dosłownie rozsadza konstrukcję od środka.
W Polsce statystyki są nieubłagane. Według danych straży pożarnej, sadza i niesprawne przewody kominowe są przyczyną tysięcy interwencji rocznie. W 2024 roku odnotowano zauważalny wzrost incydentów w domach „weekendowych”, gdzie kominki rozpalane są sporadycznie, bez wcześniejszego przygotowania.
Zjawisko cofki, czyli dlaczego dym wraca do salonu
Zdarzyło Ci się, że po przyłożeniu zapałki dym zamiast uciekać do góry, gwałtownie uderzył w głąb pokoju? To efekt tzw. korka zimnego powietrza. Ciężkie, lodowate powietrze w kominie działa jak szczelna zatyczka.

Jeśli w tym momencie spanikujesz i otworzysz okno lub drzwi wejściowe, możesz pogorszyć sprawę. Zmiana ciśnienia sprawi, że dym z toksycznym tlenkiem węgla zostanie dosłownie „wessany” do wnętrza. Zamiast otwierać dom na oścież, należy zastosować metodę, którą branżowi eksperci nazywają shuntingiem.
- Użyj źródła ciepła: Przed włożeniem drewna, skieruj strumień gorącego powietrza z opalarki lub zwykłej suszarki do włosów do wnętrza otworu wyczystkowego.
- Spalaj papier: Mała kulka gazety spalona tuż przy wlocie do komina może pomóc „przebić” lodowy zator.
- Cierpliwość: Pierwszy ogień powinien być symboliczny – kilka małych drzazg, a nie wielkie polana dębu.
Zasada 50 lat: Jak nie zniszczyć dziedzictwa
Dobrze zbudowany komin murowany ma żywotność przekraczającą 50 lat. Jednak zaniedbania mogą skrócić ten czas do jednej dekady. W Polsce prawo budowlane jasno określa obowiązki właściciela, ale mało kto pamięta o różnicach w częstotliwości przeglądów:
- Domy całoroczne: Obowiązkowe czyszczenie i przegląd kominiarski co najmniej raz w roku (dla paliw stałych zalecane co kwartał).
- Domki letniskowe: Minimum raz na trzy lata, choć eksperci zalecają kontrolę przed każdym sezonem zimowym.
Co ciekawe, nowoczesne wkłady kominowe ze stali nierdzewnej są nieco bardziej odporne na szoki termiczne niż tradycyjna cegła, ale one również wymagają „rozgrzewki”. Nawet 30% awarii nowoczesnych systemów wynika z błędów użytkownika podczas pierwszych mroźnych dni roku.
Mój sprawdzony trik na bezpieczne ciepło
W mojej praktyce zauważyłem, że najskuteczniejszą metodą oszczędzania komina jest „rozpalanie od góry”. Kładziemy grubsze polana na spód, a podpałkę na samą górę stosu. Dzięki temu temperatura w kominie rośnie stopniowo, a dym od samego początku jest czystszy, co drastycznie zmniejsza osadzanie się sadzy.
A czy Ty pamiętasz o zamówieniu kominiarza przed pierwszym śniegiem, czy zdajesz się na szczęście i intuicję?



