Dlaczego nowoczesne oświetlenie LED na mostach gaśnie szybciej niż stare żarówki

Dlaczego nowoczesne oświetlenie LED na mostach gaśnie szybciej niż stare żarówki

Wyobraź sobie, że wydajesz ponad 3500 złotych na jeden metr listwy oświetleniowej, która ma pracować latami, a ona przestaje świecić po kilku sezonach. To nie jest scenariusz z taniego marketu budowlanego, ale rzeczywistość jednego z najnowocześniejszych mostów w Europie. Problem „dziurawego” światła na Waldschlößchenbrücke w Dreźnie pokazuje, że technologia LED, mimo swojej energooszczędności, wciąż skrywa kosztowne pułapki, o których rzadko wspominają producenci.

Drogie „ciemne plamy” na mapie miasta

Niedawny raport z Drezna wywołał niemałe poruszenie: obecnie około 30 listew LED na słynnym moście jest całkowicie ciemnych. Choć konstrukcja miała zachwycać ciągłą linią światła, od czasu otwarcia w 2013 roku wymieniono już ponad 840 elementów. Biorąc pod uwagę, że koszt samej listwy to około 850 euro (blisko 3700 PLN), kwoty przeznaczone na naprawy przyprawiają o zawrót głowy.

W Polsce sytuacja z oświetleniem infrastrukturalnym bywa podobna. Według danych branżowych z lat 2024-2025, polskie samorządy coraz częściej zgłaszają problemy z tzw. „migotaniem barwowym” lub przedwczesnym zużyciem modułów w warunkach dużej wilgotności. Co ciekawe, badania przeprowadzone przez Politechnikę Warszawską wskazują, że ponad 15% awarii oświetlenia zewnętrznego LED nie wynika z samej diody, ale z nieszczelności obudowy i degradacji zasilaczy pod wpływem drgań komunikacyjnych.

Dlaczego technologia zawodzi tam, gdzie powinna trwać?

Zauważyłem, że wielu z nas postrzega LED-y jako urządzenia „niezniszczalne”. Prawda jest jednak brutalna: elektronika nienawidzi mostów. Oto główne powody, dla których luksusowe oświetlenie przegrywa z rzeczywistością:

Dlaczego nowoczesne oświetlenie LED na mostach gaśnie szybciej niż stare żarówki - image 1

  • Mikrowibracje: Każdy przejeżdżający samochód generuje drgania, które niszczą luty wewnątrz hermetycznych obudów.
  • Szok termiczny: Temperatura na metalowych balustradach w pełnym słońcu może przekraczać 60°C, by w nocy spaść o połowę – to zabójcze dla tanich uszczelnień.
  • Wilgoć i sól: Opary znad rzeki w połączeniu z solą drogową w zimie tworzą agresywną mieszankę korozyjną.

Władze Drezna przyznają, że nowa generacja lamp, montowana w 2026 roku, została poprawiona. Eksperci wierzą, że konstrukcja „handrail lighting” (oświetlenia w poręczach) wreszcie przetrwa próbę czasu, bo wyeliminowano błędy konstrukcyjne, które wcześniej traktowano jako marginalne.

Lekcja dla Twojego ogrodu: Jak nie wyrzucić pieniędzy w błoto?

Jeśli planujesz oświetlenie zewnętrzne wokół domu, nie musisz wydawać 3500 złotych na metr bieżący, ale możesz wyciągnąć wnioski z błędów profesjonalistów. W mojej praktyce często widzę, jak inwestorzy kupują drogie oprawy, które padają po pierwszej zimie. Co robić?

Szukaj oświetlenia z oznaczeniem IK10 (odporność na uderzenia i wibracje) oraz IP68. Wiele standardowych lamp „zewnętrznych” ma tylko IP44, co przy polskiej ulewie lub roztopach jest niewystarczające. W 2025 roku standardem w profesjonalnych instalacjach stają się zasilacze separowane – czyli takie, które można wymienić bez wyrzucania całej lampy. To oszczędność, o której sklepy często milczą.

Czy to koniec ery spektakularnych iluminacji?

Mimo problemów w Dreźnie, trend budowania „świetlnych wstęg” trwa w najlepsze. W Polsce coraz więcej miast, jak Wrocław czy Gdańsk, stawia na inteligentne systemy zarządzania (DALI), które automatycznie raportują awarię, zanim zauważy ją przechodzień. Ale czy warto płacić tak wysoką cenę za estetykę, która wymaga nieustannych interwencji serwisowych?

Być może rozwiązaniem nie jest coraz droższa elektronika, ale powrót do prostszych rozwiązań, które łatwiej i taniej naprawić? A Ty jak uważasz: czy miasta powinny wydawać miliony na perfekcyjny wygląd mostów nocą, czy może lepiej zaakceptować kilka ciemnych punktów w imię oszczędności?

Przewijanie do góry