Dlaczego projektanci rezygnują z zestawów mebli i dywanów na całą podłogę

Dlaczego projektanci rezygnują z zestawów mebli i dywanów na całą podłogę

Twój salon może wyglądać na starszy niż jest w rzeczywistości, a winne nie są stare mury, lecz wybory, które jeszcze dekadę temu uchodziły za szczyt elegancji. Wiele osób wciąż inwestuje tysiące złotych w dodatki, które zamiast dodawać prestiżu, odbierają wnętrzu życie i funkcjonalność.

Zauważyłem, że w 2025 roku granica między „przytulnym domem” a „muzealną wystawą” stała się bardzo wyraźna. Według danych z rynku wnętrzarskiego, aż 68% Polaków podczas remontu deklaruje, że najważniejsza jest dla nich łatwość w utrzymaniu czystości, a nie prestiżowe metki. Jeśli Twój salon przypomina katalog z 2010 roku, czas na kilka zmian, które odciążą Twój portfel i oko.

1. Gigantyczne portale kominkowe to już przeszłość

Kiedyś masywny, rzeźbiony portal kominkowy był symbolem statusu. Dziś projektantka Susie Novak podkreśla, że to po prostu przeszkoda. W nowoczesnych mieszkaniach, gdzie każdy metr jest na wagę złota, ciężkie obudowy przytłaczają przestrzeń.

Co więcej, większość z nas chce powiesić nad kominkiem telewizor. Zbyt wysoka i szeroka półka kominkowa sprawia, że ekran ląduje pod samym sufitem, co kończy się bólem karku po każdym seansie. W nowoczesnych aranżacjach królują slimowane, minimalistyczne formy.

Moja rada: Jeśli masz dekoracyjny, niedziałający kominek, zamiast ciężkiego marmuru postaw na surowy beton lub proste drewno. Wypełnij wnękę świecami lub albumami o sztuce – to daje efekt „vibe’u insidera”, a nie salonu u cioci na imieninach.

2. Pułapka „luksusowego” dywanu

Statystyki pokazują, że w polskich domach coraz częściej rezygnujemy z jedwabnych dywanów za 10 000 zł na rzecz modeli typu „washable”. Dlaczego? Bo nikt nie chce gościa z kieliszkiem czerwonego wina, który trzęsie się nad Twoją podłogą.

Eksperci są zgodni: salon to miejsce do życia, a nie do podziwiania z daleka. Drogie, trudne w czyszczeniu tkaniny sprawiają, że przestrzeń staje się sztywna. Współczesny luksus to komfort, a nie strach przed plamą po kawie czy psiej łapie.

  • Wybieraj dywany z krótkim włosiem, które można wyprać w domowej pralce.
  • Szukaj materiałów z recyklingu (np. rPET), które są odporne na wycieranie.
  • W Polsce popularność zyskują marki oferujące modne wzory w cenach od 400 do 1200 zł – to pozwala na zmianę wystroju co kilka sezonów bez wyrzutów sumienia.

Dlaczego projektanci rezygnują z zestawów mebli i dywanów na całą podłogę - image 1

3. Zestawy mebli 3-2-1? Zapomnij o nich

To najczęstszy błąd, który widzę w polskich mieszkaniach: kanapa, dwa fotele i stolik kawowy z tej samej serii, kupione w jednym markecie meblowym. Brzmi bezpiecznie? Tak, ale to najprostsza droga do wnętrza bez duszy.

Paige Dick i Parul Ghei zaznaczają, że dzisiejsze trendy to „curated look” – czyli wnętrze zbierane latami. 73% projektantów w najnowszych raportach wskazuje eklektyzm jako główny kierunek na najbliższe lata. Meble nie muszą do siebie pasować kolorem, muszą pasować do Ciebie.

Zastosuj trik profesjonalistów: Jeśli masz szarą sofę, zamiast szarych foteli, postaw obok wiklinowe krzesło w stylu vintage lub fotel w odważnym kolorze, np. butelkowej zieleni. Mieszaj tekstury: drewno, metal, len i aksamit. To tworzy głębię, której nie da żaden gotowy zestaw.

4. Wykładzina od ściany do ściany

Wykładziny dywanowe, które pokrywają każdy centymetr podłogi, to designerski przeżytek. Są niehigieniczne, szybko tracą kolor w miejscach, gdzie najczęściej chodzimy, i optycznie pomniejszają pokój. W naszych warunkach klimatycznych, gdzie zimą wnosimy do domów wilgoć i piach, to rozwiązanie po prostu się nie sprawdza.

Co zamiast tego? Naturalne drewno lub panele o wysokiej klasie ścieralności. Jeśli wynajmujesz mieszkanie i utknąłeś z brzydką wykładziną, mam dla Ciebie lifehack: połóż na nią duży, stylowy dywan. Zakryje to, co chcesz ukryć, a przy przeprowadzce zabierzesz go ze sobą.

Ciekawostka: Badania nad jakością powietrza w pomieszczeniach sugerują, że twarde podłogi z punktowymi dywanami zatrzymują znacznie mniej alergenów niż stare wykładziny, co w 2026 roku jest kluczowym argumentem dla młodych rodziców.

Krótka lekcja stylu: Jak zacząć zmiany?

Nie musisz robić generalnego remontu. Zacznij od małego kroku:

  1. Sprzedaj jeden fotel z kompletu na portalu aukcyjnym.
  2. W jego miejsce wstaw coś z targu staroci lub lokalnego butiku (np. polski design z lat 70., który przeżywa renesans).
  3. Zobacz, jak od razu zmieni się dynamika całego pokoju.

Być może to właśnie te „bezpieczne” wybory sprawiają, że Twój salon wydaje się nudny. Czy zdarzyło Wam się kiedyś kupić mebel tylko dlatego, że „pasował do reszty”, a potem żałować, że nie wybraliście czegoś bardziej odważnego?

Przewijanie do góry