Obieranie, krojenie i smażenie kilogramów ziemniaków to najgorsza część robienia domowej tortilli. W dzisiejszym zabieganym świecie, gdzie 64% Polaków deklaruje brak czasu na codzienne gotowanie skomplikowanych dań, szukamy dróg na skróty, które nie zrujnują smaku. Jimena Monteverde, znana argentyńska szefowa kuchni, wywołała burzę w sieci, pokazując trik, który wydaje się czystym szaleństwem, dopóki sami go nie spróbujecie.
Rewolucja w 10 minut za mniej niż 15 złotych
Tradycyjna tortilla de papas to duma Hiszpanii, ale jej przygotowanie zajmuje blisko godzinę. Wersja „viralowa”, która podbija media społecznościowe w 2025 roku, skraca ten proces do niecałych 10 minut. Sekret tkwi w wykorzystaniu czegoś, co większość z nas ma w szafce po weekendowej imprezie: zwykłych chipsów ziemniaczanych.
W Polsce, gdzie ceny świeżych warzyw w sklepach takich jak Biedronka czy Lidl potrafią zaskoczyć sezonowymi wahaniami, ten przepis staje się wybawieniem dla portfela. Możesz użyć chipsów, które lekko zwietrzały lub końcówki paczki z ostatniego spotkania ze znajomymi. Efekt? Gourmet, którego nikt nie odróżni od oryginału.
Dlaczego mleko zmienia wszystko?
Wielu amatorów gotowania popełnia błąd, wrzucając chipsy prosto do jajek. Szefowa Jimena Monteverde stosuje jednak kluczowy zabieg: nawilżanie mlekiem. Według kulinarnych ekspertów, białka i tłuszcze zawarte w mleku (około pół szklanki na 200g chipsów) sprawiają, że utwardzone w procesie smażenia plastry ziemniaków odzyskują swoją kremową strukturę.
- Krok 1: Wysyp chipsy do miski i lekko je pokrusz (nie na pył, wystarczą mniejsze kawałki).
- Krok 2: Zalej je mlekiem i odstaw na 2-3 minuty, aż wchłoną płyn całkowicie.
- Krok 3: Dopraw pieprzem i wbij 5 całych jajek. Uwaga: sól dodawaj ostrożnie, chipsy są już słone!
Co ciekawe, badania nad teksturą żywności opublikowane pod koniec 2024 roku wskazują, że skrobia ziemniaczana poddana ponownemu nawodnieniu w środowisku tłuszczowym (jajka) tworzy wyjątkowo puszystą strukturę, której trudno dorównać smażąc świeże ziemniaki w domu.
Dodatki, które nadają „polski” charakter
Choć Jimena sugeruje hiszpańskie chorizo, w naszych warunkach świetnie sprawdzą się lokalne produkty. Zauważyłem, że dodanie posiekanej krakowskiej suchej lub odrobiny wędzonego boczku podbija smak dania, nadając mu głębi charakterystycznej dla naszej kuchni. Nie zapomnij o świeżym koperku – to on sprawia, że danie staje się „domowe”.
O czym warto pamiętać podczas smażenia?
Istnieje jedna istotna różnica między klasyczną tortillą a tą z chipsów. Ta druga wymaga nieco dłuższego czasu na małym ogniu. Ponieważ masa jest gęstsza i bardziej zwarta, potrzebuje około 4-5 minut z każdej strony pod przykryciem, aby środek idealnie się ściął, pozostając jednocześnie wilgotnym.
Czy to w ogóle jest zdrowe?
Wielu purystów kulinarnych puka się w czoło. Jednak dietetycy zauważają ciekawy fakt: tortilla z chipsów, choć kojarzy się z fast foodem, jest smażona na patelni przy użyciu minimalnej ilości dodatkowego tłuszczu, ponieważ same chipsy już go w sobie mają. W ostatecznym rozrachunku kaloryczność porcji jest zbliżona do tradycyjnych frytek z jajkiem, a oszczędność czasu – bezcenna.
Byłem sceptyczny, póki sam nie postawiłem tej potrawy przed znajomymi podczas meczu. Pytali, jakiej odmiany ziemniaków użyłem, że są tak idealnie cienkie i miękkie. Kiedy pokazałem im pustą paczkę po chipsach, nie mogli uwierzyć. To idealny przykład „smart cookingu”, który dominuje w trendach na 2026 rok.
A Wy? Czy bylibyście w stanie zaserwować gościom danie z chipsów, czy jednak tradycyjne obieranie ziemniaków to dla Was świętość, której nie wolno szargać?



